dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
View RSS Feed

gaga2

Z Muratorem w ręku

Oceń ten wpis
Niestety mój kontakt z budową jest nadal wyłącznie wirtualny.... tylko że teraz mogę mieć pretensje wyłącznie do siebie...
Tydzień temu pracując intensywnie w nocy przy komputerze - ścierpły mi nogi - no i "zgrabnie" wstając od komputera skręciłam staw skokowy... siedzę teraz w mieszkaniu z szyną gipsową na nodze i coś się we mnie gotuje ze złości. Na dodatek moi współpracownicy i klienci uznali, że nic się nie stało, przecież nadal mogę pracować.... więc czasami pracuję naraz z dwoma telefonami w ręku ze wzrokiem wlepionym w komputer.
Najgorsze jest jednak to, że nie ma mnie na budowie..... nie ma mnie już tam od 4 tygodni bodajże. A dzisiaj zakończył prace elektryk, podobno są już ułożone kable do instalacji RTV, sieci komputerowej i jakichś tam jeszcze innych kabli, które wymyślił J do głośników i czegoś tam... już nawet nad tym wszystkim nie panuję. Podobno (jak ja lubię to słowo ;) ) próby ciśnieniowe instalacji wodnej też przebiegły pomyślnie i wszystko jest gotowe do tynkowania. Swoją drogą to możemy z czystym sumieniem polecić ekipę od instalacji wod-kan: solidnie, sprawnie, za uczciwe pieniądze (to ocena mojęgo męża, ja osobiście nic nie widziałam :(.
Za to niespodziewanie pojawiły się problemy z GWC. Wykonawca najpierw wykopał wielki dół, a potem zaczął kwestionować prawidłowość rozwiązania GWC, zaczął przedstawiać swoje wyliczenia, że niby powietrze nie będzie przepływać przez całe złoże, tylko po jego powierzchni, w spór zaangażowaliśmy projektanta z taniej klimy, ten zabronił jakichkolwiek zmian do projektu ale jego wyliczenia też były mało przekonujące..... w sumie będzie tak jak miało być od początku, w końcu to gość od projektowania od GWC gwarantuje, że osiągniemy zakładane efekty itp.... tylko że w międzyczasie ekipa która miała wykonywac GWC znikła z placu budowy.... od tygodnia na naszej działce jest dziura o głębokości ponad 3 metrów, zabezpieczona tylko czerwoną taśmą...., zgroza.... To wszystko miało być od razu zasypane żwirem.... a tak..... brrr....Podobno wykonawca ma jakieś problemy z pracownikami i nie może wykonać teraz tej pracy..... ale co z naszą dziurą....? to mogli już poczekać z tym kopaniem i rozpocząć prace w czasie, w którym byliby w stanie wykonać całość od razu.... eh, budowanie...
Tagi - katalog słów kluczowych: Brak Edytuj Tagi
Kategorie
Dzienniki Budowy na Forum