dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Pokaż wyniki od 1 do 18 z 18
  1. #1

    Domyślnie krawędziowanie parkietu jesionowego

    Witam,

    Od niedawna jestem posiadaczką parkietu jesionowego (jesion jasny, 22mm z Hajnówki), parkiet układany był na wyschniętej wylewce (robiono profesjonalny pomiar wilgotności i spełniał on polskie normy). Parkiet układano na początku października na kleju firmy UZIN, oczywiście podłoże było wczesniej zagruntowane. Po trzech tygodniach leżakowania parkiet był cyklinowany a następnie poszedł na to lakier podkładowy PallX-325 a potem Pall X-96. Początkowo wszystko było OK. po czym po kilku tygodniach parkiet zaczął dość mocno krawedziować a patrząc pod światło mozna odnieść wrażenie że w niektórych miejscach zaczyna się łódkowanie. Zawezwaliśmy parkieciarza, który na wizycie zmierzył wilgotność parkietu w wybranym mniej widocznym miejscu - wyszło 11,5% (poczatkowo przed montażem wilgotność oscylowała w granicach 7-7,5%, dodatkowo wilgotnośc powietrza wynosiła około 35% (był styczeń i mróz na zewnątrz). Parkieciarz stwierdził ze jego dzieło nie wygląda aż tak źle i powiedział też że każdy parkiet po pewnym czasie zaczyna pracować i juz nie wyglada tak samo jak na początku. Trochę się obawiamy o naszą podlogę ponieważ jeśli przy tak niskiej wilgotności powietrza wystąpiło krawędziowanie to co bedzie latem kiedy wilgotność powietrza sięgnie 60-80%. Proszę o radę czy taki stan parkietu (krawędziowanie) jest czymś normalnym jak próbował nas uspokajać parkieciarz czy może jest to podstawa do reklamacji. Wydaje mi się że w momencie gdy parkiet sobie leżakował przed cyklinowaniem i lakierowaniem wilgotność w pomieszczeniach była zbyt niska (może na poziomie 25%) w kazdym razie parkieciarz tego przy nas tego nie mierzył. Potem sie wprowadziliśmy i wilgotność w domu wzrosła co było chyba bezpośrednią przyczyną pracy drewna i krawędziowania. Denerwuje mnie widok mojego wymarzonego parkietu bo patrząc na niego widzę kazdą odznaczającą się deszczułkę i niewielkie fale. Wygląda to gorzej niż najgorsze panele a przecież miało być coś innego.

    Prosze o rady i pomoc

    Pozdrawiam

  2. #2
    Lider FORUM (min. 2800)
    Parkiet

    Zarejestrowany
    Oct 2009
    Skąd
    Mława
    Kod pocztowy
    06-500
    Posty
    2.941

    Domyślnie

    Twój sposób rozumowania byłby najbardziej prawidłowy, jednak jest pewne "ale". Do całości nie pasuje mi powtórny pomiar wilgotności drewna 11.5 % przy 35%RH - tu musi być błąd w pomiarze wilgotności drewna lub, co mniej prawdopodobne - w podkładzie pozostał nadmiar wilgoci który obecnie wchodzi w interakcję z drewnem powodując jego pęcznienie i krawędziowanie.Przed dokonaniem jakichkolwiek czynności naprawczych należy znależć przyczynę zaistniałego stanu rzeczy. Tu potrzebne są profesjonalne i niesubiektywne pomiary "wszystkich" wilgotności. Pozdrawiam.

  3. #3
    Lider FORUM (min. 2800) NAJLEPSZY DORADCA - SPEC OD PODŁÓG
    jarekkur

    Zarejestrowany
    May 2007
    Skąd
    PARPO.pl Parkieciarz-Rzeczoznawca - Trójmiasto
    Posty
    4.408

    Domyślnie

    Cytat Napisał elania4 Zobacz post
    Witam,

    Od niedawna jestem posiadaczką parkietu jesionowego (jesion jasny, 22mm z Hajnówki), parkiet układany był na wyschniętej wylewce (robiono profesjonalny pomiar wilgotności i spełniał on polskie normy). Parkiet układano na początku października na kleju firmy UZIN, oczywiście podłoże było wczesniej zagruntowane. Po trzech tygodniach leżakowania parkiet był cyklinowany a następnie poszedł na to lakier podkładowy PallX-325 a potem Pall X-96. Początkowo wszystko było OK. po czym po kilku tygodniach parkiet zaczął dość mocno krawedziować a patrząc pod światło mozna odnieść wrażenie że w niektórych miejscach zaczyna się łódkowanie. Zawezwaliśmy parkieciarza, który na wizycie zmierzył wilgotność parkietu w wybranym mniej widocznym miejscu - wyszło 11,5% (poczatkowo przed montażem wilgotność oscylowała w granicach 7-7,5%, dodatkowo wilgotnośc powietrza wynosiła około 35% (był styczeń i mróz na zewnątrz). Parkieciarz stwierdził ze jego dzieło nie wygląda aż tak źle i powiedział też że każdy parkiet po pewnym czasie zaczyna pracować i juz nie wyglada tak samo jak na początku. Trochę się obawiamy o naszą podlogę ponieważ jeśli przy tak niskiej wilgotności powietrza wystąpiło krawędziowanie to co bedzie latem kiedy wilgotność powietrza sięgnie 60-80%. Proszę o radę czy taki stan parkietu (krawędziowanie) jest czymś normalnym jak próbował nas uspokajać parkieciarz czy może jest to podstawa do reklamacji. Wydaje mi się że w momencie gdy parkiet sobie leżakował przed cyklinowaniem i lakierowaniem wilgotność w pomieszczeniach była zbyt niska (może na poziomie 25%) w kazdym razie parkieciarz tego przy nas tego nie mierzył. Potem sie wprowadziliśmy i wilgotność w domu wzrosła co było chyba bezpośrednią przyczyną pracy drewna i krawędziowania. Denerwuje mnie widok mojego wymarzonego parkietu bo patrząc na niego widzę kazdą odznaczającą się deszczułkę i niewielkie fale. Wygląda to gorzej niż najgorsze panele a przecież miało być coś innego.

    Prosze o rady i pomoc

    Pozdrawiam
    kiedy była wykonana wylewka? Jaka jest gruba? Z jakiego cementu została wykonana? Czym został wykonany pomiar wilgotności podłoża? Czym podłoże zostało gruntowane i dlaczego? Czy parkieciarz miał wątpliwości co do wylewki-jej jakości? Czym i jak sprawdzał jej jakość? Sprawdźcie czy są głuche miejsca świadczące o odklejeniu się posadzki od wylewki!!!
    Osobiście nie wierzę w profesjonalne pomiary wilgotności wylewek przy pomocy pomiaru metodą CM, a prawdopodobnie taką metodę użyto-niestety! Ta metoda jest bardzo zawodna. Najdokładniej przeprowadzony pomiar daje wynik z błędem 0,3-0,8%. Z opisu wynika, że chodzi tutaj najprawdopodniej o wilgotność z podłoża. Twój jesion podczas montażu w październiku (sez\zon grzewczy) miał 7-7,5% i tak powinno pozostać przez całą zimę, czasami nawet trochę mniej. Jezeli parkiet nabrał wilgoci w okresie zimowym do 11,2%, to z powodu wilgotności od spodu-podłoża. Przekonuje mnie o tym, jego wyłódkowanie.
    vanitas vanitatum et omnia vanitas

  4. #4

    Domyślnie

    Witam,
    Dziękuję za szybki odzew i w miarę możliwości odpowiadam na pytania (nie wszystko jednak pamiętam): Wylewka została wykonana pod koniec marca 2010, ma 7cm grubości, nie pamiętam nazwy cementu. Niestety nie znam się metodach pomiaru wilgotności podłoża ale w protokole z pomiaru widnieje zapis 2,5%CM (czyli prawdopodobnie była to metoda CM o której piszesz). Wygladało to mniej więcej tak: parkieciarz wykuł dziurę w wylewce i dostał się do samej folii po czym pobrał trochę wylewki, skruszył to , zważył i wsypał do jakiegoś naczynia. Potem do tego samego naczynia włożył fiolki z jakąś chemią wraz z kulkami metalowymi. Zaczął tym mocno szejkować a potem robił pomiar wilgotności. Parkieciarz raczej nie miał wątpliwości co do jakości wylewki (w protokole napisał że jest srednio –twarda), stwierdził że jej wilgotnośc mieści się w normie (zaznaczył przy tym że chodzi o polskie normy) i stwierdził że nic nie stoi na przeszkodzie aby układać parkiet.
    Na razie nie ma głuchych miejsc pod parkietem. Nie wiem niestety jakiego gruntu użył do zagruntowania podłoża i dlaczego (uznałam to za coś normalnego i nawet nie zapytałam) ale miało to kolor różowy i strasznie śmierdziało. Jestem tą sytuacją poważnie zaniepokojona, co mamy robić? Czy to krawędziowanie z biegiem czasu się cofnie? Czy możemy w naszej sytuacji reklamować parkiet? I czy mamy szanse na uznanie reklamacji?
    Bardzo proszę o dalsze porady
    pozdrawiam

  5. #5
    Lider FORUM (min. 2800)
    Parkiet

    Zarejestrowany
    Oct 2009
    Skąd
    Mława
    Kod pocztowy
    06-500
    Posty
    2.941

    Domyślnie

    Cytat Napisał elania4 Zobacz post
    Witam,
    Dziękuję za szybki odzew i w miarę możliwości odpowiadam na pytania (nie wszystko jednak pamiętam): Wylewka została wykonana pod koniec marca 2010, ma 7cm grubości, nie pamiętam nazwy cementu. Niestety nie znam się metodach pomiaru wilgotności podłoża ale w protokole z pomiaru widnieje zapis 2,5%CM (czyli prawdopodobnie była to metoda CM o której piszesz). Wygladało to mniej więcej tak: parkieciarz wykuł dziurę w wylewce i dostał się do samej folii po czym pobrał trochę wylewki, skruszył to , zważył i wsypał do jakiegoś naczynia. Potem do tego samego naczynia włożył fiolki z jakąś chemią wraz z kulkami metalowymi. Zaczął tym mocno szejkować a potem robił pomiar wilgotności. Parkieciarz raczej nie miał wątpliwości co do jakości wylewki (w protokole napisał że jest srednio –twarda), stwierdził że jej wilgotnośc mieści się w normie (zaznaczył przy tym że chodzi o polskie normy) i stwierdził że nic nie stoi na przeszkodzie aby układać parkiet.
    Na razie nie ma głuchych miejsc pod parkietem. Nie wiem niestety jakiego gruntu użył do zagruntowania podłoża i dlaczego (uznałam to za coś normalnego i nawet nie zapytałam) ale miało to kolor różowy i strasznie śmierdziało. Jestem tą sytuacją poważnie zaniepokojona, co mamy robić? Czy to krawędziowanie z biegiem czasu się cofnie? Czy możemy w naszej sytuacji reklamować parkiet? I czy mamy szanse na uznanie reklamacji?
    Bardzo proszę o dalsze porady
    pozdrawiam
    Dla lepszego rozpoznania sytuacji proszę o podpowiedż, czy podłoga jest na stropie nad ogrzewanym pomieszczeniem, czy jest na podłożu usytuowanym na gruncie. Pozdrawiam.

  6. #6

    Domyślnie

    witam,
    podłoga usytuowana jest na gruncie, wszelkie możliwe izolacje przeciwwilgociowe zostały zrobione, czekam na dalsze komentarze

    pozdrawiam

  7. #7
    Lider FORUM (min. 2800)
    Parkiet

    Zarejestrowany
    Oct 2009
    Skąd
    Mława
    Kod pocztowy
    06-500
    Posty
    2.941

    Domyślnie

    Jeszcze jedno pytanie. Czy na styropianie a pod wylewką była rozłożona folia budowlana będąca izolacją paroszczelną?
    Pozdrawiam.

  8. #8
    Lider FORUM (min. 2800) NAJLEPSZY DORADCA - SPEC OD PODŁÓG
    jarekkur

    Zarejestrowany
    May 2007
    Skąd
    PARPO.pl Parkieciarz-Rzeczoznawca - Trójmiasto
    Posty
    4.408

    Domyślnie

    Cytat Napisał elania4 Zobacz post
    Witam,
    Dziękuję za szybki odzew i w miarę możliwości odpowiadam na pytania (nie wszystko jednak pamiętam): Wylewka została wykonana pod koniec marca 2010, ma 7cm grubości, nie pamiętam nazwy cementu. Niestety nie znam się metodach pomiaru wilgotności podłoża ale w protokole z pomiaru widnieje zapis 2,5%CM (czyli prawdopodobnie była to metoda CM o której piszesz). Wygladało to mniej więcej tak: parkieciarz wykuł dziurę w wylewce i dostał się do samej folii po czym pobrał trochę wylewki, skruszył to , zważył i wsypał do jakiegoś naczynia. Potem do tego samego naczynia włożył fiolki z jakąś chemią wraz z kulkami metalowymi. Zaczął tym mocno szejkować a potem robił pomiar wilgotności. Parkieciarz raczej nie miał wątpliwości co do jakości wylewki (w protokole napisał że jest srednio –twarda), stwierdził że jej wilgotnośc mieści się w normie (zaznaczył przy tym że chodzi o polskie normy) i stwierdził że nic nie stoi na przeszkodzie aby układać parkiet.
    Na razie nie ma głuchych miejsc pod parkietem. Nie wiem niestety jakiego gruntu użył do zagruntowania podłoża i dlaczego (uznałam to za coś normalnego i nawet nie zapytałam) ale miało to kolor różowy i strasznie śmierdziało. Jestem tą sytuacją poważnie zaniepokojona, co mamy robić? Czy to krawędziowanie z biegiem czasu się cofnie? Czy możemy w naszej sytuacji reklamować parkiet? I czy mamy szanse na uznanie reklamacji?
    Bardzo proszę o dalsze porady
    pozdrawiam
    Jeżeli jest tam 2,5CM% wilgotności resztkowej w podłożu sprawa jest ewidentnie jasna. Wilgoć przyszła z podłoża. Nie ma polskiej ani innej normy mówiącej ile ma być wilgoci resztkowej w podłożu. Podłoże ma być suche. Podawane cyfry są tylko cyframi pomocniczymi często nie odpowiadającymi rzeczywistości. Jezeli grunt był gruntem penetrującym wzmacniającym, to mogło dojść do wzmocnienia podłoża, ale tylko w sytuacji usuniętego naskórka wierzchniej warstwy wylewki.
    Prawdopodobnie zastosował klej jednoskładnikowy poliuretanowy lub MS-P. Są to drogie kleje. Dlatego nie masz jeszcze głuchych miejsc. Przy 2,5CM% w podłożu znajduje się co najmniej 1,3 litr wody za dużo na m2 przy grubości 7cm wylewki. To musi gdzieś ujść. Tak długo jak parkiet był surowy, wilgoć przechodziła przez niego. Po polakierowaniu lakierami wodnymi dostał wilgotność powierzchniową w trakcie lakierowania. Ta wilgoć jednak ulotniła się w ciągu dwóch trzech dni. Lakier zaczął blokować i zatrzymywać wilgoć pochodzącą z podłoża. Możecie reklamować! Zadać pytanie parkieciarzowi dlaczego jest drewno wilgotne jeżeli było suche układane, a pomieszczeniu było również bardzo sucho? Ciekaw jestem co odpowie. Na razie nie robiłbym jednak żadnych poprawiających wygląd prac. Jeżeli drewno nabiera wilgoci, należałoby zeszlifować lakier i żyć na surowym drewnie, do czasu wyschnięcia podłoża. Warunek podłoże jest dobrze zaizolowane!
    vanitas vanitatum et omnia vanitas

  9. #9
    Lider FORUM (min. 2800) NAJLEPSZY DORADCA - SPEC OD PODŁÓG
    jarekkur

    Zarejestrowany
    May 2007
    Skąd
    PARPO.pl Parkieciarz-Rzeczoznawca - Trójmiasto
    Posty
    4.408

    Domyślnie

    Cytat Napisał elania4 Zobacz post
    witam,
    podłoga usytuowana jest na gruncie, wszelkie możliwe izolacje przeciwwilgociowe zostały zrobione, czekam na dalsze komentarze

    pozdrawiam
    Co to za wszelkie prace przeciwwilgociowe?
    vanitas vanitatum et omnia vanitas

  10. #10

    Domyślnie

    Witam,
    Dzięki serdeczne za zainteresowanie moim problemem,

    Po pierwsze, pod wylewką (a nad styropianem) została oczywiście połozona folia budowlana 0,2mm.
    Po drugie, jak rozumiem w moim przypadku mogę wystąpić z reklamacją. Wydaje mi się to tym bardziej uzasadnione, że po pomiarze wilgotności parkieciarz zapewniał nas że wilgotność wylewki jest OK i mozna rozpoczynać układanie parkietu. Jarek, piszesz że teraz muszę zedrzeć lakier i czekać aż nadmiar wody z wylewki poprzez parkiet ulotni się do "atmosfery". Jak rozumiem wilgotność parkietu musi w tym czasie spaść do pewnego bezpiecznego poziomu. Jak myślicie jak długi okres czasu muszę czekać żeby parkiet można było znów polakierować (czy to będą miesiące czy może lata???).

    Pozdrawiam

  11. #11
    Lider FORUM (min. 2800)
    Parkiet

    Zarejestrowany
    Oct 2009
    Skąd
    Mława
    Kod pocztowy
    06-500
    Posty
    2.941

    Domyślnie

    Moim zdaniem Twój parkieciarz popełnił dwa istotne błędy:
    1. Żle zinterpretował wynik pomiaru, dodatkowo niedokładność pomiaru może tylko pogorszyć sytuację (więcej wilgoci).
    2. Pozostawił odkryte drewno w bardzo suchym mikroklimacie co spowodowało powierzchniowy skurcz drewna przed cyklinowaniem ( teraz odkształcenie zwrotne - krawędziowanie z niewielkim łódkowaniem, Twoja wstępna sugestia).
    Co można teraz zrobić?
    - ocenić w jakim stopniu nadmiar wilgoci może zaszkodzić podłodze. Tu konieczna jest fachowa pomoc i w oparciu o nią przyjąć jedno z rozwiązań:
    1 - w przypadku znacznego nadmiaru wilgoci należy postąpić zgodnie z zaleceniami Jarekura. Wilgoć najbardziej będzie się przemieszczać w kierunku powierzchni podłogi tuż po jej wystudzeniu i w tym czasie należy umożliwić jej wydostanie się do otoczenia - zeszlifowanie powłoki lakierowej. Kilka tygodni powinno wystarczyć dla oddania nadmiaru wilgoci. Ta opcja jest trudniejsza ale bezpieczniejsza.
    2 - przy niewielkim nadmiarze należy poczekać do czasu schłodzenia podłogi tzn. kilka tygodni po wyłączeniu ogrzewania. Po tym czasie wyrównają się ciśnienia pary wodnej w układzie podkład betonowy - okładzina drewniana - otoczenie i podłoga nabierze ostatecznego kształtu, tym bardziej że zastosowane lakiery dają pewną możliwość przenikania wilgoci do otoczenia. Zainstalowana folia na styropianie jest tu bardzo pomocna, ponieważ ogranicza różnicę ciśnień pary wodnej w całej konstrukcji podłogi. W zależności od wyglądu podłogi podejmiesz decyzję o jej szlifowaniu i lakierowaniu. Powyższa opcja może być mniej inwazyjna ale wymaga starannej oceny i bieżącej obserwacji wilgotności drewna w podłodze.
    Trudny wybór ale tylko na tyle można zaocznie pomóc. Być może Jarekkur ma jeszcze inne rozwiązania, które pomogą Ci rozwiązać ten problem. Pozdrawiam.
    Ostatnio edytowane przez Parkiet ; 17-03-2011 o 17:28

  12. #12
    Lider FORUM (min. 2800) NAJLEPSZY DORADCA - SPEC OD PODŁÓG
    jarekkur

    Zarejestrowany
    May 2007
    Skąd
    PARPO.pl Parkieciarz-Rzeczoznawca - Trójmiasto
    Posty
    4.408

    Domyślnie

    Cytat Napisał elania4 Zobacz post
    Witam,
    Dzięki serdeczne za zainteresowanie moim problemem,

    Po pierwsze, pod wylewką (a nad styropianem) została oczywiście połozona folia budowlana 0,2mm.
    Po drugie, jak rozumiem w moim przypadku mogę wystąpić z reklamacją. Wydaje mi się to tym bardziej uzasadnione, że po pomiarze wilgotności parkieciarz zapewniał nas że wilgotność wylewki jest OK i mozna rozpoczynać układanie parkietu. Jarek, piszesz że teraz muszę zedrzeć lakier i czekać aż nadmiar wody z wylewki poprzez parkiet ulotni się do "atmosfery". Jak rozumiem wilgotność parkietu musi w tym czasie spaść do pewnego bezpiecznego poziomu. Jak myślicie jak długi okres czasu muszę czekać żeby parkiet można było znów polakierować (czy to będą miesiące czy może lata???).

    Pozdrawiam
    Na pewno będą to miesiące. Nadchodzą miesiące o wilgotności wyższej niż ta, która panowała w Twoich pomieszczeniach. Nalezy zmierzyć kilka klepek i je zaznaczyć. Następnie za tydziedwa ponownie zmierzyć wilgotnośc i sprawdzić czy wilgotność rośnie, jeżeli tak, a przy tym i wyłódkowania stają się coraz bardziej widoczne, zeszlifowałbym lakier. Reklamacje zgłosić! Odpowiedz, jaki użyto klej? Jaki grunt pod klej użyto-zapytaj parkieciarza i ile na m2? Ile kleju zużyto na całą powierzchnię? Z czego jest hydroizolacja pod styropianem. Przekonuje mnie jednak ilość nadmiaru wody -powyżej 1 litra na m2- w podłożu do stwierdzenia, że na dnie wylewki 7cm przy folii, panuje wilgotność względna powietrza tam się znajdującego w granicach 90%rH. Ważna jest też temperatura w tym miejscu. Wtedy można określić punkt rosy i stwierdzić jakie są szanse na wysuszenie tego miejsca. Znając dodatkowo temperaturę podłoża na powierzchni i wilgotność względną powietrza nad podłożem, można obliczyć wykorzystując wartości ciśnienia pary nasyconej wilgotność powietrza, panującego bezpośrednio pod parkietem. Tutaj Parkietkomplex ma rację, tego nie stwierdzi większość parkieciarzy. Niektóre kleje sprowadzane z Holandii (Bostik) zezwalają na wyklejanie parkietu przy 2,5CM%. W twoim przypadku mamy do czynienia z Uzinem, a więc na pewno w karcie technicznej tego kleju wymagane jest suche podłoże lub maks. 2,0CM%. Wszystkie jastrychy czyli wylewki muszą wyschnąć do poziomu wilgotności równoważnej 0,6-1,1CM% przy 20C i 55%rH.
    vanitas vanitatum et omnia vanitas

  13. #13

    Domyślnie

    Witam,

    dziękuję ekspertom za pomocne rady co do mojego parkietu. W nawiązaniu do ostatniego posta Jarekura, w moim przypadku użyto kleju Uzin MK 73 (Rozpuszczalnikowy klej na bazie żywic syntetycznych). W dalszym ciągu nie wiem jakiego użyto gruntu ale dowiem się przy wizycie naszego parkieciarza i dam znać potem. Zastanawiam się jednak co dalej w sytuacji gdy zdecydujemy się zeszlifowanie lakieru. (1) Jak potem postępować z gołym parkietem? Czy trzeba jakoś specjalnie na niego uważać? co z plamami?
    (2) Zastanawiam się też czy może zaraz po wycyklinowaniu parkietu nie położyć na niego oleju tak żeby nie trzeba było czekać miesiącami na podeschnięcie wylewki i ponowne położenie lakieru. Czy olejowanie w mojej sytuacji (jesion) ma sens ? i czy w teorii pozwoli na swobodne odprowadzenie wody z posadzki bez ponownego łódkowania parkietu? Gdzieś wyczytałam że olej jest bardziej przepuszczalny dla wody od lakieru.

    Jak zwykle z góry dziękuję za odpowiedzi

    pozdrawiam

  14. #14
    Lider FORUM (min. 2800)
    Parkiet

    Zarejestrowany
    Oct 2009
    Skąd
    Mława
    Kod pocztowy
    06-500
    Posty
    2.941

    Domyślnie

    Cytat Napisał elania4 Zobacz post
    Witam,

    dziękuję ekspertom za pomocne rady co do mojego parkietu. W nawiązaniu do ostatniego posta Jarekura, w moim przypadku użyto kleju Uzin MK 73 (Rozpuszczalnikowy klej na bazie żywic syntetycznych). W dalszym ciągu nie wiem jakiego użyto gruntu ale dowiem się przy wizycie naszego parkieciarza i dam znać potem. Zastanawiam się jednak co dalej w sytuacji gdy zdecydujemy się zeszlifowanie lakieru. (1) Jak potem postępować z gołym parkietem? Czy trzeba jakoś specjalnie na niego uważać? co z plamami?
    (2) Zastanawiam się też czy może zaraz po wycyklinowaniu parkietu nie położyć na niego oleju tak żeby nie trzeba było czekać miesiącami na podeschnięcie wylewki i ponowne położenie lakieru. Czy olejowanie w mojej sytuacji (jesion) ma sens ? i czy w teorii pozwoli na swobodne odprowadzenie wody z posadzki bez ponownego łódkowania parkietu? Gdzieś wyczytałam że olej jest bardziej przepuszczalny dla wody od lakieru.

    Jak zwykle z góry dziękuję za odpowiedzi

    pozdrawiam
    Twój grunt to na pewno PE 317 ( podałaś kolor - różowy i zapach - śmierdzący). Jest to grunt wzmacniający podkład betonowy jak najbardziej odpowiedni do zastosowanego rodzaju kleju.
    Pośpiech nie jest tu wskazany.
    Poczekaj do końca maja i wówczas jeśli podłoga się nie bardziej nie odkształci możesz ją przecyklinować wstępnie poczekać dwa - trzy tygodnie po czym dokończyć cyklinowanie i polakierować finalnie podłogę.
    Olejowanie nie załatwi problemu - wraz z oddawaniem wilgoci po wycyklinowaniu podłogi powstaną odkształcenia zwrotne - odwrotne do łódkowania. Pozdrawiam.

  15. #15

    Domyślnie

    Witam!
    Mam pytanie do fachowców.
    W jakiej porze roku najlepiej układać parkiet?
    Mam wylewki zrobione w październiku a teraz sobie dumam - kiedy układac parkiet?
    Pozdrawiam.

  16. #16
    Lider FORUM (min. 2800)
    Parkiet

    Zarejestrowany
    Oct 2009
    Skąd
    Mława
    Kod pocztowy
    06-500
    Posty
    2.941

    Domyślnie

    Cytat Napisał Mammamija Zobacz post
    Witam!
    Mam pytanie do fachowców.
    W jakiej porze roku najlepiej układać parkiet?
    Mam wylewki zrobione w październiku a teraz sobie dumam - kiedy układac parkiet?
    Pozdrawiam.
    Podłogi z drewna układa się bez względu na porę roku.
    Istotne są dwie rzeczy:
    1. Odpowiednia wilgotność przegród budowlanych ( ściany, stropy, wylewki) co jest wynikiem wygrzania i wysuszenia budynku a to z kolei przekłada się na stabilny mikroklimat wnętrza pomieszczeń.
    2. Stosowna do pory roku technika montażu, przy czy jest to temat na tyle szeroki, że wykracza poza ramy tego forum.
    Jeśli fachowiec od podłóg drewnianych nie widzi różnicy w technice montażu wynikającej z pory roku, to niech układa płytki ceramiczne, w przeciwnym razie będziesz aktywnym uczestnikiem powyższego wątku. Pozdrawiam.

  17. #17

    Domyślnie

    Witam,

    Piszę dopiero teraz bo dopiero wczoraj był u nas nas parkieciarz. Dobra wiadomość jest taka że reklamację przyjął, przy okazji trochę żałował że zdecydował się położyć ten nasz parkiet przy 2,5% wilgotności posadzki ale zaznaczył że gdyby to było poniżej 2% to wówczas ze względu na jakieś tam normy reklamacja by się nam nie należała. Plan jest taki ze w terminie dla nas odpowiednim zedrze lakier, wyrówna powierzchnię parkietu i położy nowy lakier. Powiedział też że nie ma sensu zostawiać wycyklinowanego parkietu na miesiące aby wyszła z niego nadprogramowa wilgoć i dopiero potem lakierować. On to chce zrobić na raz tzn. cyklinować i od razu lakierować. Poza tym chce ponownie zbadać wilgotność posadzki tuż przed robotą. I co Wy na to. Ma to sens? Na kiedy umówić się na reklamację (czerwiec, lipiec czy może wrzesień) czy w sytuacji gdy parkiet jest pomalowany lakierem wodnym przez tych kilka miesięcy jest w stanie z niego wyjść trochę wody? Z naszej strony cyklinowanie parkietu w pierwszym etapie a lakierowanie po kilku miesiącach też ma pewien minus bo trzeba wynieść meble, wycyklinować, wnieść meble, potem znów wynieść, polakierować i znów wnieść. My już stety, niestety mieszkamy.

    Pozdrawiam i proszę o opinię

  18. #18
    Lider FORUM (min. 2800)
    Parkiet

    Zarejestrowany
    Oct 2009
    Skąd
    Mława
    Kod pocztowy
    06-500
    Posty
    2.941

    Domyślnie

    Cytat Napisał elania4 Zobacz post
    Witam,

    Piszę dopiero teraz bo dopiero wczoraj był u nas nas parkieciarz. Dobra wiadomość jest taka że reklamację przyjął, przy okazji trochę żałował że zdecydował się położyć ten nasz parkiet przy 2,5% wilgotności posadzki ale zaznaczył że gdyby to było poniżej 2% to wówczas ze względu na jakieś tam normy reklamacja by się nam nie należała. Plan jest taki ze w terminie dla nas odpowiednim zedrze lakier, wyrówna powierzchnię parkietu i położy nowy lakier. Powiedział też że nie ma sensu zostawiać wycyklinowanego parkietu na miesiące aby wyszła z niego nadprogramowa wilgoć i dopiero potem lakierować. On to chce zrobić na raz tzn. cyklinować i od razu lakierować. Poza tym chce ponownie zbadać wilgotność posadzki tuż przed robotą. I co Wy na to. Ma to sens? Na kiedy umówić się na reklamację (czerwiec, lipiec czy może wrzesień) czy w sytuacji gdy parkiet jest pomalowany lakierem wodnym przez tych kilka miesięcy jest w stanie z niego wyjść trochę wody? Z naszej strony cyklinowanie parkietu w pierwszym etapie a lakierowanie po kilku miesiącach też ma pewien minus bo trzeba wynieść meble, wycyklinować, wnieść meble, potem znów wynieść, polakierować i znów wnieść. My już stety, niestety mieszkamy.

    Pozdrawiam i proszę o opinię
    Podstawowe pomiary wilgotności wraz z ich profesjonalną interpretacją są w tej sytuacji najważniejsze.
    Lakiery powoli, aczkolwiek przepuszczają parę wodną, przy czym wodne bardziej od chemicznych.
    W okresie ogrzewania budynku i w sytuacji równomiernego nagrzania całej konstrukcji (np. podłoga na ciepłym stropie) następuje powolne i skuteczne przenikanie wilgoci z wnętrza podłogi do otoczenia. Natomiast w przypadku podłogi na gruncie jest trochę inaczej i jest to zależne od różnicy temperatur w poszczególnych warstwach podłogi.
    Z kolei w okresie letnim wilgoć z otoczenia przenika do drewna powodując wzrost jego wilgotności.
    W związku z tym najbardziej równomierny rozkład wilgotności drewna występuje w miesiącu maju i wtedy należy wykonać tego typy prace naprawcze. Tu wracamy do podstawowego warunku - równomierność w rozkładzie wilgoci w konstrukcji podłogi jednak bez jej nadmiaru. Czas pomiędzy cyklinowaniem a lakierowaniem będzie tu zależny od wyników pomiarów wilgotności w poszczególnych warstwach podłogi. Pozdrawiam.

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony