dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
View RSS Feed

rafal9

Zapiski ze Sprawnej

Oceń ten wpis
Dzień 67, 18.08 Cz - Ramki stalowe

Dzisiejszy dzień zapowiadał się jako najbardziej emocjonujący w dotychczasowym przebiegu budowy.
Rano zakupiłem śruby rozporowe do przykręcenia słupów stalowych do stropu. Jak zwykle rozmiary okazały się niestandardowe i były pewne problemy z nabyciem odpowiednich. Potem udałem się na budowę, gdzie cała ekipa murarzy już pracowała (chyba z 10 osób). W planach mieli rozpoczęcie kominów na poddaszu, ścianek działowych na poddaszu i specjaliści od klinkieru chcieli murować słup przed wejściem.
Ale nie mieli z czego - brak cementu, brak klinkieru, brak pustaków do ścianek działowych. Dzień wcześniej zamawiałem transport, który miał się pojawić około 12, więc prawdziwa praca mogła ruszyć dopiero od tej godziny.
Wcześniej bo pomiędzy 10 a 11 miał zjawić się spawacz ze swoją ekipą, transportem ramek i dźwigiem. Jak zwykle trochę im się opóźniło i zaanonsowali swoją wizytę na 13.00.
Wyjechałem tylko na chwilę po wełnę do owinięcia wkładów kominowych, wracam a tutaj:
dźwig już gotowy na placu budowy, ciężarówka z ramkami w pewnej odległości od działki stoi nieruchoma, a dostawa materiałów właśnie się rozładowuje:



Okazało się, że kierowca ciężarówki niezbyt dobrze radził sobie na tej nawierzchni i po prostu się zakopał. Przeprowadzono akcję ratunkową i już można było ponownie próbować dostać się do działki:



Cała operacja logistyczna mająca na celu odpowiednie ustawienie dźwigu i ciężarówki tak, aby podjąć ramki i postawić przy budynku trwała ponad godzinę. A naklęli się na siebie spawacze, dźwigowcy i ciężarowcy co niemiara. Jednak po wielkich bólach udało się.




Ramki zdjęto, postawiono obok budynku i dźwig zmienił położenie, aby wrzucić na strop.

No i zaczął się etap montowania:




Środkowe słupy były przykręcane zarówno do stropu, jak i do ramki, więc z tym nie było większych problemów, natomiast skrajne podpory miały być przyspawane do marek stalowych zatopionych w stropie na etapie wylewania stropu. I tu zaczęły się schody. Mimo, że agregat ma moc 5 kW za nic nie chciał zasilać spawarki dłużej niż 2 sekundy po czym następowało wyłączenie bezpiecznika. Próby zmniejszenia poboru mocy przez spawarkę nic nie dawały - wniosek pozostał jeden: nic się nie da zrobić w tym stanie. Spawacz podsunął pomysł aby udać się do sąsiadach. Po wcześniejszych rozmowach z sąsiadem byłem pewien, że to się nie uda i raczej zacząłem szukać jakiejś pobliskiej wypożyczalni sprzętu budowlanego. Jednak podjęliśmy próbę i w składzie wzmocnionym o spawacza poszliśmy do sąsiada. Oczywiście rozmowa zaczęła się tak samo, jak kiedyś gdy chciałem aby użyczyli sieci do zasialania budowy. Argumenty, że "ktoś" przyjedzie, sprawdzi, ukaże, a w końcu odetnie mu prąd a nawet wsadzi do więzienia. Jednak argument zrekompensowania strat moralnych i nerwowych podziałał i sąsiad z wielkim trudem zgodził się na podłączenie spawarki do swojej sieci.
Uff, teraz wiadomo było, że cała operacja się powiedzie i ten etap będzie zamknięty.

Na koniec montażu pojawił się kierownik, który popatrzył kazał coś jeszcze dospawać i stwierdził, że wykonanie jest profesjonalne. Mi także się podobała robota spawaczy, każdy wymiar idealny, poziom na górnej krawędzi trzymany bez zarzutu, ładnie pomalowane, przymocowane - ogólnie powinno być dobrze i cieśle nie powinni mieć problemu.

W między czasie jak czterech spawaczy siłowało się z montowaniem ramek (co trwało w sumie ze 4 godziny) murarze spokojnie sobie murowali, co sprawiało, że chwilami na stropie krzątało się ponad 10 osób.
Na koniec dnia poddasze zmieniło się nie do poznania. Spore kominy, rozpoczęte ścianki działowe, ogólnie już widać zarys pomieszczeń.
Słupek przed wejściem też rósł w siłę.

Wieczorem jeszcze potwierdzające telefony do wykonawcy, aby szykował cieśli na poniedziałek i do dostawcy drewna, aby także na poniedziałek ustawił transport więźby.

Po całym dniu odetchnąłem z ulgą. Obawiałem się tego etapu bardzo.
Mam nadzieję, że teraz będzie z górki. W sumie pozostały standardowe prace - cieśle i dekarze.

Na koniec dnia takie oto były widoki:




Jutro murarze pracują dalej, mają wymurować jaskółki dalej ścianki działowe.
Tagi - katalog słów kluczowych: Brak Edytuj Tagi
Kategorie
Dzienniki Budowy na Forum