dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Strona 1 z 2
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 27
  1. #1

    Domyślnie ludzkie odchody jako nawóz

    Proszę o pomoc, jesteście specjalistami.Może ktoś mi potrafi doradzić.
    Mieszkam w bloku w mieście , obok mnie sąsiad prowadzi swój ogródek w ten sposób, że co rano przynosi wiadro ludzkich odchodów rozlewa to równiutko dookoła i ugniata gumiaczkami cały dzień.
    W zimie da się żyć , ale wiosną i latem jest niesamowity smród.
    Nie dość , że jest to zagrożenie epidemiologiczne-zaraz obok stoi pompa z wodą ,to jeszcze ten odór.
    W lecie nie otwieram okna!Ten typek uprwia pod oknami kukurydzę,którą podkradają dzieci i ja(FU)jedzą.
    W tym roku chcę temu zapobiec.
    Poradźcie czy pisać pismo do spółdzielni-oni mu wtedy np.przywożą nową ziemię,zamiast skażonej i natym koniec.Czy pisać do sanepidu, na jakie paragrafy w tym wszystkim się powołać?

  2. #2

    Domyślnie

    nie pisz po prostu pójdź do sanepidu i powiedz w czym rzecz a oni już Ci poradzą jak napisać pismo do nich

  3. #3

    Domyślnie

    To obrzydliwe! Współczuję Ci. A próbowałaś z nim rozmawiać?

  4. #4

    Domyślnie

    W japoni było by to naturalne ale u nas raczej sie nie stosuje.
    Jest nawet anegdota jak po wyzwoleniu Japoni jeden z generałow dowiedzial sie ze warzywa w jego ogrodzie sa uprawiane w ten sposób. Zrobił awanture obslugujacym go japończykom ze nie zyczy sobie by uzywano " japońskiego nawozu" Skrzetni japońce przebudowali instalacje sanitarna w domu generala i od tego momentu warzywa były podlewane juz tylko " amerykańskim nawozem ".
    To tak gwoli anegdoty a swoja droga radze faktycznie zglosic do sanepidu
    zielonym do góry

  5. #5
    Guest

    Domyślnie

    ludzie nie maja wyobrazni, to moze byc szkodliwe
    ludzie maja rózne choroby które wnikaja w ziemie....

    czasem wiosna jakies 300 metrów od działki mojej mamy tez ktos to robi.... idiota.... smród w calej okolicy

  6. #6

    Domyślnie

    Zrób tak jak napisał Wojtek62, a poza tym to ludzki fekalia są szkodliwe i nie powinno, a raczej nie można stosować je jako nawóz.
    Pozdrawiam

  7. #7

    Domyślnie

    Edyta wyrazy współczucia
    Komentarzem do "działalności" sąsiada niech będzie myśl Alberta Einsteina:

    Dwie rzeczy nie maja granic: wszechswiat i ludzka glupota, choć tego pierwszego nie jestem pewny.

    Pozdrawiam
    Pomagajmy innym skoro nam pomagają

  8. #8

    Domyślnie

    OJ to naprawde nieprzyjemna sprawa, odchody zawierają wiele bakterii, i zwiazków z przemian metabolicznych, szybko namnażają sie różne choróbska , a latem muchy siadają i przenoszą nie wiadomo dokąd zarazki . Najlepiej jak najszybciej zgłosić do sanepidu

  9. #9

    Domyślnie

    wezwij straż miejską! oni nadadzą sprawę dalej...
    Wlazł kotek na płotek ale spadł...

  10. #10

    Domyślnie Sąsiad

    Dziękuję za rady.Rzeczywiście chyba Sanepid najwięcej tu zdziała.
    Zadwonię najpierw , a potem może drogą biurokracji..
    Pytacie o Straż Miejską - owszem byli, pouczyli.I na tym koniec.
    Spółdzielnia Mieszkaniowa nawizła nowej ziemi , zrównując uprawy tego faceta.Ale on jest cierpliwy.
    Wszystko wyrosło od nowa.
    Pytacie czy z nim rozmawiałam - to nie jest człowiek do rozmów.
    Jest to totalny dziwak zbierający po śmietnikach, mający żonę po Heine-medina, zamiast podłogi ma warstę ziemi po której chodzą robale,(tak mówi dozorczyni)nie ma gazu ani wody, w wannie hoduje króliki.
    A któregoś roku miał ze dwadzieścia kur pod blokiem.To też ja interweniowałam , bo mnie kogut budził o czwartej rano.
    Nikomu takiego nie życzę!

  11. #11

    Domyślnie

    Współczuję sąsiada. Oryginał z niego to jest, ale bardzo uciążliwy zapewne.
    Pozdrawiam

  12. #12
    Guest

    Domyślnie

    wiesz ty tak mówisz, ale niektórzy napewno sie cieszyli ze maja taki swojski budzik, pachniało wiejskim zyciem rano w lato przy otwartym oknie....


  13. #13

    Domyślnie

    Pablo, jeśli chcesz - możemy się zamienić sąsiadami.

    Byłam w Spółdzielni Mieszkaniowej - powiedzieli , że mają różne takie ciekawe przypadki.Ludzie mają szmaty ze śmietnika pod sam sufit i też ich ruszyć nie mogą.
    Powiedziałam , że są pierwszą instancją do której się udałam.I że potem spróbuję w Opiece Społecznej , Straży Miejskiej ,Sanepidzie i w prasie oni lubią takie akcje.
    Wtedy pani ze Spółdzielni obiecała udać się tam osobiście i rozpatrzeć sprawę( czytaj -zobaczyć numerek na drzwiach)

  14. #14

    Domyślnie

    Źyczę wytrwałości i pozytywnych efektów w tepieniu "śmierdzieli"
    Pozdrawiam

  15. #15

    Domyślnie

    To jest pikuś. U mnie cała wieś wylewa szambo po kryjomu do rowów i na pola, śmiem twierdzić, że żaden z moich sąsiadów nie ma szamba, maja nieszczelne, a juz napewno, że u nikogo nie widziałam "szambowozu". Tez jest aromatycznie. A żeby było ciekawiej, to jeden z sąsiadów (który ma wielką willę, ogrodzenie z klinkieru i kutego żelaza) wywala na pustą działkę vis-a-vis swojej posesji odpadki i śmieci (kwiaty z wazonu, obierki z ziemniaków, kupy po sprzątaniu psiego boksu, resztki obiadów itp). To dopiero kultura

  16. #16
    ELITA FORUM (min. 1000) Avatar Ella
    Zarejestrowany
    Nov 2002
    Posty
    1.659
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    7

    Domyślnie

    Magdziu, u mnie niestety podobnie .
    Rozmyślam nad wycieczką do Sanepidu, ale trzeba to będzie zorganizować dyskretnie, żeby się nie doczekać jakiejś vendetty...

  17. #17

    Domyślnie

    Ludzie gdzie Wy mieszkacie??!!Jak czytam te Wasze wypowiedzi to mi sie cusik zdaje że ja w jakiejs innej Polsce mieszkam.U mnie owszem szamba to szara strefa ale szambiarke dosc często widze.I choc mieszkam na wsi to nie spotkałem sie z "ludzkim"nawozem co do smieci to czasami po lasach można spotkać "kupki" ale coraz żadziej a i to przeważnie jakis gruz którym ktos sobie drogę utwardza,a może cywilizacja idzie od zachodu i niestety do Was jeszcze nie doszła??

  18. #18

    Domyślnie Re: ludzkie odchody jako nawóz

    To jest absolutnie niedopuszczalne ze względu na obecność bakterii coli w ludzkich odchodach. Jednak z formalnego punktu widzenia można skarżyć takie praktyki do Sanepidu w przypadku sprzedaży warzywek. Proponuję oprócz Sanepidu zawiadomić wydział ochrony środowiska we właściwym urzędzie gminy lub miasta.

  19. #19

  20. #20

    Domyślnie

    Ja bym opryskał takie "poletko" Roundupem i nic by nie wyrosło. Wtedy ten Pan doszed by do wniosku, że to przez jego nawóz i... zrezygnował z naworzenia
    Trochę to skomplikowane...

Strona 1 z 2

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony