dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Strona 1 z 51
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 1004
  1. #1

    Domyślnie Dom pod krzewuszką, DIY

    Witam,

    Zagościłem na forum nie tak dawno, kilka razy coś u kogoś pisałem aż postanowiłem sam zabrać się do ..
    no właśnie, do prezentowania pracy bo do pracy to się już się zabrałem jakiś czas temu.

    Kim jestem? Zupełnie nikim Elektronikiem, prowadzę swoją jednooosbową firmę, projektuję na zlecenie różne urządzenia elektroniczne. Jak ktoś jest obeznany w świecie destylacji, polskich (co nie znaczy produkujących tylko na Polskę) destylatorów to właśnie ja produkuję dla, zdaje się wiodących, producentów elektronikę

    Dlaczego sam chcę budować? No chyba z kilku powodów:
    • jestem pedantem i już wcale się z tym nie kryję. Niby ludzie mi mówią "to tylko dom" wiec jak gdzieś jest coś krzywe to pikuś bo przecież się nie zawali to mimo wszystko jakoś mi to nie odpowiada
    • w pracy jakoś tak się wcale nie przelewa wiec trochę mnie odstrasza odpowiednio powiekszony o X lat czas spłaty kredytu za samą robociznę
    • ta duma, która czeka gdzieś tam na końcu, że to ja postawiłem ten dom



    Buduję dom pod krzewuszką G2 wer2, z Archonu, powierzchnia netto ~166 m2, powierzchnia podłóg już niestety mnie lekko przeraża bo to aż 280m2
    https://www.archon.pl/projekty-domow...m6f4205f4eb2c3

    Postanowiłem zbudować ten dom w stylu DIY czyli "do it yourself" (jakby nie każdy paniemajet to po prostu "zrób to sam")


    Działka
    Cała akcja z przygodą mojego życia zaczęła się w tym roku. Oj było co robić by kupi działkę, tzn poszukiwań nie było dużo, szybko wytypowałem okolicę i szukałem właściciela. Chciałem kupić działkę ok 2000 metrów ale właściciel, którego znalazłem miał jedną 1000m (obok niej była działka jego kolegi - oczywiście na sprzedaż ale drugi sprzedawca był delikatnie pisząc "niepweny" i kupując dwie po 1000metrów ciężej byłoby się targować) Ten sam, pierwszy właściciel miał 100 metrów dalej dwie działko po ok 1500 metrów obok siebie ale to już było za dużo na nasz budżet wiec targowałem, gadałem, jeździłem, prosiłem no i mam
    Cena w okolicy to minimum 60zł - 80zł za m2 przy czym są i też kwiatki po 120zł nie wiedzieć dlaczego (nawet jeden kamieniem rzucić ode mnie). Także po ok 3-4 miesiącach udało się kupić nam owe działki (nieco porośnięte drzewami typu samosiejki = dziki las). Całe szczęście geodeta ładnie pozałatwiał za mnie formalności i krzaki poszły pod spalinówkę.

    Proejkt
    No tu klasycznie, trzeba było szukać, szukać no i później też szukać aż się udało. Miał być nieduży dom do 150m ale stanęło na krzewuszce. Jest to projekt dość stary - ok 10 lat więc coś musi w nim być, że jeszcze jest w sprzedaży. Nam się spodobał (no właśnie, co znaczy NAM? To znaczy mi, żonie no i dwójka dzieci do tego nie protestowała, może dla tego, że jeden ma 18ms a drugi 2.5 roku? )
    Zakup projektu w sierpniu - oglądanie, studiowanie, analizowanie - jest dobrze, niech sobie poleży mocy nabierze i buch do szafy. Poza tym nie miałem absolutnie pojęcia co dalej zrobić. Oczywiście filmy na yt Goldmana, Durskiego, Opoki, Muratora, Lclatos i wielu, wielu innych widziałem. Wspominam o tym bo np Goldman (i jakiś tam inny facet) ładnie opisują proces starania się o pozwolenie na budowę.

    Pozwolenie na budowę
    Był sobie już zdaje się październik wiec całkiem sporo czasu projekt leżał w tej szafie
    Aż tu nagle (nie pamiętam co pierwsze, wodociągi czy geodeta). Wracając z kościoła z dziećmi zrobiłem sobie fotkę reklamy geodety na jego aucie z nr telefonu i następnego dnia zadzwoniłem - to był mój pierwszy ruch. Chciałem aby wykonał mi mapki do celów projektowych (miałem już ze starostwa właśnie wypis i wyrys i coś tam jeszcze + warunki wod-kan). Zapytałem czy zna jakiegoś kierbuda, oczywiście znał minimum dwóch no to od razu kolejny telefon i już następnego dnia spotykam się na działce z kierbudem i obgadujemy co i jak. Nie podobało mu się, że chce budować sam, nie wierzył, że będę potrafił, będę w stanie (no jeszcze wszystko przede mną ale o tym poniżej) ale w końcu jakoś się przekonał.
    Wykonał mi on również adaptację, załatwił wszelkie papiery no i uzyskał pozwolenie. Tanio nie było i nie wiem czy nie żałować tej decyzji bo już i tak zacząłem robić pierwsze kroki sam i jakoś to szło...

    Budowa
    1) zdjęcie humusu,
    2) pogłębienie wykopu do 1metra o powierzchni ok 10x20 metrów do poziomu posadowienia ław.
    3) niwelator od brata i równanie wykopu w miejscu ław (niestety przy szalunkach się popsuł odbiornik a tylko jeden już się został wtedy więc dalej już na sznurkach
    4) wcześniej u rodziców (24 km od mojej działki) skręciłem szalunki na ławy fundamentowe, później też tam skręciłem zbrojenie (3 pręty dołem, 2 górą fi12, strzemiona co 25cm - twister to porażka, druciki te cienkie rwą się strasznie a te grube 1.6 również się rwą więc nic nie zastąpiło klasycznego kluczyka lub jego modyfikacji na wkrętarkę Do tego co któreś strzemiono pospawana bo transportu by te belki nie przeżyły a tak było pięknie. Najdłuższe belki po 12mb zostały przecięte na pół, te zresztą po niecałe 7mb też musiały być bo auto do transportu było LT czyli 5mb załadunku + ok 1.6mb wystawało z trójkątem
    5) skręcanie szalunków w wykopie - oj tu było co robić, na działce brak czegokolwiek poza piachem więc dobrze, że miałem stary halogen LED 30W, dołożyłem szybko mu przetwornicę step-up i ładnie pracował sobie na aku 12V od UPS'a Bywało, że kończyłem pracę ok 21 (w tym tygodniu np).
    6) kolejny transport był ze zbrojeniem (na działce nic nie składałem bo bałem się, że mi coś tam w nocy kiedyś nóg dostanie a poza tym nie ma gdzie się ugrzać, schować itp itd), od razu układanie zbrojenia na miejsca docelowe.
    7) Wiązanie szalunków na dole szpilkami fi6 na wysokości 5cm od dołu by od razu otulinę robić jak należy - oj dobrze, że kupiłem zdaje się 200 sztuk dystansów 5cm bo szpilka fi6 nie miała szans utrzymać tej ilości zbrojenia.
    Skręcanie szalunków górą za pomocą listewek, obsypywanie dołów szalunków piachem, wiązanie narożników oraz łączeń. Niestety na koniec brakło nam drutu wiązałkowego więc kilka L-ek zostało po prostu wrzucone do szalunku i o dziwo przy układaniu betonu tylko jeden pręt mi spłynął z betonem (dziwnie to się wymawia, jakoś tak lanie betonu bardziej naturalnie brzmi).
    9) no właśnie, spłynęło coś z nurtem betonu bo dnia dzisiejszego roku Pańskiego 2016'tego nastąpiło zalanie szalunków betonem

    Nie wiem czy się cieszyć czy nadal bluzgać. Generalnie, pewnie, że się cieszę bo pierwszy tak ważny etap jest za mną ale,...
    No właśnie, ale jest i to nie małe. Kupiłem kosztorys do projektu, tam napisane, że betonu potrzeba 24m3 Ja zapobiegawczy robię dwie czynności:
    1. Zamawiam standardowo 1 metr betonu więcej + słupki na ogrodzenie z transportem bo przecież tego betonu metr a w najgorszym przypadku pół metra zostanie więc w sam raz na wstawianie słupków ogrodzeniowych
    2. przy skręcaniu szalunków nieco bardziej je spiąłem więc zamaist 70 cm szerokości mają 68/69cm

    Do tego nie liczę zbrojenia, które na moje oko zajmuje w szalunkach ok 0,3 metra (wg kierbuda nawet i pół metra no ale to się da policzyć). Co więcej, na placu budowy dodawali wodę do betonu bo za gęsty przejechał (w ogóle co grucha to inna konsystencja)
    No i koniec końców powinno zostać ok 1.5 metra a zabrakło na oko 0.3 - 0.5 (czyli różnica wg pomiarami a realiami aż o 2 metry - przesada).
    Zakończyliśmy (z tatą i kolegą= szwagrem mojego brata) o 12:15 pracę (z braku betonu). Zaczęliśmy lać o 10:20 (na kwitach napisali mi, że o 10:10 albo nawet o 10:00, już nie pamiętam a nie sprawdziłem tego). Jeszcze wtedy była ładna pogoda no ale się skończyło, pogoda się zepsuła, leje deszcz, betonu brak, wody brak, okoliczne sklepy budowlane już zamknięte więc i cementu brak. Dzwonię do handlowca, on że na węźle na pewno dali tyle co napisane
    Koniec końców domówiłem metr - przywieźli taką breję, że łatwo się udało już bez pompy wlać prosto do szalunku (aaa, pompa to też drobna historia, napiszę niżej). Niestety reszta tego betonu a było jej sporo, poszła na folię i że była luźna jak woda to się rozlało po działce (może przesadziłem ale folia 5x4m była praktycznie cała zajęta). Także w tą, już ulewę, wstawiliśmy DWA słupki i uciekamy się ogrzać (całe szczęście 4km od działki mam wynajęty lokal dla swojej firmy i mogliśmy tam w miarę ukrytkiem, w Ciechocinku się schować, ogrzać i zamówić jedzenie bo do mieszkania w bloku z buciorami od błota, betonu, kurtkami mokrymi jak gnój nigdzie byśmy nie weszli).
    No i ta pompa, jak wspomniałem wyżej, czasy wpisane jak mu pasowało a na deser tak się zakopała, że godzinę się męczyliśmy z wyjazdem z błota z udziałem gliny.

    Generalnie wg zegarka mojego taty zaczęliśmy rozładunek betonu o 10:20 a skończyliśmy o 11:50 (dziwne, operator pompy ma jakiś gorzej niż ruski zegarek) , było 25 kubików betonu. Praca fajna, dawała radochę ale dołożył za dużo wody to chlapało po oczach, ubraniach i wszystkim wokół...


    Zdjęcia
    Ano kilka jest ale jeszcze nie kopiowałem ich z phone'a no i nie wiem jakie są zasady umieszczania fotek na forum (czy trzeba je na jakiś zewnętrzny serwer wrzucać czy też jakie ograniczonych rozmiarów na serwer muratora... sprawdzę, wrzucę a jak nie, z miejsca poddaje się wyrokowi egzekucji)

    Co dalej?
    Raczej nie nalezę do słabeuszy, pakerkiem też nie jestem, 20-kilka lat na wsi zrobiło swoje, noszenie dwóch worków nawozu na raz w wieku nastu lat nie stanowiło problemu i może z tego powodu (lub co gorsza i bardziej prawdopodobne) z powodu wiele, wieeeelo godzinnego siedzenia przed komputerem, biurkiem z lutowaniem elektroniki mam poniszczony kręgosłup więc boję się bloczków. Chciałem wynająć murarza, jego cena to 1500zł, 3 dni pracy z pomocnikiem i 1200 bloczków do wyłożenia. Niestety 'zrobiła się pogoda' i jest nader mocno zajęty więc dopiero w grudniu mógłby mi to wymurować. Kolejny telefon, oferta 1800zł ale na słowo lokalizacji :"łeee, panie ja tu u siebie mom tyla roboty że nie pocza jeździć", kolejny telefon - facet nie odbiera, kolejny telefon; "wiesz co tata, chyba musimy jednak wziąć tą betoniarkę od kolegi a agregat od szwagra i spróbować naszych sił, - no pewnie, że damy radę" no więc czas (ten najbliższy tydzień) pokaże jak to będzie.

    target na ten rok?
    No chciałbym najlepiej dachem przykryć by może na pierwszego stycznia okna wstawiać ale coś czuję, że mam szansę się nie wyrobić więc ucieszył bym się ze stanu zerowego z chudziakiem włącznie co bym mógł już sobie tego porotherma dryfix przy nawet lekko ujemnych temperaturkach układać ale realnie celuję w dokończenie fundamentów, ich konserwacja czarnym mazidłem (dysperbit lub ta masa kauczukowa nakładana pacą jak u Goldmana) ocieplenie, przepust do wody, zasypanie fundamentu, ewentualnie dodatkowe orurowanie czyli przepusty do prądu, gdyby coś to jakieś internety i kanaliza. Internet generalnie w tych czasach jest wokół nas więc kabel zbędny (z czego się i ciesze i nie bo kto chce ciągle siedzieć ,w słabej bo słabej ale ciągle, mikrofalówce? Nie bolą Was przypadkiem zbyt często głowy?...)


    No to na razie wystarczy, pewnie tego sporo wyszło ale fajnie tak komuś się pochwalić, tu, jak zauważyłem można znaleźć zrozumienie dla samoroba bo ja np nawet u swoje żony mam z tym problem chociaż raz mi zrobiła kanapki, na których były domeczki poukładane
    Jeśli jest dużo, nie czytajcie lub zamilknijcie na wieki Sam przeczytałem tu tyle dzienników, rzec by można, guru samorobów że ta ilość moich wypocin to piiiiikuś

    Pozdrawiam
    Karol
    Załączone zdjęcia Załączone zdjęcia Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	IMG_20161105_141912_resize.jpg
Wyświetleń:	689
Rozmiar:	98,6 KB
ID:	373741   Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	IMG_20161105_145226_2_resize.jpg
Wyświetleń:	601
Rozmiar:	98,8 KB
ID:	373742   Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	IMG_20161117_144841_resize.jpg
Wyświetleń:	601
Rozmiar:	97,6 KB
ID:	373743   Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	IMG_20161119_095726_resize.jpg
Wyświetleń:	702
Rozmiar:	98,1 KB
ID:	373744   Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	IMG_20161119_095732_resize.jpg
Wyświetleń:	560
Rozmiar:	97,4 KB
ID:	373745  


  2. #2
    ELITA FORUM (min. 1000) Avatar sebcioc55
    Zarejestrowany
    Mar 2013
    Skąd
    Kościuszki
    Kod pocztowy
    72-221
    Posty
    2.056

    Domyślnie

    Witam się znam ten projekt, hacjenda nie mała. Życzę dużo samozaparcia
    To co umiem to zrobię sam, a tego czego nie umiem to się nauczę i też zrobię

    Dziennik budowy

  3. #3

    Domyślnie

    Dzięki

    Jakby tak garaż odciąć a tym samym strych to domek został by całkiem zgrabny no ale w garażu będę dużo czasu spędzał więc niech jest już połączony z domem. Z drugiej strony jakbym taki 'fajny' garaż osobno postawił to i wg mojej opinii było by ładniej no ale i drożej na początku (budowa) jak i w utrzymaniu( podatki, większe koszty ogrzewania bo przy garażu w bryle mam jedną ścianę już wspólną).

  4. #4
    ELITA FORUM (min. 1000) Avatar sebcioc55
    Zarejestrowany
    Mar 2013
    Skąd
    Kościuszki
    Kod pocztowy
    72-221
    Posty
    2.056

    Domyślnie

    Ja jestem zdania że garaż powinien być osobno, ale to tylko moje zdanie. Chyba że się tylko w nim parkuje samochód.
    Podoba mi się też Twoja działka Fajne drzewa.
    To co umiem to zrobię sam, a tego czego nie umiem to się nauczę i też zrobię

    Dziennik budowy

  5. #5

    Domyślnie

    Wiem że fajne, i kilka latek im zeszło by urosły a wszyscy zainteresowani chcą je wycinać, nie wiem jak długo je obronię ale na razie jestem dzielny
    Najlepiej huje, tpfuu, thuje zasadzić i po robocie a wg mnie co drzewo to drzewo jak fajnie szumi latem przy lekkim wietrzyku.

    PS. Jak fajniej wstawiać fotki na tym forum? Bo taki miniatury są słabe wg mnie. No i jak zrobić podpis z linkiem do swojego, hmm, właśnie czego swojego, dziennika budowy? Bo przecież utworzyłem po prostu nowy temat a nie jakiś tam specjalny dziennik Opcji to forum ma tak dużo, że faktycznie tylko ktoś ogarnięty lub tudzież informatyk je potrafi w 100% obsłużyć

  6. #6

    Domyślnie

    W końcu ruszyłeś Ale terminy masz chyba przesadnie ambitne. No chyba, że liczysz, że do końca roku będzie taka pogoda jak dzisiaj

    Fotki - wrzucaj na zewnętrzy serwer np imgur i w poście dajesz tylko linki.
    Dom pod klucz za 1400zł/m2? Jasne, że można! Zobacz mój dziennik Z258 w wersji DIY
    Nie polecam SWISSPORa - płyty nie mają kątów prostych.

  7. #7

    Domyślnie

    Hej

    Wpisalem odpowiedz, chcialem dodac fotki i mi sie strona odświeżyła

    Czym najlepiej wg Was odizolowac poziomo sciany fundamentowe?


  8. #8

  9. #9

    Domyślnie

    ile zeszło roboczogodzin przy tych szalunkach/ zbrojeniu i zalewaniu? Mam coś podobnego i sam będę robił (chce mniej więcej czas sobie policzyć)

  10. #10
    Lider FORUM (min. 2800) Avatar mother_nature
    Zarejestrowany
    Aug 2014
    Skąd
    na południe od Krakowa
    Posty
    3.172
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    2

    Domyślnie

    Cześć!
    Gratuluję pięknej działki (drzewa to skarb) i odwagi bycia Bobem Budowniczym Szczególnie, że wybrany przez Ciebie projekt domu do najprostszych nie należy.
    Nie chcę Cię martwić, ale plan SSZ na 1 stycznia jest mało realny. Może gdybyś znalazł ekipę, to jeszcze jest szansa, ale budując samemu - niestety nie. I chyba masz tego świadomość. Chudziaka w tym roku bym sobie darowała, niech ziemia siądzie przez zimę.
    Z czego będą ściany? Porotherm dryfixem błyskawicznie się muruje, podobnie jak ytong na cienkospoinowej zaprawie. Kwestia tylko, jakie temperatury są optymalne dla tych systemów?

    Co do izolacji poziomej - zastosowaliśmy papę na lepiku. Ale czy jest najlepsza? Nie wiem.

    Powodzenia!
    "Niedbałym dwa razy płacisz" - Inwestor

    Dziennik budowy Z 7 własnymi ręcami

  11. #11
    ELITA FORUM (min. 1000) Avatar aiki
    Zarejestrowany
    Nov 2012
    Skąd
    Chojnice
    Kod pocztowy
    89-600
    Posty
    2.605
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    10

    Domyślnie

    Przez zimę to ziemia nie siądzie. Co najwyżej to mróz ją do góry wysadzi.

  12. #12

    Domyślnie

    Samo skrecanie desek w garażu trwalo dwa dni po 10h (moze max 2h wiecej razem z zaladunkiem). Ukladanie w wykopie, niwelowanie wykopu zajęło kolejne dwa dni (moze mieco krotsze niz po 10h) do tego dwa dni skrecania zbrojenia. Na koniec jeden dzień skrecania szalunku tzw zamykania go by sie nie rozchodzil na boki od betonu. No niestety schodzi z tym jesli chce sie miec dokladnie. Na koniec i tak, brzydko mowiac, sie zesralo i w kilku miejscach jest centymetr zapadniety beton no ale pozniej juz trzeba bylo po tym chodzic wiec to nie pomagalo. Chudziak by pomogl ale w tym przypadku to zbedny wydatek-nie mialem chudziaka bo mi tak wszyscy sugerowali. Co do ssz, przeciez to byla lekka ironia, co najmniej żart Buduje obecnie fundamenty, dwa dni za mna a mam bagatela 110 bloczkow polozonych jezcze tylko 1130 sztuk Zaden murarz obecnie nie jest wolny (z tych, do ktorych dzwonilem) a chcialem zrobic caly fundamet i go zakonserwowac oraz ocieplic w tym roku. Juz widze, ze i to jest mało realne. Praca zawodowa tez zaczyna za mną juz tesknic i na kilka dni bede musial wrócić. Tak sie sklada, ze idzie lekkie ochlodzenie wiec z budową i tak nici.

    Ogolnie mam lekkiego dola.

  13. #13
    ELITA FORUM (min. 1000) Avatar sebcioc55
    Zarejestrowany
    Mar 2013
    Skąd
    Kościuszki
    Kod pocztowy
    72-221
    Posty
    2.056

    Domyślnie

    Cytat Napisał karster Zobacz post
    Ogolnie mam lekkiego dola.
    spoko, to dopiero początek
    To co umiem to zrobię sam, a tego czego nie umiem to się nauczę i też zrobię

    Dziennik budowy

  14. #14
    DOMOWNIK FORUM (min. 500)
    e_gregor

    Zarejestrowany
    Nov 2015
    Skąd
    Wrocław, Oleśniczka
    Kod pocztowy
    51-314
    Posty
    521

    Domyślnie

    Karster, też mi się wydawało że murowanie fundamentu poleci szybko - co to tam wymurowanie "paru" bloczków. Przecież się klockami bawiłem w dzieciństwie, nie? Wymurowałem narożniki i ze dwie ściany i się załamałem. Poprosiłem ojca (laik w budowlance jak ja), żeby wykorzystał tydzień zaległego urlopu i przyjechał do mnie mi pomóc. We dwóch około 800 bloczków poszło w tydzień... choć 30 stopniowe upały i zero cienia nam na pewno nie pomagały.

  15. #15

    Domyślnie

    Cytat Napisał e_gregor Zobacz post
    choć 30 stopniowe upały i zero cienia nam na pewno nie pomagały.
    Obecnie mam niemal zupełnie odwrotną sytuację, pogoda na poziomie pojedynczych stopni na plusie, mrozów brak więc coś tam znowu robiłem. Mam obecnie cały front domu (pomijając odcinek garażu). Na początku chyba za dużo staranności przykładałem. To tylko bloczki, czy kazdy bloczek na każdej warstwie musi leżeć idealnie ??? Wg mnie chyba nie musi, ważne, by realnie ściana trzymała pion no i poziom na ostatniej warstwie a jeśli w środkowych warstwach blokczi ustawione do sznurka będą czasami przechylone w jedną czy drugą stronę to przecież się dom nie przewali A czy osłabi to fundament? Czuję, że jeśli tak to nieznacznie więc chyba tak można - sznurek od narożników i do boju, poziomica sporadycznie, ważne by PION był OK no i trzeba tak warstwy układać by później nie trzeba było mocno niwelować ostatecznego poziomu pod ceramikę.

    Mam do tej pory mało wymurowane wiec jeszcze czas na zmiany, proszę doradźcie mi:
    1) Jaką zaprawę używać? Gdzieś w muratorze widziałem, że tylko cementowo-wapienna, beż żadnych plastyfikatorów. No właśnie ja używam bez wapna (bo to fundament a nie fasada...) no i daję plastyfikator.

    2) Robię tak: szypa cementu + 4 szypy żwiru płukanego + plastyfikator w płynie. W wielu miejscach znalazłem opis, żeby używać piasku i chyba to lepsze niż żwir - co Wy na to? Wydaje mi sie, że nie jest moja zaprawa taka fajnie plastyczna jak to na filmach widziałem. Muszę sporo się bawić w uzupełnianie fug/ spoin zwłaszcza tych pionowych.

    3) Jako podkład (izolacja pozioma) użyłem na wymurowanym odcinku papy. Zwykła z posypką, nie termozgrzewalna a potem doczytałem właśnie gdzieś na fm, że taka papa pod wpływem nacisku i temperatur się całkiem wyciśnie i tylko papier/ włóknina z niej zostanie (z naciskiem to się zgodzę, co do temperatury to dziwna sprawa...) No ale mimo wszystko zamierzam tą papę dalej używać bo zakrywam całą szerokość ławy 70cm ale kierbud sugeruje aby dodatkowo pod nią tam gdzie ściana fundamentowa stopi dać folię. Chyba się z nim zgadzam a Wy?
    Chcę kupić to:
    http://allegro.pl/pozioma-izolacja-f...231521590.html
    albo to: (to fajniejsze,
    http://allegro.pl/izolacja-pozioma-f...231522002.html

    Życzę wszystkim, tym budującym i tym mieszkającym ciepłej pogody

  16. #16
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar B_i_U
    Zarejestrowany
    Aug 2016
    Skąd
    Rzeszów
    Posty
    663

    Domyślnie

    Witam

    Zaprawę zawsze robi się na piasku płukanym, nigdy na żwirze. Na izolację poziomą papa sprawdza się bardzo dobrze. Polecam tą na welonie szklanym, a nie tekturze.

    Powodzenia w dalszym budowaniu.

    Bartek
    Dziennik budowy dwóch nowoczesnych domów z płaskim dachem w standardzie NF15 (płyta fundamentowa) i NF40.
    BiU-House i Zx54 - dwa domy z płaskim dachem
    www.dziennikbudowy.net.pl

  17. #17

    Domyślnie

    Dzięki serdeczne za odpowiedź.

    Cytat Napisał B_i_U Zobacz post
    Zaprawę zawsze robi się na piasku płukanym, nigdy na żwirze.
    Czy to błąd, żwir jest płukany, frakcja na oko, może do 2 mm, raczej wygląda jak piasek morski Nie, żebym się upierał, pytam czy to źle, że do tej pory tak robiłem? Zamierzam kupić piasek. Jaki to ma być piasek? Taki klasyczny, wykopany z dziury? Niedaleko mnie jest miejsce, gdzie wydobywają piasek.

    Cytat Napisał B_i_U Zobacz post
    Na izolację poziomą papa sprawdza się bardzo dobrze.
    Tak się właśnie domyśliłem, że papa jest lepsza niż folia (folia jest szybsza w montażu, chociaż jak swoją papę też rozwijałem z wałka to i mój montaż był szybki). Moja papa była za delikatna, chyba była na kartonie robiona bo się łatwo rwała. Na resztę ścian (a jest ich znacznie więcej niż zrobiłem) kupię papę termozgrzewalną ok 4mm grubości. Dodatkowo, jak tylko pogoda pozwoli na powrót do pracy, całe ławy (boki x2 i góra) pomaluję dysperbitem. Nie jest to wielki koszt (ok 10 wiader po 20 litrów daje ok 400zł) ale będę spał spokojniej.

    Cytat Napisał B_i_U Zobacz post
    Powodzenia w dalszym budowaniu.
    Dzięki serdeczne, przyda się OJ taak, przyda.

  18. #18
    SYMPATYK FORUM (min. 10) Avatar greatbuilder
    Zarejestrowany
    Jul 2015
    Skąd
    małopolska
    Posty
    93
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    3

    Domyślnie

    Cześć.

    Szkoda że nie zacząłeś na wiosnę. Zima potrafi bardzo ostudzić zapał. A dla samoroba zapał to najważniejsze paliwo.

    Szczęście że masz na razie krótki wątek i udało się przeczytać cały. Chociaż czytałem od końca i w lekkim szoku byłem że ktoś od fundamentów chce do dachu w niecałe 1,5 miesiąca dojść samoróbstwem. To chyba nawet technologicznie niemożliwe przy takiej pogodzie.

    Kilka rad i uwag pozwolę sobie w dobrej wierze przekazać.

    Na poczatek o zdjęciach. Faktycznie te miniaturki pod postem sa niefajne. Ale ja w swoje posty wkładam te same zdjęcia wrzucane tutaj na serwer forumowy. Najpierw wrzucam do swojego albumu, a potem, klikam na fotke w tym albumie i pod nią pokazują się dwa pola: Adres URL Obrazka oraz BB Code. I właśnie ten BB Code wklejam do postu i jest git.

    Odnosnie betonu. Fachowcy mówią, że wodą betonu nie rozcieńczamy. O mocy betonu stanowi stosunek w/c - wody do cementu. Jak Ci beczka przywiezie beton a Ty dolejesz wody to z B20 robisz sobie krzywdę i jedziesz w dół z mocą betonu na własne życzenie. O ile być może przy twoich fundamentach tragedia się nie stała, o tyle na wyższych partiach pilnuj sobie tego. W ogóle jak czytałem o przygodach z tym betonem to na dzień dobry zmieniłbym betoniarnie. A jak juz będziesz miał dobrą to rozcieńczaj w razie czego tylko plastyfikatorem (do bra betoniarnia sama to zaproponuje). Do tego najlepszym sposobem radzenia sobie z gestym betonem to wibrator. Ogólnie wibrator polecam. Ja zawsze wypożyczam z lokalnej wypożyczalni sprzętu budowlanego za 60zł/doba. A najlepiej to zamawiać beton o konsystencji stosownej do potrzeb (i to tez dobra betoniarnia powinna być w stanie podpowiedzieć laikowi).

    Jeśli chodzi o zaprawę to faktycznie wapno robi dobrą robotę - uplastycznia. Plastyfikatory robią to samo, ale wśród purystów chodzi fama że wapno to wapno (sam do murowania cegieł stosowałem wapno). Czy bloczki betonowe na ściany fundamentowe maja byc murowane zaprawą cementowo-wpaienną? Tego nie wiem. Do tej pory miałem przekonanie że tylko zaprawą cementową. Ale tutaj się nie znam. Ja robiłem ściany fundamentowe z pustaków szalunkowych i zalałem betonem. Te pustaki się ustawia bez zaprawy. Tylko pierwsza warstwa w celu wypoziomowania na zaprawie.

    Kruszywem w zaprawach jest zawsze piasek. U mnie był "piasek zwykły 0 - 2 mm", tak się nazywa w lokalnej żwirowni. Wydaje mi się, że jak masz frakcje 0 - 2mm i ktoś na to mówi żwir to to chyba tylko kwestia nazwy. To jest piasek.

    Skoro juz zacząłeś stawiac bloczki, to pewnie kwestia izolacji poziomej Cię mniej interesuje. Wg mnie dobrze nada się jakaś grubsza niż 3mm papa termozgrzewalna (termozgrzewalnych cieńszych chyba nie spotkałem). Wydaje mi sie że na tą pogodę to brałbym nawet 4mm. Przy kładzeniu na ciepło nie bedzie sztywna a potem dzięki swojej grubości nie popęka.

    Na koniec jeszcze wspomnę o narożnikach zbrojenia. Zapewne na budowach różnie to wygląda, ale mistrzowie z forum i mądrych książek radzą robić tak, aby zachować ciągłość zbrojenia, tak jak na tych fotkach:



    Ja się tego u Ciebie nie dopatrzyłem, ale zdjęcia lubią słabo oddawać rzeczywistość. Jeśli miałeś tak jak na schemacie to ok. A jesli nie to tez nie ma co rwać włosów z głowy. Krzywda się może stać jedynie jak zadziałają siły, kótre chciałyby zmienić kąt prosty w narożniku, a takich nie umiem sobie wyobrazić.

    Pozdr,
    gb
    Ostatnio edytowane przez greatbuilder ; 30-11-2016 o 19:46

  19. #19

    Domyślnie

    Cześć, miło jak ktoś tu zagląda a tym bardziej jak coś napisze (że już o sensownych wypowiedziach nie wspomnę )

    Oczywiście, jaja sobie robiłem z tym dachem, no w taki czasie to mógłbym postawić dom z płyt wcześniej zamówionych albo w całości z szalunku styropianowego (obie takie metody widziałem na YT).

    Zbrojenie - chciałem spawać, chciałem włożyć bednarkę a na końcu nic z tych rzeczy nie zrobiłem Z bednarką to taka historia, że miałem w całości ławy izolować folią więc do uziemienia by się nie nadła (ale na sam koniec się z tego wycofałem). Ostatecznie w każdym narożniku wylądowały po 4 sztuki "eLek" z prętów od długości 80-100cm (nie pamiętam dokładnie jaka). Znam zasadę 50x średnica pręta. Kierbud jak moje ławy oglądał to był zachwycony, mówi że są pancerne (zbrojenie też widział i tu mnie zawiódł bo myślałem że bardziej dociekliwie je sprawdzi a mało tego, sam uważał, że nie trzeba tych narożników wiązać).

    Izolacja pozioma nadal mnie obchodzi i to bardzo, jak pisałem wyżej, zrobię tak:
    Na resztę ścian (a jest ich znacznie więcej niż zrobiłem) kupię papę termozgrzewalną ok 4mm grubości. Dodatkowo, jak tylko pogoda pozwoli na powrót do pracy, całe ławy (boki x2 i góra) pomaluję dysperbitem.
    Mam wymurowane ok 12mb ściany a łącznie mam do wymurowania blisko 90mb także jest jeszcze szansa na nawrócenie

    Pozdrawiam

  20. #20
    SYMPATYK FORUM (min. 10) Avatar greatbuilder
    Zarejestrowany
    Jul 2015
    Skąd
    małopolska
    Posty
    93
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    3

    Domyślnie

    No to zbrojenie masz na prawde ok. Nie było tego widać na zdjęciach.

    Z izolacją to w sumie zrobisz to samo co ja bym zrobił na twoim miejscu czyli chyba dobrze .

    To tam połączmy siły i zabiegajmy u sił wyższych o lepsza pogodę, bo ja co prawda na innym poziomie ale też chce jechac z koksem dalej

    Powodzenia

Strona 1 z 51

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony