dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Strona 1 z 2
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 39
  1. #1
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mcc
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Mrowiska
    Kod pocztowy
    05-074
    Posty
    136

    Domyślnie Opryskiwanie lub mgławienie terenu przeciw komarom

    Witam,

    jak w temacie - czy opłaca sie w to inwestować? Jaki jest koszt? Czy faktycznie mozna wtedy chodzic po dworze bez obawy o ukaszenia?

    Ostatnio w markecie zakupilem preparat brosa i zgodnie z instrukcja rozcieczylem w 6l i opryskalem w okolo taras - moze troche podzialalo, ale nie moge powiedziec, ze efekty byly zadowalajace...

    Zadymiaczy brosa troche sie boje - w szczegolnosci dla dzieci mam watpliwosci, poza tym dzialaja na maly obszar (w zasadzie trzeba siedziec w dymie) i krotko...

    Pzw,
    MCC
    Pzw,
    MCC

  2. #2
    ELITA FORUM (min. 1000) Avatar qubic
    Zarejestrowany
    May 2011
    Skąd
    Zielona Góra
    Posty
    2.520

    Domyślnie

    słyszałem że na komary najskuteczniejsze są odgłosy polujących nietoperzy,dla ludzi nieistotne a komary podobno w tym czasie są nieaktywne.tylko nie wiem czy to jest prawda
    sezon 2014/15 DEVI 1162 kWh PC JULA 2679/7738 kWh(zużycie/produkcja)
    sezon 2015/16 DEVI 2390 kWh PC JULA 2260 kWh

    We wszystkim trzeba zachować umiar.
    Z umiarem włącznie.

  3. #3
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mcc
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Mrowiska
    Kod pocztowy
    05-074
    Posty
    136

    Domyślnie

    przyczepie kilka na sprezynie, zeby daleko nie odlecialy
    Pzw,
    MCC

  4. #4
    REKORDZISTA FORUM (10 tysięcy postów!) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!!FORUMOWICZ WIELKI SERCEMMODERATOR FORUM
    Elfir

    Zarejestrowany
    Dec 2007
    Skąd
    Kórnik
    Posty
    45.482
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    54

    Domyślnie

    zamgławisz swój teren to przylecą od sąsiada. To może i zdaje egzamin - na obszarze kilku ha.

  5. #5
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... FORUMOWICZ WIELKI SERCEM Avatar mirela99
    Zarejestrowany
    Jun 2008
    Posty
    7.243

    Domyślnie

    U nas była powódź kilka tygodni temu więc temat jest mi znany. Walczymy z cholerstwem ale ciężko idzie. Stosowałam Brosa - pomogło, ale nie tak, aby móc powiedzieć że nie gryzą. Raczej powiem - w końcu można wyjść jak się offem sppryskamy.
    Po pierwsze usunać wodę z ogrodu (u nas była kałuża i wypompowaliśmy ją - tez pomogło).
    Oprócz tego mamy to szczęście, że mamy nietoperza. Codziennie pod wieczór widzimy jak śmiga nad naszą działką. Nie powiedziałabym, aby odstraszał komary - są nadal i gryzą. Mam jedynie nadzieję, że populacja się zmniejsza przez tego cudaka. Myślę zbudować mu skrzynkę - może więcej ich przyleci.
    „Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą ciała
    świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego,
    chybionego, nieudanego mężczyzny... Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju ludzkiego
    jest mężczyzna.” (św. Tomasz z Akwinu)
    Granat

  6. #6
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mcc
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Mrowiska
    Kod pocztowy
    05-074
    Posty
    136

    Domyślnie

    No ja niestety mieszkam otoczony lakami, mam staw na dzialce i w ogole w dole dzialki jest dosc mokro. Dlatego szukam rozwiazania "przemyslowego". Powiedzmy ze teren w okol siebie (po 100m w kazda strone od domu) moge opryskac (jakie koszty?). Czy to cos da? Chcialbym moc wieczorem wyjsc na taras i spokojnie posiedziec...
    Pzw,
    MCC

  7. #7

    Domyślnie

    Niestety nietoperze nie działają. U mnie jest ich ponad 10 sztuk i nie widać "efektu ich pracy" niestety.

    Podobno dobrze działa Afanisep 25WP poprzez oprysk. Opakowanie za 10 zł wystarczy na 10 l wody. Więc chyba tańsze od Brosa, którego w tamtym roku kupowałem za około 20 zł.

  8. #8
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mcc
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Mrowiska
    Kod pocztowy
    05-074
    Posty
    136

    Domyślnie

    Cytat Napisał bzado Zobacz post
    Niestety nietoperze nie działają. U mnie jest ich ponad 10 sztuk i nie widać "efektu ich pracy" niestety.

    Podobno dobrze działa Afanisep 25WP poprzez oprysk. Opakowanie za 10 zł wystarczy na 10 l wody. Więc chyba tańsze od Brosa, którego w tamtym roku kupowałem za około 20 zł.

    To je zabija czy odstrasza na dluzej? Brosem spryskalem taras wokolo i probowalem grilka w spokoju skonsumowac. Moze i mniej ich bylo, ale jednak bardzo przeszkadzaly...

    Szukam czegos, co podziala na dluzej i bede mogl w spokoju cieszyc sie pieknym widokiem z tarasu...
    Pzw,
    MCC

  9. #9
    Lider FORUM (min. 2800) Avatar firewall
    Zarejestrowany
    Jun 2010
    Skąd
    Górny Śląsk
    Kod pocztowy
    41-400
    Posty
    4.758

    Domyślnie

    Do oprysku można stosować deltametrynę 2% lub vectobac 12 AS(1l/ha). Ten drugi specyfik jest skuteczniejszy ale trzeba na dużym obszarze.

  10. #10
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mcc
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Mrowiska
    Kod pocztowy
    05-074
    Posty
    136

    Domyślnie

    jaki obszar nalezy opryskac? Czy reczny opryskiwacz sie nadaje?
    Pzw,
    MCC

  11. #11
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100)
    skorlaje

    Zarejestrowany
    Jun 2010
    Skąd
    poznań
    Posty
    179

    Domyślnie

    Wczoraj zgłębiałam temat i spotkałam znajomą, która ma dom nad jeziorem. Kupiła mianowicie preparat o samej nazwie dającej już nadzieję HARD KILLER
    http://www.kwiateo.pl/hard-killer-na...oncentrat.html

    Znalazłam w necie to kopiuję dla poglądu pierwszego wyskakującego linka. Ponoć trzeba rozcieńczyć, opryskać ramy okienne, mury, leżaki, krzesła, altany i ponoć nie lata kompletnie nic. Wystarczy odczekać prewencyjnie 30 min. i można wyjść na ogród. To tyle co mam info z drugiej ręki, jak kupię i opryskam - mam nadzieję, że jak najszybciej - to dam znać.
    Nie wiem jak u Was, ale u mnie jest taka plaga komarów, że czegoś takiego jak żyje nie widziałam, a w pobliżu domu żadnego zbiornika wodnego nie posiadam

  12. #12
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mcc
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Mrowiska
    Kod pocztowy
    05-074
    Posty
    136

    Domyślnie

    Daj znać jakie efekty...

    MCC

  13. #13
    Lider FORUM (min. 2800) Avatar firewall
    Zarejestrowany
    Jun 2010
    Skąd
    Górny Śląsk
    Kod pocztowy
    41-400
    Posty
    4.758

    Domyślnie

    Podobno ten hard killer to tak naprawdę asperfog. A co do obszaru to im większy tym lepiej. Zawsze można dogadać się z sąsiadami ( chyba ). Lepsza byłaby maszyna profesjonalna od ręcznego oprysku bo daje znacznie drobniejsze krople. I trzeba zabieg powtórzyć.

  14. #14
    STAŁY BYWALEC (min. 300) Avatar paciorki
    Zarejestrowany
    Jun 2010
    Skąd
    Katowice
    Kod pocztowy
    40-485
    Dzielnica
    Giszowiec
    Posty
    358
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    26

    Domyślnie

    Cytat Napisał mcc Zobacz post
    Daj znać jakie efekty...

    To co prawda nie było do mnie ale się wypowiem .
    Kupiliśmy hard killera. Rozrobiliśmy wg. instrukcji. Niestety mąż absolutnie cięty na komary, chcąc sprawdzić skuteczność popryskał zbyt wcześnie i niestety efekt był taki, że znajdowałam w ogrodzie zamordowane muchy ( to akurat dobrze) i biedronki ( wstyd mi okrutnie bo pewnie niektóre pszczoły też to trafiło). Komary zniknęły również. Wyjście do ogrodu w stronę odrobinę większego zakrzaczenia ( od słowa "krzak") nie stanowiło najmniejszego problemu, praca wśród choinek również, można sobie było potrząsać gałązkami i nic ( nic!) nie wylatywało. Sielanka trwała ze 3 dni, potem zaczęły się pojawiać pojedyncze sztuki. Następnie popadało i zrobiło się znowu tłoczno od komarów ale nie tak jak przed pierwszym opryskiem. Zrobiliśmy poprawkę pryskania ( plus trochę sąsiedzi) i jest tak, że w ciągu dnia problem komarów właściwie nie istnieje za to wieczorem pojawiają się ok. 21 ale wtedy to porządni ludzie zaczynają się szykować do snu więc bardzo uciążliwe to nie jest .
    Teraz tak: hard killer to nic innego jak aspermet 200 EC i czegoś takiego radzę szukać w internecie.

    Hard killer cena ok. 200 zł
    Aspermet 200EC ( ale brzydsza etykieta i nie tak błyskotliwa nazwa) ok. 100 zł

    cena za takiej samej pojemności butelkę. Nasza 1 litrowa butelka staraczyła na kilka oprysków ( nie tylko naszej działki). Teraz zamówiliśmy już aspermet i co ciekawe jest podanie dawkowanie 2% a nie jak na hard killerze 3%. Producentem aspermetu jest ta sama firma w obu przypadkach.

    Środek ma lekki zapach farby emulsyjnej.

    Popsikaliśmy też dom i wkoło tarasu ale nie jestem w stanie powiedzieć czy to miało jakiś sens .

    Wnioski: działa, deszcz ogranicza działanie ale nie znosi go zupełnie, opryskiwać jak najpóźniej,( najlepiej po ciemku ) ) aby nie zagrażać pszczołom.

    Dla zdrowia dorosłej osoby to hmmm.........chyba niezbyt szkodliwy bo krótko po pierwszym oprysku ( ze 2 godziny|) poszłam sobie na poziomki i zostałam przywołana do porządku kiedy przynajmniej 30 sztuk było już w moim brzuchu. Żadnych sensacji, wysypki i innych chociaż nie znam efektu długofalowego.
    Domek na Giszowcu - blog - TUTAJ !!!

    Więcej zdjęć - TUTAJ i TUTAJ

    Link do dziennika - TU

    Na Fejsbuku - TUTAJ

  15. #15
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mcc
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Mrowiska
    Kod pocztowy
    05-074
    Posty
    136

    Domyślnie

    Czyli nie działa to chyba skoro po zmroku się pojawiają...

    Ile razy na sezon spryskać?

    Pzw,
    MCC

  16. #16
    REKORDZISTA FORUM (10 tysięcy postów!) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!!FORUMOWICZ WIELKI SERCEMMODERATOR FORUM
    Elfir

    Zarejestrowany
    Dec 2007
    Skąd
    Kórnik
    Posty
    45.482
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    54

    Domyślnie

    ciekawe co na to pryskanie ćmy, złotooki i setki pożytecznych nocnych zapylaczy?

  17. #17

    Domyślnie

    Witam
    No właśnie, Elfir słuszna uwaga. To są poważne dylematy szczególnie domorosłych ogrodników, ale o tym się już po prostu nie mówi. Niedawno znajoma zapytała się o moje pomidory - czy sztucznie zapylałam jak odpowiedziałam, że nie, to jej zdziwienie było ogromne - to dlaczego masz tyle pomidorów na krzaczkach. No właśnie dlatego, że znoszę naturę z jej czasowymi niewygodami. To sprawa sumienia...i równowagi w przyrodzie.
    pozdrawiam
    zdolność opierania się pokusom jest miarą charakteru
    "Ostateczna walka rozegra się między złodziejami pamięci a okradanymi z niej narodami" - G.Herling-Grudziński

  18. #18
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mcc
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Mrowiska
    Kod pocztowy
    05-074
    Posty
    136

    Domyślnie

    Cytat Napisał chopinetka Zobacz post
    Witam
    No właśnie, Elfir słuszna uwaga. To są poważne dylematy szczególnie domorosłych ogrodników, ale o tym się już po prostu nie mówi. Niedawno znajoma zapytała się o moje pomidory - czy sztucznie zapylałam jak odpowiedziałam, że nie, to jej zdziwienie było ogromne - to dlaczego masz tyle pomidorów na krzaczkach. No właśnie dlatego, że znoszę naturę z jej czasowymi niewygodami. To sprawa sumienia...i równowagi w przyrodzie.
    pozdrawiam
    Pozwole sobie zauwazyc, ze jak nie mozesz wyjsc na dwor zeby cos Cie nie pozarlo to pomidory, truskawki i inne nie beda Cie cieszyc nawet te samozapylone.
    Z drugiej strony obszary gdzie gminy urzedowo walcza z komarami powinny byc rejonem katastrofy ekologicznej - a szczerze mowiac nie slyszalem...

    Tak samo walczycie z szkodnikami - mszycami, przedziorkami etc etc - za pomoca preparatow zabijajacych owady - czy to ma wplyw na "zapylaczy"?
    Pzw,
    MCC

  19. #19
    REKORDZISTA FORUM (10 tysięcy postów!) FORUMOWICZ WIELKI SERCEM Avatar Gosiek33
    Zarejestrowany
    Aug 2007
    Posty
    16.692
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    326

    Domyślnie

    Cytat Napisał qubic Zobacz post
    słyszałem że na komary najskuteczniejsze są odgłosy polujących nietoperzy,dla ludzi nieistotne a komary podobno w tym czasie są nieaktywne.tylko nie wiem czy to jest prawda


    SAMCE WABIONE PRZEZ BRZĘCZĄCĄ SAMICĘ

    Samiec komara słyszy za pomącą tzw. narządów Johnstona, po jednym u nasady obu jego czułków. Pozwalają mu one dostroić się do dźwięków nadawanych przez poszukującą partnera samicę. Nieustanny brzęk samicy komara podobny do dźwięku, jaki wydaje daleko lecący samolot, jest dobrze znany w tropikach i w Arktyce. Wydają go skrzydła owada trzepoczące 600 razy na sekundę (!). Anteny samca drgają w odezwie, nastawiając narząd Johnstona na taką samą częstotliwość. Dla uniknięcia nieporozumień każdy z gatunków komara trzepocze skrzydłami z nieco inną częstotliwością. Czasem jednak zdarza się inaczej.
    Samce komarów czasem wlatywały w otwarte ust śpiewaków operowych wyśpiewujących skrajnie wysokie C. W Nowym Jorku zauważono owady te zbierające się na neonowym szyldzie hotelu. Przyleciały tam, bo brzęk transformatorów miał tę samą wysokość, co brzęk skrzydeł samicy z ich gatunku. Ta właśnie obserwacja zwróciła uwagę naukowców na cechy słuchu komarów.

  20. #20
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mcc
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Mrowiska
    Kod pocztowy
    05-074
    Posty
    136

    Domyślnie

    Niestety to sposób na samce. One nie są problemem...

    MCC

Strona 1 z 2

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony