dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3
  1. #1

    Domyślnie Wycięcie drzew na granicy działki i ulicy

    Dzień dobry!

    Jestem w trakcie porządkowania działki budowlanej, która była do tej pory nieogrodzona. Na granicy działki i ulicy gminnej rosną dwa drzewa (klon i chyba olcha) które uniemożliwią mi w przyszłości poprowadzenie ogrodzenia. Drzewa większą częścią obwodu pnia leżą na terenie "miasta" tzn. przy drodze gminnej.

    Gdzie powinienem wystąpić o ich wycięcie - do zarządu dróg czy do "zieleni miejskiej" i kto powinien to wyciąć i ponieść koszty - ja czy miasto?

    Pozdrawiam!

  2. #2
    Lider FORUM (min. 2800)
    Bertha

    Zarejestrowany
    Nov 2015
    Skąd
    Dolny Śląsk
    Kod pocztowy
    58-000
    Posty
    3.940

    Domyślnie

    Do właściciela terenu. Tu raczej zarząd dróg. Koszty mogą być policzone według udziałów w pniu, no jak drzewo rośnie. Zieleń miejska może ewentualnie realizować zlecenie wycinki. Oczywiście po 15. sierpnia gdy zakończy się sezon lęgowy (od marca do sierpnia).

  3. #3

    Domyślnie

    Miałem podobną sytuacje - tylko że drzewa które trzeba było usunąć były już tuż za granica działki.
    Dwie sosny - typowe samosiejki, wszędzie to rośnie w okolicy.

    Droga gminna więc pismo poszło do UG, znajoma ze starostwa poradziła bym dopisał że ew. wycinkę mogę zrealizować we własnym zakresie gdyż może być tak że gmina wyda zgodę, ale budżet na takie rzeczy ma ograniczony i jak będą mieli dużo innych prac to będę czekał i czekał i czekał... nawet rok albo lepiej.

    Po prawie dwóch miesiącach przychodzi pismo - że Gmina jest bardzo ekologiczna, walczy o zieleń, lasy itp i że oni unikają wycinania drzew, więc czy owa wycinka jest na pewno konieczna i że lepiej jakby zostały blablablabla...

    Moja odpowiedź była dosyć konkretna, między innymi że jedno drzewo przeszkadza w rozbudowie wodociągu (notabene który jest gminny) oraz swoim korzeniem zaczyna już go dewastować, a drugie jest na środku wjazdu na działkę na którego lokalizacje została wydana zgoda. Oraz info o wartości tych drzew itp. Całość w tonie dosyć grzecznym aczkolwiek bardzo logicznym.

    Po kolejnych prawie 2 miesiącach info że będzie zgoda i mam czekać.

    I tutaj cud, a raczej fart. Gmina oczyszczała pas drogowy z zieleni - czyli przycinała drzewa, krzewy itp. Ale zrobili to bardzo słabo i zostawili wiele bałaganu. Po interwencji sąsiadów ekipa była jeszcze raz, tym razem porządnie, solidnie i ...wycieli oba drzewa o które wnioskowałem.
    Tyle dobrego, choć gdybym dostał w ciągu 30 dni info że mogę sam je usunąć już dawno byłby problem z głowy a tak straciłem pół roku i do dziś czekam na wodociąg.

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony