dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Strona 223 z 223
Pokaż wyniki od 4.441 do 4.448 z 4448
  1. #4441
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... Avatar kamilb1987b
    Zarejestrowany
    Dec 2013
    Skąd
    Górki-Wielkie
    Kod pocztowy
    43-436
    Posty
    6.022

    Domyślnie

    Dużo jest roboty z tą rozbiórką, albo raczej przygotowanie m do rozbiórki starego domu. Problem w tym że w starym domu mam garaż i dożo stołów warsztatowych czy montażowych (które sam robiłem więc mam do nich jakiś sentyment), szafek, sprzętów i innych rzeczy. Stary domek ma wymiary zewnętrzne 8x13m ściany grube na pół metra więc w środku jest sporo miejsca. Garaż ma wymiary w środku 7m długości i 4,5m szerokości. W pozostałej części domku tez jest sporo rzeczy które gdzieś trzeba zmieścić. Jedyne miejsce na to to jest w części doku w którym obecnie się mieszka czyli w tej kostce z lat 80-tych. Dokładniej mówiąc jak kiedyś był ten stary dom (8x13m) to przed nim był zbudowany niewielki budynek który pełnił rolę chlewka dla świń i innych zwierząt. Potem właśnie w latach 80-tych dziadkowie żony do tego chlewka dobudowali resztę domu w którym obecnie mieszkamy. Nad chlewkiem też były dorobione pokoje (dokładniej mówiąc dwa) które obecnie zajmuję ja z żoną i dziećmi. Wiec pod nami jest chlewek, w którym oczywiście już od dawna nie ma zwierząt, więc było tam składowisko można powiedzieć śmieci i wszystkiego innego. W tym chlewku śmieci byly w pomieszczeniu o wymiarach 2,6x3,3m w którym jest goła ziemia. Część typowego chlewka z przegrodami dla zwierząt była w pomieszczeniu o wymiarach 2,5x6m. Do tych dwóch pomieszczeń wchodzi się przez pomieszczenie takie 2x2m. Chodzi o to że rzeczy jakby to powiedzieć przydatne które są w starym domu muszę zmieścić do tej gdzie był chlewek, a jest składowisko wszystkiego. Więc aby w chlewku wszystko zmieścić to trzeba było tam zrobić porządek. Zrobiłem ten porządek i wywaliłem stalowe przegrody dla zwierząt które tam były a przeszkadzały. Zrobiło się tam całkiem przestronne pomieszczenie, ale niskie. Na szczęście nie urodziłem się koszykarzem więc moje 178cm wzrostu w niczym mi nie przeszkadza bo tam jest trochę ponad 190cm. W każdym bądź razie do tego dużego pomieszczenie (albo raczej trochę większego) przeniosłem śmieci na ewą stronę. Nawet specjalnie kupiłem stojak na worki by było wygodniej. W prawej części powsadzałem to co było w starym domu w tym jeden kredens i jedną szafę. Wstępnie planowałem stary kredens i szafę wywieźć do budżetówki, ale po ich wypróżnieniu z staroci doszedłem do wniosku że szkoda wyrzucać i mogą się przydać na drobnice które gdzieś trzeba powsadzać, a szkoda kupować specjalnie na to regały skoro są dobre szafki. Co mogłem przenieść to przeniosłem. Teraz wypadałoby przenieść rzeczy z garażu choć do fizycznej rozbiórki jeszcze jest sporo czasu. Ale chcę już sobie to poprzenosić by zobaczyć co zmieszczę a co nie, by dobrze to zaplanować. Po drugie na strychu tego starego domu jest dopiero bajzel. Jest tam tyle słoików że głowa boli. To jak się powkłada do worków to gdzieś chwilowo trzeba zeskładować więc najlepiej w garażu. Oczywiście będę to wywoził do budżetówki, ale zanim wywiozę to gdzieś to muszę dać. Z garażu rzeczy chcę sobie przenieść do tego pomieszczenia 2,6x3,3m gdzie jest goła ziemia. Oczywiście nie może być gołej ziemi tylko musi być tam normalna podłoga wylana z betonu. W związku z tym zabrałem się za wybranie tam ziemi na sztycha by wypełnić to gruzem i ewentualnie dokupionym kamieniem, na to dam trochę piachu żeby dobrze wyrównać i potem folia pod wylewkę, jakąś siatkę kupię by trochę wzmocnić podłogę i wyleję betonu z 10cm. Myślę że to wystarczy by było dobrze. W niedzielę kopałem i wywoziłem ziemie przez 5 godzin i jestem dopiero w połowie roboty i już mi się tego nie chce. Jeszcze dwa popołudnia i będzie to zrobione. Jak nie w tą to w następną sobotę będę wylewać tam beton.

  2. #4442
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... Avatar kamilb1987b
    Zarejestrowany
    Dec 2013
    Skąd
    Górki-Wielkie
    Kod pocztowy
    43-436
    Posty
    6.022

    Domyślnie

    No i beton wylany. Gościu doradził mi aby wziąć beton M15 czyli pół-suchy beton z piasku i taki też chciałem, tzn chciałem aby był z piasku. Nie wiedziałem że będzie pół-suchy, pierwszy raz robiłem coś takiego i pierwszy raz zamawiałem beton. Prosiłem aby mi przywieźli gdzieś 0,7-0,8 kubika a przywieźli chyba dobrze ponad kubik. Masakra, tylko się wkurzyłem. Nie miałem co zrobić z połową która została. Nie wysypię sobie to na podjazd bo jak będę burzyć stary dom to gruz będę chciał dać na podjazd, więc ziemię będę musiał wybrać by wysypać gruz. W garażu też sobie nie wyleję podłogi bo stary dom cały idzie do rozbiórki, więc byłaby to bezsensu robota, po drugie i tak garaż nie był na to przygotowany. Już myślałem że będzie mi to musiało zostać na placu i stwardnieć, po czym bym to musiał skuć, ale potem pomyślałem że wysypię to sąsiadowi na drogę dojazdową w koleiny. Więc dzwonię do niego czy nie ma nic przeciwko, ale mówi że szkoda tej robot bo jak będą kopać kanalizacje to i tak to rozkopią. Na szczęście zgodził się by mu to wylać przed wjazdem pod wiatę, to mu zrobiłem taki fajny podjazd. Przynajmniej fajnie to wygląda, miałem trochę starej stalowej kraty z chlewka na złom, więc dałem mu to na spód by trochę wzmocnić. Potem jeszcze w nocy zaczęło padać więc pewnie dobrze to podlało.
    Odnośnie podlewania, to jak w gospodarczym wysypałem ten beton to oczywiście wcześniej prętem ustawiłem poziom i długą łatą do tego zbierałem nadwyżkę i zacierałem pacą styropianową. Na spodzie dałem folię i na to siatkę z drutu 4mm taka gotową bo fajnie dwa kawałki 1,2x2,4m się tam zmieściły. Oczywiście jak całość już wysypałem i zatarłem to to zalałem wodą. Końcówkę węża 1" założyłem na końcówkę od konewki i robiłem fajny deszczyk. Dość dużo tej wody wlałem. Potem jakoś dziwnie tam jakby strzelało, ale to pewnie normalne, w końcu beton dostał wody. Po pierwszym zalaniu wodą drugi raz zalałem po jakiś 30 minutach i potem zaś.Chyba z 5 razy w sumie wczoraj go podlałem. Na szczęście pogoda dopisuje że nie jest za ciepło to sobie beton pewnie fajnie stwardnieje. Już jest chyba twardy, ale na wierzchniej warstwie miejscami można zrobić jakiś ślad od chodzenia. Nie wiem czy za dużo nie podlewam, ale wolę więcej niż mniej.
    Ziemię którą z gospodarczego wynosiłem na łąkę an nierówności, to dziś spokojnie sobie rozdrabniam i grabię by jakoś to wyglądało. Nie wiem przypadkiem czy na tej ziemi nie zasiać trawy, by szybciej zarosła ładnie. No chyba że sama się zazieleni, lub trawa spod spodu się przebije. Jeszcze nad tym pomyślę.

  3. #4443
    REKORDZISTA FORUM (10 tysięcy postów!) Avatar מרכבה
    Zarejestrowany
    Aug 2011
    Skąd
    RBR
    Kod pocztowy
    38-500
    Dzielnica
    Średnie
    Posty
    11.197

    Domyślnie

    Oj Kamil Kamil M15 zaprawa to jest nie zaprawa - a piasek z cementem zacierałem B20 /M20 - powiedzieć o tym że to beton, to obraza dla dobrego betonu. Zrobiłeś nie w porę podlewanie i lokalnie znacznie przekroczyłeś wujka ceśka - tj W/C ilość wody do cementu, do momentu kiedy beton nie stwardniej, nie można ot tak sikać po betonie.

  4. #4444
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... Avatar kamilb1987b
    Zarejestrowany
    Dec 2013
    Skąd
    Górki-Wielkie
    Kod pocztowy
    43-436
    Posty
    6.022

    Domyślnie

    Cytat Napisał מרכבה Zobacz post
    Oj Kamil Kamil M15 zaprawa to jest nie zaprawa - a piasek z cementem zacierałem B20 /M20 - powiedzieć o tym że to beton, to obraza dla dobrego betonu. Zrobiłeś nie w porę podlewanie i lokalnie znacznie przekroczyłeś wujka ceśka - tj W/C ilość wody do cementu, do momentu kiedy beton nie stwardniej, nie można ot tak sikać po betonie.
    Lałem wody ile wlazło przez parę dni. Wydaje mi się że podłoga jest twarda jak kamień, miejscami jest betonu jakieś 2cm i nie widać aby miało się coś z tym dziać niepokojącego. Jak dla mnie wyszło bardzo dobrze. Nigdy nie miałem do czynienia z betonem szczególnie w takiej formie więc improwizowałem. Nawet nie wiedziałem ze taki jest dopóki mi tego nie zwalili na plac. Myślałem ze to jest normalny beton jak z gruszki, ale już nie ważne. Potrzebowałem mieć podłogę w pomieszczeniu i mam. Już sobie część stołów przeniosłem z garażu, oczywiście takie rzeczy robię gdy na polu pada, bo jak nie pada to jest dość roboty na polu. Strych w starym domu uprzątnąłem więc jak opróżnię garaż to będę się brał za zwalanie sufitu w garażu i tego co dawali między belkami stropowymi. Mam nadzieję że większość z tego będę mógł spalić przy okazji jakiegoś spalania gałęzi.
    Wczoraj przyszło pismo z gminy że pozytywnie zaopiniowali podział działki więc mam nadzieję że pójdzie z górki. W wolnych chwilach się zastanawiam co zrobić z rowem melioracyjnym który przecina mi działkę. Najlepiej byłoby zasypać, ale wtedy bym musiał położyć jakąś rurę karbowaną by woda mogła sobie swobodnie płynąć. Nie wiem jaka do tego byłaby najlepsza średnica, bo ceny za takie się jak z kosmosu. Mam tego ok.36mb do położenia. Rowek jest szeroki przy lustrze wody na jakieś 60cm więc pewnie taka rura by musiała iść, ale 6metrów takiej rury to koszt ok.1000zł a ja bym takich potrzebował 6sztuk. Głupie zasypanie rowu to już będzie znaczny wydatek który dobrze byłoby zrobić jak najszybciej, ale będzie musiało jednak trochę poczekać.

  5. #4445
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... Avatar kamilb1987b
    Zarejestrowany
    Dec 2013
    Skąd
    Górki-Wielkie
    Kod pocztowy
    43-436
    Posty
    6.022

    Domyślnie

    Minęło 4 miechy od ostatniego wpisu. Czas szybko leci, nawet gdyby się chciało aby trochę zwolnił. Z najważniejszych kwestii do tej pory to to, że działka jest podzielona tak jak trzeba. Jeszcze zostały kwestie notarialne, ale w czasie sezonu urlopowego jest ciężko się z kimś umówić choćby na spotkanie, ale to sobie na spokojnie ogarnę. Najważniejsze jest to, że jak była tu ciotka z Niemiec to załatwiliśmy pełnomocnictwo teściowej w przepisaniu działki, więc to już jest kwestia tylko znalezienia na to czasu i dopięcia formalności. Dowiedziałem się że do działania architekt potrzebuje mapę do celów projektowych i praktycznie do tego celu nie ma znaczenia kto jest właścicielem działki więc przy okazji zleciłem aby to geodeta dla mnie załatwił. W przyszłym tygodniu jak dobrze pójdzie powinna już być jakaś wstępna mapa robocza na podstawie której architekt może już zacząć coś działać więc będzie działać. Rozmawiałem już z jednym architektem odnośnie mojego szkieletu i mówił że to co zakładam to jest dobre tym bardziej że rozpiętości są nie za duże. Nie powiedział że to co planuje się kupy nie trzyma, że się to zawali itp co sugerowało mi tu parę osób. Tyle że nie pokazywałem mu tego co tu wiele razy przedstawiałem. Opracowałem nowe wizualizacje etapów pracy i nowy (lub raczej stary) projekt który by mnie interesował. Nie pisałem o tym wcześniej by zaś ktoś mi nie mówił że tylko marnuję czas, a nikt mi tego nie podpisze. Pisze to teraz bo po rozmowie z architektem wiem że z grubsza to tak może być.
    Tak więc przejdę do konkretów. Ze względu na to że ta działka jest za tym starym domem który mam w trakcie rozbiórki (widoczne rozbieranie będzie za kilka dni bo działam w środku, a wcześniej ogarniałem na zewnątrz i rozbierałem starą szopkę, razem z uporządkowaniem terenu i segregacja drewna na to które się może do czegoś przydać, na to co pójdzie do pieca i na to co trzeba spalić, jednym słowem na te niby drobnostki schodzi dużo czasu) to mogę się otworzyć dużymi oknami na południe. Skoro mogę to zrobić to chcę ten projekt robić https://lipinscy.pl/projekt/espoo-pasywny-4, dokładniej mówiąc na jego podstawie zrobić swój indywidualny. Praktycznie gdyby miał dach spadzisty i był w technologii szkieletu drewnianego to bym go z biura kupił i po problemie. Tak to projekt trzeba robić na nowo. Tu przedstawiam swoje wizualizacje tego projektu Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	dom pasywny.projekt.2.01.jpg
Wyświetleń:	32
Rozmiar:	90,9 KB
ID:	433439Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	dom pasywny.projekt.2.02.jpg
Wyświetleń:	27
Rozmiar:	90,0 KB
ID:	433440Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	20.jpg
Wyświetleń:	23
Rozmiar:	82,0 KB
ID:	433441Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	21.jpg
Wyświetleń:	20
Rozmiar:	78,8 KB
ID:	433442. Jeżeli chodzi o wnętrza to praktycznie nic nie zmieniam bo nie ma co. Sam projekt jest świetny, praktycznie idealny jak na dom pasywny, czy prawie pasywny. Wszystkie pomieszczenia są dobrze usytuowane, ich wielkość nie jest przesadzona ani za mała jak dla rodziny o można powiedzieć przeciętnych zarobkach, ale też o nie kosmicznych wymaganiach, typu by salon miał min.50m2. Ktoś powie że wolałby mieć trochę większy salon niż trzy łazienki i ja się z tym zgadzam. Tyle że na parterze to jest praktycznie ubikacja z umywalką, a to ze pod schodami zmieści się przy okazji kabina to pewnie kiedyś ją zamontuję, bo na pewno nie od razu. No chyba że najpierw skończę parter by sobie zamieszkać, a potem będę robił spokojnie piętro. Tyle że nie mam jakiejś presji czasu typu że muszę płacić za wynajem mieszkania i jeszcze kredyt. Też mieszkanie na dole i robienie góry wiem że łatwe nie będzie i może ograniczać zapał do pracy. Wiadomo jak to jest, że jak się już mieszka to się nie chce bo to czy tamto, a po drugie mieszkając jeszcze u teściowej jak będę budować to żona sama z dzieckami nie zostanie bo ma jeszcze siostrę i mamę. Wszystko zależy od stosunków między ludzkich. Jak atmosfera w domu będzie choć trochę znośna (bo idealna nigdy nie była i nie będzie) to nie będę się na siłę już przenosić jak tylko będę mógł parter skończyć. To wszystko wyjdzie w czasie.
    Główna łazienka na piętrze nie jest jakaś olbrzymia, a ludzie potrafią mieć i 10m2. Tu mam raptem 6m2 i wydaje mi się wystarczająco tym bardziej że z sypialni rodziców jest wejście na własną łazienkę, która będę robił na samym końcu jak starczy kasy. Nie jest ona mi pilnie potrzebna, ale na pewno fajnie mieć taką łazienkę do której dzieci się nie dostaną i nawet nie będą musiały wiedzieć kiedy i w jakim celu się z niej korzysta. Jedynie to miejsce co jest przewidziane na garderobę to nie będzie garderoba tylko takim kącikiem żony na biurko by mogła tam swoje biurowe sprawy z pracy załatwiać jak będzie miała taką potrzebę. Sypialnie dzieci po ok.12m2 wydają mi się optymalne. Sypialnia rodzicielska tez ma wystarczający metraż. Nie potrzeba mi 20m2 skoro mam cały dom. Kuchnia będzie taka jak pokój dziecka czyli te 12m2, węższa niż w oryginalnym projekcie, ale to też mi wystarczy. zmieści się w niej mały stolik, a wolałem większe pomieszczenie na salon z jadalnią jak na zdjęciu. Na parterze jest jeszcze mały pokój który zawsze się przyda jako gościnny, czy choćby na małą domową salę do fitnessu czy siłownię. To już jest mniej istotna kwestia. Praktycznie nie widzę minusów w tym projekcie. Aha, jeszcze najważniejsza kwestia, żona chciała koniecznie dom z osobną kuchnią która w razie potrzeby może zamknąć, tak więc odpadło mi masę projektów które są ciekawe, ale z otwartą kuchnią która nie jest małą klitką. Nawet by mi mniejszy projekt wystarczył ale wtedy kuchnie miały po parę metrów, albo całość była jakaś tak dziwna i by się miało wrażenie że pies w budzie ma wygodniej. Tu wychodzi te 130m2, ale niczego mniejszego sensownego nie znalazłem, a przy okazji by tak fajnie wyjść na południe i czerpać zyski słoneczne.
    Dach będę chciał czterospadowy by nie robić ścian szczytowych które potem trzeba wykończyć. Balkon od południa będzie dostawiony do domku i zrobi się tez zadaszenie okien piętra by słońce bezpośrednio nie wchodziło do domku gdy już zaczyna mocno grzać. Trzeba się od niego chronić choć wiem że to nie wystarczy by się dom nie przegrzał w ciepłe i upalne dni. Nie wykluczam jakiejś klimy w salonie która wspomoże jeżeli osłona na okna wraz z reku nie pomoże. Reku oczywiście z jakimś gwc, ale pod warunkiem że będzie w miarę tanie w wykonaniu. Jak polecacie coś dobrego i nie kosmicznie drogiego to będę wdzięczny za dobre rady. Też się zastanawiam nad roletami na okna południowe i te wschodnie na parterze. Małe okienka nie będą miały rolety, chyba że te wewnętrzne.
    Garaż też będzie dostawiony do domku. Wstępnie planowałem dwustanowiskowy, ale nie zmieści mi się na szerokość więc będzie jednostanowiskowy, ale nie malutki by mi się zmieściły tam moje sprzęty, stoły itp. Dokładniej to jeszcze wszystko opiszę w wolnej chwili, co jak i dlaczego tak, a nie inaczej. Ten post i tak za długi wyszedł, więc następnym razem dopiszę i opiszę.

  6. #4446
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100)
    dawid blasiak

    Zarejestrowany
    Mar 2013
    Skąd
    Stargard Szczeciński
    Kod pocztowy
    73-110
    Posty
    201

    Domyślnie

    Co do GWC to wydaje mi się że najtaniej wychodzi rurowiec, ja mam 33 metry PCV 200 wkopane i wydaje mi się że daje radę. O ile latem nie czuć tego za bardzo to w zimie podbicie temperatury o kilka stopni to sprawa dosyć istotna.
    Co do projektu to jak piszesz każdy ma swoje widzimisie, ja tam jestem zwolennikiem otwartych przestrzeni i kilka ścianek był wyburzył. Dodatkowo zrób eksperyment, narysuj wiatrołap sobie na podłodze, i spróbuj aby 4 osoby się w nim jednocześnie przygotowały do wyjścia lub wróciły z dworu. tj. zdjąć buty i kurtki. Jak da rade to go nie musisz powiększać. Dodatkowo dla utrudnienia możesz umieścić na podłodze kilka par butów które bankowo będą się walały i jakiś wieszak z boku na kurtki i szaliki.
    Co do łazienek najważniejszym argumentem wg mnie aby ograniczyć ich ilość jest to, że są to po kuchni najdroższe pomieszczenia w domu, oraz to że zaraz po kuchni trzeba je najczęściej sprzątać. Nie bez znaczenia jest kwestia wentylacji mechanicznej więcej takich pomieszczeń - bardziej skomplikowana( czytaj droższa ) Rozumiem twoją argumentację i także bym chciał mieć 3, ale niestety rachunek ekonomiczny wygrał

  7. #4447
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... Avatar kamilb1987b
    Zarejestrowany
    Dec 2013
    Skąd
    Górki-Wielkie
    Kod pocztowy
    43-436
    Posty
    6.022

    Domyślnie

    Wiatrołap ma szerokość 220cm i głębokość 192cm i jest dość obszerny. Jak wstawię jakąś szafę o głębokości 70cm to w środku zostaje mi 150cm. Ludzie budują takie wiatrołapy że po wstawieniu szafy mają 100cm przestrzeni i jakoś żyją, Więc ja przy 150cm będę miał wygodniej. Trzeba patrzeć na to, że to nie dom 200m2 by mieć 10m2 na wiatrołap. To co jest nie jest wielkim luksusem ale bardzo małą klitką też nie. Niby 130m2 ma domek ale pomieszczenia nie są jakieś wielkie, tylko normalne.
    Co do tych łazienek to tak jak pisałem na parterze będzie typowy kibelek z umywalką, a kiedyś tam w przyszłości jak będę chciał to zamontuję kabinę pod schodami bo się zmieści. Nie będę tego od razu robić bo nie ma takiej potrzeby. Na pietrze będzie jedna główna łazienka, a ta z sypialni rodziców też będzie robiona w przyszłości jak będę chciał. Prawdopodobnie będzie to jakiś schowek czy suszarnia na ubrania bo gdzieś muszą wisieć. Mało kto myśli o tym co zrobić z mokrymi ubraniami gdy nie ma w domu grzejników. Potem trzyma się te suszarki w pokojach, holach itp a tak to można mieć na to fajne pomieszczenie.
    Wizualnie też mi się podoba otwarta kuchnia bo daje to większa przestrzeń, ale żona chce osobna kuchnie która można zamknąć i tego nie przeskoczę. W tym projekcie jest o tyle dobrze że jak żona zmieni zdanie to bardzo szybko zrobię otwartą kuchnię demontując jedną ścianę. Możliwe jeszcze że pomieszczenie gospodarcze które jest przy wiatrołapie będzie pomieszczeniem na ubrania zewnętrzne coś w rodzaju osobnej szatni. Wtedy w wiatrołapie schowam reku i będzie większa przestrzeń przy wchodzeniu do domu. To już jest można powiedzieć drobna kosmetyka. Ja się skupiam na tym aby go w miarę łatwo zbudować i by był możliwie jak najbardziej energooszczędny. Zależy mi na energooszczędnym i ekonomicznym szkielecie oraz prostocie jeżeli chodzi o instalacje.
    Spotkał się ktoś może z grzebieniowym GWC http://grzebieniowygwc.pl? Rura PCV nie ma atestów by się nadawała do przepływu powietrza, a tym by się potem oddychało. Dawidzie Ty już swój domek skończyłeś budować i mieszkasz już? Opisz jakby wrażenia itp.

  8. #4448
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100)
    dawid blasiak

    Zarejestrowany
    Mar 2013
    Skąd
    Stargard Szczeciński
    Kod pocztowy
    73-110
    Posty
    201

    Domyślnie

    Tak już trochę ponad 2 lata mieszkam. I z tąd moje uwagi, wiatrołap mam około 180x200 i wszyscy co wchodzą są w szoku że można się spokojnie rozebrać bo u nich była w projekcie taka klitka i teraz się właśnie męczą( więc uważam że twój w zupełności będzie dobry). Ja mam 117m2 więc też nie jakiś tam pałac. Zastanów się jak dobrze rozmieścić przewody od wentylacji aby się nie narobić, ja puściłem po podłodze na piętrze.
    Ja u siebie nie mam suszarni, za to polecam pralkoszuszarkę ona załatwia większość problemów. Oczywiście nie dosuszam wszystkiego do końca tylko podsuszam, dzięki czemu dla całej rodziny starcza całkiem nieduża suszarka. Oczywiście nieraz jak są duże porządki to faktycznie rozwiesza się pranie na suszarkach po pokojach ale to 2-3 razy w roku. Ale wole mieć większe pokoje niż suszarnię ( kwestia priorytetów ).
    Nie odczuwam dyskomfortu że oddycham przez PCV, Ma taki sam atest jak żwir do wypełnienia żwirowca czy tam grzebieniowca. A całkiem serio, w momencie kiedy się za to zabierałem nie widziałem żeby profesjonalne wymienniki rurowe miały jakieś konkretne atesty. Tak samo przewody spiro do rozprowadzania powietrza po domu, o średnicy 75mm jak dobrze pamiętam zamówione w hurtowni instalacyjnej specjalizującej się w wentylacji, nie różniły się niczym ( producent ten sam i kod paskowy ten sam) od rur do puszczania przewodów elektrycznych pod ziemią ( tak zwanych arotek). Znaczy różnica była w cenie.

Strona 223 z 223

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony