dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Strona 10 z 10
Pokaż wyniki od 181 do 183 z 183
  1. #181
    SYMPATYK FORUM (min. 10)
    zzr 1100

    Zarejestrowany
    Dec 2017
    Skąd
    Radom
    Kod pocztowy
    26-600
    Posty
    81

    Domyślnie

    Witam. Czytałem kolegi wpis odnośnie kotła seko. Wiem co kolega przeszedł. Napisałem wiadomość odnośnie rdzy do seko ale cisza na złączach telefonicznych. Może napiszę jeszcze raz .Albo jak kolega sam pojadę do seko.

  2. #182

    Domyślnie

    Seko to szajs jakich mało kiedyś produkowali takie kopciuchy na węgiel, że do niczego się nie nadawały tylko do huty teraz to samo robią z peleciakami robią.

  3. #183

    Domyślnie

    Witam wszystkich. Cieszę się to może złe stwierdzenie-ale fajnie że nie jestem sam jako niezadowolony klient z tego wyrobu. Na teraz mam już święty spokój. Mam to ogrzewanie gazowe,schodzę tam raczej z przez wyczajenia niż potrzeby obsługi pieca.Gazówkę mam z przeciętnego producenta,kupiony ostrożnie cenowo tak aby znów nie popłynąć na trefnym zakupie. Zakup pieca na eko groszek to koszt z faktury 9600, ten piec gazowy 3800. Instalację już miałem zrobioną przy remoncie i montażu eko groszku. Koszt ogrzania pierwszego miesiąca czyli marzec/kwiecień br. to 627,78gr. Dom jest ocieplony styropian 10 ,pietrowy,typowy klocek z lat 80r Dach płaski nieocieplony. 156 metrów, temperaturę mam ustawioną na 23,5. Małe dziecko,starsza mama na dole. Przez pierwszy tydzień miałem sporo zachodu gdzie ustawić sterownik ponieważ piętro mojego domu jest bardzo nasłonecznione a dół nie. Mówiąc wprost,na dole mama ma chłodniej a my na górze ciepło... Najwłaściwsze miejsce w moim domu to szafeczka na klatce schodowej. Tutaj gdy stoi sterownik jest każdemu ciepło. Z pieca jest ogrzewanie,ciepła woda której idzie sporo przy małym dziecku. Teraz mam kolejną fakturę za gaz. Do zapłaty mam 332.54gr. Wiec chyba nie jest żle mając na uwadze brak sprzątania,brak dokładania węgla,czyszczenie pieca itd. To wszystko dla mnie jest czas który teraz mam na inne rzeczy i dla dziecka. Za chwile pewnie miałbym gonitwę za węglem na kolejny sezon,potem jego dowóz,znoszenie do piwnicy itd. Sami doskonale wiecie. Jakiś kolega na forum napisał że są to dobre piece tylko reszta nawala,owszem osprzęt u mnie też jak widać nie spełniał jakiś tam norm ale chciałbym zauważyć że kupując piec-zakupiłem go od producenta,nie jeździłem po kraju aby poskładać sobie go w całość. Owszem,zakupiłem piec składający się z osprzętu ale ... jest to produkt wypuszczony przez Seko a do nich należy weryfikacja dostawców całej reszty i tylko do nich mam pretensje. Zadam tylko takie pytanie... Czy jeżeli nam nie smakuje chleb to mamy pretensje do piekarni czy szukamy rolnika który dał mało nawozu i zebrał średniej klasy plony ze swojego mało zmechanizowanego gospodarstwa gdzię mąkę zawiózł do starego młynu od którego starym brudnym autem dojechało to wszystko do piekarni? Sami sobie odpowiedzcie. Ja za cała sytuację winie tylko producenta,sterowniki produkują gdzieś na mazurach a resztę części to nawet nie wiem. Wystarczyła mi tylko jedna wycieczka aby mieć już wizerunek tego jaka to jest firma. Firmę zawsze tworzą ludzie,trafiłem na różnych. Był niby kierownik który na miejscu owszem przyznał się do błędu firmy ale umiejętnie próbował z tego wybrnąć,był też jakiś brygadzista z pseudo linii produkcyjnej który do końca nawet nie rozumiał po co przyjechałem /kontakt ograniczony wręcz-mówisz do Pana a On po chwili się normalnie resetował/. Rzadki widok zapewniam. Była sekretarka która na tak staroświecko wyposażonym biurku siedziała jak w dawnym sklepie gs i był też Pan B.który nas odwiedzał. Koledzy byli w ubikacji i widzieli ta niby linię produkcyjną, to kilka palet,pełno żelastwa,totalny chaos na hali,wszędzie pełno brudu,nieład. Nawet fotki zrobili przypadkowo... Ja nigdy czegoś takiego nie widziałem,nie mam mowy aby z takiego czegoś wyszedł dobry produkt. Wystarali się o jakieś certyfikaty i pieczątki co do wyrobu,każdy je ma bo musi,ponaklejali naklejki na kocioł że są eko i tyle - to ma każdy piec.W mojej ocenie raczej najbardziej odpowiedni człowiek do reprezentowania firmy,starszy Pan B.ale radził sobie ze wszystkim,potrafił klienta obsłużyć i naprawdę starał się ratować wizerunek firmy z którą jest związany ponad 20 lat. Na cała Polskę jest tylko ten jeden serwisant i ten kierownik. Ich telefony i imiona są na ich stronie. Nie ma nikogo innego kto jeździ jako serwisant. Obiecałem sobie że jeszcze ich kiedyś odwiedzę i to zrobię. Do wyjazdu się odpowiednio przygotowałem /więcej na priv/. Po rozmowie już na początku stwierdziłem że nie będzie łatwo ale nie z takimi problemami sobie dawałem radę. Pierwsza lepsza gazeta i dziennikarz jeśli wszedł by w posiadanie moich zdjęć /lub konkurencja/ to ich zniszczy. Nie na te czasy takie rzeczy.. Owszem,pochodzę z bloków,z początku faktycznie myślałem że to ja za brak wiedzy jestem problemem,potem może że komin przejął tą rolę,może kotłownia,montażyści,może górnicy,kopalnia a nawet pkp za zły węgiel. Problemem jest ich produkt i nic więcej. Brak linii produkcyjnej na poziomie obecnego wieku,reprezentacja biura,pracowników,osoby która jest kontaktowa z klientem. Wrażenie na mnie za całokształt zrobili odpychające. Tam się czas zatrzymał coś około 1985r i jest tak do teraz. Deklaracje przez telefon że doślą pismo,że wymienią piec itp. Nic się nie sprawdziło. Po pismo sam pojechałem a piec wrócił stary. A wszystkie moje nerwy? Cały czas się zastanawiam nad formą zadość uczynienia na te domy dziecka ,nie wiele trzeba zmienić i mamy wniosek do sądu gotowy. jeśli to zrobi kilka osób to będzie prościej. Obiecałem im że się jeszcze zobaczymy...powiedziałem do zobaczenia.. Z czystej ciekawości na pewno odwiedzę ich na targach jeśli takowe się odbędą gdzieś w okolicy lub ponownie odwiedzę Dębicę może tym razem z którymś z forumowiczów. Macie państwo jakieś pytania to proszę na priv. Może nie odpisze natychmiast ale na pewno się odezwę/brak czasu/. Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie i nie dajcie . Ja jestem obecnie usatysfakcjonowany wewnętrznie,moje nerwy owszem,ale ich koszty z przyjazdami których było sporo. Czy straciłem na piecu od sprzedając go? Pytacie na priv. Tak,straciłem ale z wrzucam to w koszt eksploatacji przez te moje 1,5 sezonu. Zapas węgla sprzedany,osprzęt poszedł razem z piecem. Wielkiej straty nie ma. Za to kupiłem piec na gaz,opłaciłem montaż,i przerobienie 0.5 metra rurki gazu i starczyło na dwa rachunki. Człowiek się uczy na błędach,nie znałem się, nie natrafiłem na Wasze wpisy moi drodzy. Po ich przeczytaniu nie kupiłbym tego raz jeszcze.Pytacie się jeszcze jak z gwarancją na piec gazowy. Mam ją ma 5lat na wszystko,plan mam taki-za pięć lat nowy piec w miejsce starego już bez jakichkolwiek przeróbek. Przez te lata corocznie muszę go serwisować,koszt 200zł. To tyle z opłat, bez brudu,smrodu,problemów z ewentualnym suszeniem,pomieszczeniem i znoszeniem. Żałuję że od razu nie zamontowałem gazu. Mój błąd . Wiedza i nie wiedza kosztują...

Strona 10 z 10

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony