dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Pokaż wyniki od 1 do 15 z 15
  1. #1

    Domyślnie

    Cześć.
    Mam pytanie, czy mogę sobie zainstalować nawadnianie trawnika, czy jak twierdzi mój "Pan od wody" nie.
    Twierdzi on, że jakby każdy nawadniał ogródek, to niektórzy nie mogliby się umyć. Wg niego mogę sobie podlewać trawniczek wężem
    bo jest to jeden pkt. poboru wody, a nie np.6 spryskiwaczy (mniejsze zużycie). A ja się pytam czy skoro ciśnienie jest takie jakie jest, to co ma za znaczenie ilość pkt.poboru wody,analogicznie czy muszę korzystać tylko z jednego pkt. poboru wody w domu, np: wanna to nie kuchnia albo druga łazienka.
    Jak to jest prawnie uregulowane i czy wodociągi mają prawo ograniczać mi zużycie wody, skoro i tak kazali mi zredukować przepływ wody nakazując założenie wodomierza o przepływie 2,5m3/godz. i nie większego, a za wodomierzem zawór o śr. 20 mm.
    Czy w ogóle to nie jest ich problem , żeby wody było dosyć dla każdego.
    Jak to jest?
    Pzdrw

  2. #2

    Domyślnie

    Z tego co się dowiedziałem od mojego "Pana od wody" to on chce abym używał jej tyle ile chcę bo on zarabia na ilości sprzedanej wody i jest dla niego czysty interes jak lejesz metry sześcienne w ziemię. Przecież on kasuje za to pieniądze. Nie wiem jak u Ciebie ale ja mam w przyłączu rurę 40mm. Taka średnica wystarcza aby "zasilić" budynek wielorodzinny. Poza tym zmieniło się prawo w tym roku (nie zacytuje Dz.U. bo nie pamiętam), że możesz dokonać podziału przyłącza (np. na 2 liczniki) i do celów użytkowych masz jeden licznik a do podlewania ogródka drugi. Dzięki temu jeśli jesteś szczęśliwym posiadaczem KANALIZACJI, to za ścieki płacisz tylko na podstawie licznika wody użytkowej a za wodę do podlewania ogródka płacisz "gołą" stawkę. Jak widzisz nawet prawo idzie na rękę firmom świadczącym usługi wodociągowe aby ich klienci (czyli my) chcieli zużyć więcej wody.
    Trochę się rozpędziłem z tym wywodem, ale spytaj się swojego "Pana od wody" czy przypadkiem nie spartolił wodociągu i obawia się, że zbyt duże zużycie wody spowoduje spadek ciśnienia i skargi użytkowników.

  3. #3

    Domyślnie

    A ja podłączylem sobie pompę do studni i mam ''w szerokim poważaniu''Pana od wody.A stalo się tak iż u nas jest zakaz podlewania od 6rano do 11 wieczorem

  4. #4

    Domyślnie

    Cisnienie w wodociągu nie jest niewidzialną siłą. Wytwarzane jest przez pompy II-go stopnia na stacji pomp w takiej wartości, jaka została przyjęta przy założeniu odpowiedniego rozbioru wody przez użytkowników i współczynnika jego nierównomierności. Teoretycznie więc Pan od wody miał rację.
    W praktyce mamy wciąż malejące zużycie wody, więc od amatorskiego nawadniania ogródka świat się nie zawali. Radzę jednak przejrzeć umowę z PWiK-iem, a nawet telefonicznie, bez podawania nazwiska, a jedynie dzielnicy, popytać ich o to, czy coś takiego jest dozwolone bez groźby spadku ciśnienia np. u sąsiada na XI piętrze .

  5. #5

    Domyślnie

    Spartolić wodociąg , spartolili, bo jest to koniec rurociągu, a nie pętla.Rurę też mam 40mm, ale później jest na końcu 20mm.
    W warunkach pisze , że dostarczą mi wodę do budowy i zapotrzebowania socjalno-bytowego, nie ma nic o zakazach.
    Facet sie pieni, bo zamiast zrobić u niego projekt i przyłącze po znajomości w wodociągach za 1800zł, zrobiłem to u obcych osób, nie po znajomości za 580zł.)
    W sumie nie zależy mi na tym nawadnianiu, ale co gość przyjeżdża do mnie na budowę, to ma jakiś problem i trochę mi działa na nerwy (a pozwolenie na wykonanie wjazdu pan ma?, a płot to na pewno nie wystaje na drogę?, itp.)
    pzdrw
    Artur


  6. #6
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... NAJPOŻYTECZNIEJSZY FORUMOWICZ od ZAWSZE Avatar Frankai
    Zarejestrowany
    Jan 2002
    Skąd
    Południowa Wielkopolska
    Posty
    8.524

    Domyślnie

    Faktycznie PanOdWody nadaje się na drobne przeszkolenie w podobny sposób jak sam to próbuje robić. Zakazy są okresowo (w upały) wprowadzane w wielu wodociągach, ale nic mi nie wiadomo o zakazie całkowitym. Funkcjonuje wręcz pojęcie "zielona taryfa" a odnosi się do wcześniej wspomnianego licznika ogrodowego. Jeżeli jednak ktoś ma inne źródła wody (studnia, deszczówka) to poroponuję je jak najlepiej wykorzystywać z dwóch powodów: taniej i niech ta lepsza woda zostanie dla nas na dłużej, bo Polska ma wbrew pozorom mało wody pitnej.

  7. #7
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!! Avatar Wowka
    Zarejestrowany
    Mar 2002
    Posty
    5.890

    Domyślnie

    Na posesji mam b. starą studnię o głębokości 9 m. Walory smakowe wody z tej studni są mi nieznane - po prostu nigdy jej nie piłem. Podłączyłem hydrofor i mam wodę praktycznie bez ograniczenia. Starczyło jej na wybudowanie domu i podlewanie roślinności. Koszt użytkowania = minimalne zużycie energii.
    Poziom wód gruntowych jest dość wysoki w związku z czym studnia w pewnym stopniu także osusza grunt. W niedalekiej przyszłości chcę odpowiednio zadaszyć studnię - będzie to tworzyło moim zdaniem ciekawy element kompozycji ogrodu. Jednym słowem, z mojej studni mam same korzyści.
    O ile drążenie studni na Twojej posesji będzie ekonomicznie opłacalnej - gorąco polecam takie rozwiązanie.

  8. #8

    Domyślnie

    płacisz? - korzystaj (oszczędnie)!
    reszta to głupota

  9. #9

    Domyślnie

    Jeśli oszczędzasz to wcale mniej nie płacisz, tylko zużywasz mniej (droższej) wody. Przedsiębiorstwa wodociągowe mają mniej więcej stałe koszty i nie mogą prowadzić działalności ze stratą. Cena wody bierze się więc przez podzielenie kosztów przez ilość zużywanej wody. Stąd ból wszystkich tych, którzy pozakładali sobie liczniki, mniej się myją, mniej piorą itd licząc na niższe rachunki. Rachunki są takie same, a w skrajnych przypadkach mogą być nawet wyższe przy mniejszym zużyciu.
    Ot, taki mały paradoks.

  10. #10
    Lider FORUM (min. 2800) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!!
    dobrzykowice

    Zarejestrowany
    May 2002
    Posty
    2.955

    Domyślnie

    studnia, studnia i jeszcze raz studnia, no chyba że wodę gruntową masz bardzo nisko. Ja kupiłem 4 kręgi metrowe o śr 100 cm plus pompa i gwiżdżę na Panów Od Wody dodatkowo mniejsze koszty za wodę i ścieki

  11. #11

    Domyślnie

    Z Prawa Budowlanego:
    "1. Obiekt budowlany należy projektować, budować, użytkować i utrzymywać (...)w sposób zapewniający: (...)
    6) ochronę uzasadnionych interesów osób trzecich. (...)
    (2) Ochrona uzasadnionych interesów osób trzecich, o której mowa w ust. 1 pkt 6, obejmuje w szczególności: (...)
    2) ochronę przed pozbawieniem:
    a) możliwości korzystania z wody"
    to by było tyle, jeśli chodzi o wodę. Wynika z tego, że nikt nie moze Ci zabronić robić instalacji zraszania, natomiast możliwy jest czasowy lub całkowity zakaz używania jej, jeśli ciśnienie jest zbyt małe i sąsiadom mogłoby braknąć wody na potrzeby domu.
    A kim właściwie jest ten PAN, że łazi Ci po działce i się czepia ???


    <font size=-1>[ Ta Wiadomość była edytowana przez: Alanta dnia 2002-05-29 11:43 ]</font>

  12. #12

    Domyślnie

    Zarządza on niestety tym wodociągiem (pracuje tam). Aha, on mi powiedział, że NIE WYDAJEMY ZGODY na korzystanie z urządzeń nawadniających.
    Ostatnio przyczepił się do mojego szamba i pojechał do gminy sprawdzać czy mam pozwolenie na budowę tego szamba!!!
    Ciekawi mnie czy można dostać pozwolenie na budowę domu, bez określenia w planie zagosp. działki co ze ściekami hi hi hi
    pzdrw

  13. #13

    Domyślnie

    Proponuje wykopac go daleko za granicę działki ale niestety są tacy ludzie. Też planyje zrobić instalację nawadnijącą ale widzę że lepiej nikomu o tym nie mówić. Zakopać ruy zraszacze wynurzalne i spokojnie podlewać i płacić za wode i sledzić komunikaty miejscowych wodociągów. Nawiązując do pierwszego zdania jest jeszcze jedno wyjście - zaprzyjaźnić się z tym facetem oczywiście w granicach rozsądku. Często wtedy okazuje się że robi on to samo co ty chcesz robić i tylko zazdrość go zjada że ktoś inny wpadł na podobny pomysł.

  14. #14

    Domyślnie

    Ja upieram się przy swoim. Płacę za wodę to leje na trawniczek i resztę roślinek. Opisywane zraszacze to super patent. Widziałem jak działają w praktyce i z pewnością u mnie też takie będą. Jak będzie zakaz lania wody w ciągu dnia w upał to ja się dostosuję (zresztą roślinki by się spaliły jak bym lał wodę w słoneczny dzień) a wieczorkiem czy w nocy nich sobie leci a ja zamiast stać z wężem będę sobie czytał gazetkę lub zajmował się innymi uciechami...
    Pozdrawiam
    P.S.
    Nie wydaje mi się aby owy tajemniczy Pan mógł Tobie zabronić wykonania instalacji zraszającej! Nie zaprzyjaźniaj się z nim!

  15. #15

    Domyślnie

    warto mieć na wszystko "papiery"
    na każdą instalacje powinien być projekt i odbiór.
    na każdą działkę budowlaną powinien być wpisany we wstępnych warunkach zabudowy sposób zagospodarowania ścieków (szambo powinno byc wrysowane na mapce w pozwoleniu na budowę)

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony