dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Strona 29 z 29
Pokaż wyniki od 561 do 576 z 576
  1. #561
    STAŁY BYWALEC (min. 300)
    Nayri

    Zarejestrowany
    Oct 2018
    Skąd
    Chmielnik pod Rzeszowem
    Kod pocztowy
    36-016
    Posty
    446

    Domyślnie

    Elfir, mam jeszcze takie pytanie do projektu - tam gdzie są maliny i jagoda kamczacka, plus bez czarny - czy to czyms wykładać? W sensie możemy tam dac tekture na ziemie i przywalic ja zwirem (lub kora)? Zeby chwasty nie rosły, poki te krzewy i tak małe a nam dużo czasu pochłania zakladanie ogrodu?
    Ewentualnie sama tekture moze dam. Nawet wiatr jej nie zwiewa, a widać jak mocno blokuje chwasty, jak te moje sadzonki male jeszcze sa

    I jeszcze jedno pytanie w sumie - w opisie projektu wypisalas, jakie rośliny lepiej sadzić wiosną, żeby się ukorzenily dobrze na zimę. Czy sadzenie ich w lecie (lipiec-sierpien) ma sens? Bo czesc takixhchyba już kupilam, tylko jeszcze nie dotarło. Lonicera japonica "Halliana"planowalam kupić jutro, po wyplacie, ale pewnie dotarlaby za 2-3 tyg. I nie wiem czy kupowac, czy czekac do wiosny

  2. #562
    REKORDZISTA FORUM (10 tysięcy postów!) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!!FORUMOWICZ WIELKI SERCEMMODERATOR FORUM
    Elfir

    Zarejestrowany
    Dec 2007
    Skąd
    Kórnik
    Posty
    45.562
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    54

    Domyślnie

    żwir tam nie ma sensu. Kartony i ewentualnie kora. Maliny w ciągu roku zarosną wszytko szczelnie. Sa bardzo ekspansywne.

    Zimozielone gatunki liściaste lepiej sadzić wiosną. Chyba, że akurat trafi sie łagodna zima, jak ostatnio.

  3. #563
    STAŁY BYWALEC (min. 300)
    Nayri

    Zarejestrowany
    Oct 2018
    Skąd
    Chmielnik pod Rzeszowem
    Kod pocztowy
    36-016
    Posty
    446

    Domyślnie

    Właśnie malin jeszcze nie mam mam 3 jagody kamczackie, które dobralam, żeby mieć darmowy transport i pigwowiec, z którym nie wiem co zrobić (wyslali go w gratisie).

    W takim razie to co kupiłam jakis czas temu posadze, jak dotrze. Kolejne będę kupować już patrząc czy na jesień można sadzić.
    A czy derenie białe jeszcze mozna w tym roku? One nie sa zimozielone, a w pobliskiej szkółce właśnie "się produkuja". Liczylam na to, że jeszcze w lipcu je posadze
    Do tego chcę po wyplacie kupić i w następnym tygodniu posadzić resztę barwinków i tawuly "Genpei".

    Dzisiaj posadzilismy trzeslice modre, ale przed chwilą skończyliśmy i nie zdążyłam zrobić zdjecia. Strasznie mi sie podobają. Posadzone w grupie wyglądają naprawdę fajnie. A jak sadzilismy to mąż z własnej woli mówił, że fajne te roślinki

    U nas dalej leje niemal codziennie, ale gleba z wierzchu nawet przeschla. Da sie przejść nie tonac
    Natomiast głębiej jest mokro. Zobaczymy czy dzięki temu rośliny się dobrze ukorzenia przed zima, czy też zgnija.


    Na razie zdecydowana większość bardzo ladnie rośnie. Derenie doszly do siebie i nie mają brazowych listków
    Tylko modrzew na froncie zrobił się jakiś taki... szarawy. A rósł pieknie ale może jeszcze dojdzie do siebie.

  4. #564

    Domyślnie

    pigwowiec, z którym nie wiem co zrobić (wyslali go w gratisie).
    Pigwowiec posadzic i potem robic z niego nalewki. Wlasnie konczy mi sie zeszloroczna

  5. #565
    REKORDZISTA FORUM (10 tysięcy postów!) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!!FORUMOWICZ WIELKI SERCEMMODERATOR FORUM
    Elfir

    Zarejestrowany
    Dec 2007
    Skąd
    Kórnik
    Posty
    45.562
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    54

    Domyślnie

    derenie spokojnie mozna nawet jesienią sadzić.
    Z modrzewiem to cięzko mi radzić, nie widząc.

  6. #566
    STAŁY BYWALEC (min. 300)
    Nayri

    Zarejestrowany
    Oct 2018
    Skąd
    Chmielnik pod Rzeszowem
    Kod pocztowy
    36-016
    Posty
    446

    Domyślnie

    Modrzew tak wygląda:











    Pewnie nic już z niego nie będzie
    Przez długi czas rósł pięknie, a teraz tak padł

    Cała reszta roślin w łezce ma się dobrze. Jeden wrzos padł, ale na niego Saba nasikała raz, jak ją mocno przycisnęło, więc pewnie dlatego.

  7. #567
    STAŁY BYWALEC (min. 300)
    Nayri

    Zarejestrowany
    Oct 2018
    Skąd
    Chmielnik pod Rzeszowem
    Kod pocztowy
    36-016
    Posty
    446

    Domyślnie

    Ogród

    Gdy tylko pogoda (tu albo leje, albo jest żar straszny) i czas pozwalają, pracujemy nad ogrodem. Ostatnio plewiliśmy całą skarpę, bo chwasty nagle stały się wyższe niż nasze roślinki, a na razie skarpa dalej nie jest niczym wysypana.

    Po tych kilku miesiącach już widać, że worki jutowe zdają egzamin. Przy największych nawet ulewach chroniły ziemię - nie była ona spłukiwana na dół skarpy. A tam, gdzie worków nie daliśmy, tak właśnie się działo. Chwasty jutę przerastają, ale w o wiele mniejszej ilości niż tam, gdzie jej nie daliśmy. Reasumując, teraz dałabym jutę na całą skarpę, nawet tam, gdzie nie jest stromo. Wtedy nie daliśmy i to był błąd

    W każdym bądź razie skarpa wyplewiona prezentuje się tak:

















    Dalej sadzimy, powoli ale ciąglę do przodu






    Mąż mówi, że bergenia sercolistna wygląda jak kapusta


    Mężowi udało się też położyć dużą część obrzeży, tych które nie idą po liniach prostych (jeden róg działki, za trampoliną, gdzie ma być warzywnik, będzie bardziej “kwadratowy”). Trochę jeszcze brakuje, ale już widać zarys ogrodu







    Perovskie są przepiękne Zaczynają kwitnąć i mają śliczny fioletowy kolor. Zdjęcie nie oddaje ich uroku, w rzeczywistości kolor jest o wiele bardziej mocny, przyciągający wzrok:



    Dalej brakuje nam wielu roślin. Kilka mamy, stoją pod garażem i czekają aż je posadzimy. Dużo mam kupione i liczę na to, że w następnym tygodniu w końcu dotrą do nas

    Ale trochę jeszcze ich brakuje. Te co można sadzić na jesień będę dalej kupować i sadzić, reszta będzie musiała poczekać do wiosny.
    Zastanawiam się, czy bodziszki “Rozanne”, kokoryczkę wielokwiatową, jarzmiankę większą “Moulin Rogue” i dzwonek szerokolistny można sadzić na jesień? Bo tych nie mam kupionych i część z nich chciałam kupić na początku sierpnia (czyli sadzić nawet we wrześniu, jak dotrą).

    Ogólnie to już i tak nam się udało bardzo dużo zrobić w tym roku Ogród z każdym tygodniem wygląda piękniej, mimo że taki rozkopany jest cały czas

  8. #568
    REKORDZISTA FORUM (10 tysięcy postów!) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!!FORUMOWICZ WIELKI SERCEMMODERATOR FORUM
    Elfir

    Zarejestrowany
    Dec 2007
    Skąd
    Kórnik
    Posty
    45.562
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    54

    Domyślnie

    modrzew - wykop go, dosyp zwykłej ziemi z ogrodu wymieszanej z piaskiem (nie kwaśnej) usypując lekką, łagodną górkę i posadź z powrotem.
    Reaguje źle na nadmiar wody.

    Podobnie możesz zrobić z wrzosami, jeśli zaczną żółknąć - zrobić lekką górkę względem poziomu kostki.

    Byliny spokojnie mozna sadzic jesienią.
    Ostatnio edytowane przez Elfir ; 12-07-2020 o 13:02

  9. #569
    STAŁY BYWALEC (min. 300)
    Nayri

    Zarejestrowany
    Oct 2018
    Skąd
    Chmielnik pod Rzeszowem
    Kod pocztowy
    36-016
    Posty
    446

    Domyślnie

    Dzisiaj bedziemy ratować modrzew
    Może jeszcze nie jest za późno i przetrwa.
    Wrzosy na razie ladnie wyglądają, mimo ciągłych deszczy. Zielone, rosną. Zaczynaja chyba powutku kwitnąć, ale nie wiem czy to nie za wczesnie?
    Perovskie z lazdym dniem są bardziej fioletowe i piękne chociaz te w donicy od frontu sie pokładają (ale i tak kwitną).
    Musimy im chyba ziemię zrobić bardziej zasadowa.

    U nas ciągle albo pada, albo leje

  10. #570
    STAŁY BYWALEC (min. 300)
    Nayri

    Zarejestrowany
    Oct 2018
    Skąd
    Chmielnik pod Rzeszowem
    Kod pocztowy
    36-016
    Posty
    446

    Domyślnie

    Cytat Napisał ariater Zobacz post
    pigwowiec, z którym nie wiem co zrobić (wyslali go w gratisie).
    Pigwowiec posadzic i potem robic z niego nalewki. Wlasnie konczy mi sie zeszloroczna
    A jak robisz nalewkę z pigwowca?

  11. #571
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... FORUMOWICZ WIELKI SERCEM Avatar gawel
    Zarejestrowany
    Feb 2003
    Skąd
    prawie Warszawa :)
    Posty
    7.536

    Domyślnie

    Cytat Napisał Nayri Zobacz post
    A jak robisz nalewkę z pigwowca?
    Przepisów jest wiele jak ludzi

    pigwówka-gawłowka

    słój 4,5 l

    1 kg dojrzałych owoców pigwowca;
    1,5 l spirytusu 96vol;
    1-1,5 l wody (zależy jaki pałer chcesz osiągnąć);
    1 szklanka cukru trzcinowego;
    pół szklanki miodu=2 duże kopiaste łychy aby nie brudzić szklanki;

    Wykonanie:

    pigwę płuczemy, przekrawamy na połówki i czyścimy z nasion
    kroimy pigwę drobno, ręcznie nie polecam bo twarda, używam do tego celu malaksera kroję w cienki plasterek
    dodajemy cukier i miód i mieszamy, stawiamy na słonecznym oknie i czekamy ok 4-5 dni żeby pigwa puściła sok;
    nastepnie dodajemy wodę i spirytus, mieszamy i odstawiamy na do 10 tyg co jakiś czas mieszając i próbując .


    Odlewamy do dużego garnka przez druszlak lub przytrzymując zawartość słoja ręką, następnie do tego samego sloja przecedzamy przez sitko plastikowe o najdrobniejszych oczkach 0,5 mm. i odstawiamy żeby się nalewka sklarowała, zostawiamy w ciemności, butelkujemy i gotowe. Njlepsza jest nalewka kilkuletnia jak dojrzeje, ale czekanie jest najgorsze.
    "kanadyjczyk"130m² (2003 r.) przeciętne zapotrzebowanie na moc grzewczą (bez cwu) 2,4 kW; ogrzewanie split KAISAI KWX-09HRBI moc 2,9kW+podłogówka w łazience+ 2 drabinki grzejne (razem ok. 1 kW), PC cwu powietrzna 300 l Austriemail, Całkowite prognozowane zużycie roczne prądu 5MWh, G12w w proporcji 27/73 (I/II). PV - 3,92 KWp Sofar Solar 4.4KTL-X 3-fazowy+Sun Link 280Wp SL220-20P280 x14

  12. #572
    STAŁY BYWALEC (min. 300)
    Nayri

    Zarejestrowany
    Oct 2018
    Skąd
    Chmielnik pod Rzeszowem
    Kod pocztowy
    36-016
    Posty
    446

    Domyślnie

    Cytat Napisał gawel Zobacz post
    Przepisów jest wiele jak ludzi

    pigwówka-gawłowka

    słój 4,5 l

    1 kg dojrzałych owoców pigwowca;
    1,5 l spirytusu 96vol;
    1-1,5 l wody (zależy jaki pałer chcesz osiągnąć);
    1 szklanka cukru trzcinowego;
    pół szklanki miodu=2 duże kopiaste łychy aby nie brudzić szklanki;

    Wykonanie:

    pigwę płuczemy, przekrawamy na połówki i czyścimy z nasion
    kroimy pigwę drobno, ręcznie nie polecam bo twarda, używam do tego celu malaksera kroję w cienki plasterek
    dodajemy cukier i miód i mieszamy, stawiamy na słonecznym oknie i czekamy ok 4-5 dni żeby pigwa puściła sok;
    nastepnie dodajemy wodę i spirytus, mieszamy i odstawiamy na do 10 tyg co jakiś czas mieszając i próbując .


    Odlewamy do dużego garnka przez druszlak lub przytrzymując zawartość słoja ręką, następnie do tego samego sloja przecedzamy przez sitko plastikowe o najdrobniejszych oczkach 0,5 mm. i odstawiamy żeby się nalewka sklarowała, zostawiamy w ciemności, butelkujemy i gotowe. Njlepsza jest nalewka kilkuletnia jak dojrzeje, ale czekanie jest najgorsze.
    Dzięki!

    Ja też nie lubię brudzić szklanki, żeby odmierzyc ilość

  13. #573

    Domyślnie

    Gawel ma racje, co osoba to troche inny przepis. O szczegoly wypytam siostre, bo to ona jest specjalistka. W tej chwili pamietam szorowanie owockow, szczoteczka w cieplej wodzie, bo owoce pokryte sa woskiem, do ktorego chetnie sie lepia rozne pylki tudziez drobne owady. Miodu nie dodawalismy. Chyba . Podobniez w Polsce cukier trzcinowy niekoniecznie jest trzcinowy, wiec dawalismy zwykly. Reszta przepisu potem. Zanim twoj pigwowiec zaowocuje, to jestem pewna, ze sie wzbogacisz o dziesiatki przepisow.

    Obiecane zdjecia mieszkania robia sie

  14. #574
    STAŁY BYWALEC (min. 300)
    Nayri

    Zarejestrowany
    Oct 2018
    Skąd
    Chmielnik pod Rzeszowem
    Kod pocztowy
    36-016
    Posty
    446

    Domyślnie

    Ja w zasadzie co sie da, to slodze miodem

    Zastanawiam się jeszcze czy sporobolus jest sens sadzić jesienią, czy lepiej poczekać do wiosny. Teraz mogę kupić albo bodziszki albo właśnie sporobolusy

  15. #575
    REKORDZISTA FORUM (10 tysięcy postów!) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!!FORUMOWICZ WIELKI SERCEMMODERATOR FORUM
    Elfir

    Zarejestrowany
    Dec 2007
    Skąd
    Kórnik
    Posty
    45.562
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    54

    Domyślnie

    można sadzić.

  16. #576
    STAŁY BYWALEC (min. 300)
    Nayri

    Zarejestrowany
    Oct 2018
    Skąd
    Chmielnik pod Rzeszowem
    Kod pocztowy
    36-016
    Posty
    446

    Domyślnie

    Hmmmm, to teraz nie wiem, które kupić
    A jak kupię oba, to mąż eksploduje (on już ma koszmary, że mu każe sadzić kolejne rośliny i nie nadąża, bo ck połowę posadzi to przyjeżdżają kolejne). I bedziemy do wypłaty jeść posny chleb (bo to piekę, a zapas mąki właśnie przyjechał do paczkomatu).
    Ale za to by już za miesiąc sobie rosły kolejne roślinki... to może warto?

Strona 29 z 29

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony