dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Strona 2 z 2
Pokaż wyniki od 21 do 28 z 28
  1. #21

    Domyślnie

    A co do budowy fundamentów to: bloczki ,zaprawa i inwestor sam ogarnie porządnie w kilka dni. Nawet jak w wiadrze łopatą będzie zaprawę z worków rozrabiał, byleby z głową i poprawną poziomicą . A temat sam ogarnie.

  2. #22
    STAŁY BYWALEC (min. 300) Avatar Ratpaw
    Zarejestrowany
    Jun 2017
    Skąd
    Gdynia
    Posty
    473
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    9

    Domyślnie

    "Kto używa poziomicy, ten jest chyba z zagranicy"

    Po co inwestorowi poziomica, to już rurka z wodą nie wystarczy? W Egipcie wystarczała i do piramidy do dziś stoją.

    Sorry, ale popadacie w absurdy.
    --
    Dom pasywny podpiwniczony, 230 m2; obecny stan: SSZ
    Gdynia

  3. #23

    Domyślnie

    Cytat Napisał gnago Zobacz post
    A co do budowy fundamentów to: bloczki ,zaprawa i inwestor sam ogarnie porządnie w kilka dni. Nawet jak w wiadrze łopatą będzie zaprawę z worków rozrabiał, byleby z głową i poprawną poziomicą . A temat sam ogarnie.
    gnago, gorsza będzie rozbiórka niż wybudowanie od nowa. Myślę o wynajęciu minikoparki z młotem wyburzeniowym ewentualnie z kleszczami ale może być b. ciężko z dostępnością. A wcześniej jeszcze będę chciał ponacinać(kątówka 230mm) w miejscu pęknięć żeby drgania nie przenosiło. Jeszcze ewentualnie zostaje chemia - dynacem, miał ktoś z tym doświadczenia? Zawsze mogę jeszcze załatwić ręczny młot wyburzeniowy ale ta opcja to chyba najmniej podoba mi się bo człowiek narobi się jak... wyburzanie pionowych ścian to średnio widzę. Może od góry lub przewrócić jakiś fragment na piasek i wtedy. Tą są pustaki szalunkowe zalane b25, więc łatwo nie będzie. Miał ktoś doświadczenia przy rozbiórka i może jakieś pomysły podsunąć?

  4. #24
    STAŁY BYWALEC (min. 300) Avatar Ratpaw
    Zarejestrowany
    Jun 2017
    Skąd
    Gdynia
    Posty
    473
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    9

    Domyślnie

    Cytat Napisał inwestor__ Zobacz post
    gnago, gorsza będzie rozbiórka niż wybudowanie od nowa. Myślę o wynajęciu minikoparki z młotem wyburzeniowym ewentualnie z kleszczami ale może być b. ciężko z dostępnością. A wcześniej jeszcze będę chciał ponacinać(kątówka 230mm) w miejscu pęknięć żeby drgania nie przenosiło. Jeszcze ewentualnie zostaje chemia - dynacem, miał ktoś z tym doświadczenia? Zawsze mogę jeszcze załatwić ręczny młot wyburzeniowy ale ta opcja to chyba najmniej podoba mi się bo człowiek narobi się jak... wyburzanie pionowych ścian to średnio widzę. Może od góry lub przewrócić jakiś fragment na piasek i wtedy. Tą są pustaki szalunkowe zalane b25, więc łatwo nie będzie. Miał ktoś doświadczenia przy rozbiórka i może jakieś pomysły podsunąć?
    Ja rozbierałem kostkę PRL-owską, całą z betonu, 45 cm betonu w piwnicy (!!), ściany 3-warstowe, beton, stal itd. Koparka rozpieprzała to wszystko aż furczało. Potrzebny będzie jeszcze flex 250mm. Zero problemu.
    --
    Dom pasywny podpiwniczony, 230 m2; obecny stan: SSZ
    Gdynia

  5. #25

    Domyślnie

    Jak nie masz zbrojenia z ławy to weź koparkę obrotową, on to usunie nawet nie poczuje.

  6. #26

    Domyślnie

    Cytat Napisał Ratpaw Zobacz post
    "Kto używa poziomicy, ten jest chyba z zagranicy"

    Po co inwestorowi poziomica, to już rurka z wodą nie wystarczy? W Egipcie wystarczała i do piramidy do dziś stoją.

    Sorry, ale popadacie w absurdy.
    rurka z wodą w pionie? to tylko ta woda z bąbelkiem w poziomicy starczy . Z okazanym poziomem wiedzy sprawdź no swoje ściany może jak w mastabach ukośne

  7. #27

    Domyślnie

    Cytat Napisał inwestor__ Zobacz post
    gnago, gorsza będzie rozbiórka niż wybudowanie od nowa. Myślę o wynajęciu minikoparki z młotem wyburzeniowym ewentualnie z kleszczami ale może być b. ciężko z dostępnością. A wcześniej jeszcze będę chciał ponacinać(kątówka 230mm) w miejscu pęknięć żeby drgania nie przenosiło. Jeszcze ewentualnie zostaje chemia - dynacem, miał ktoś z tym doświadczenia? Zawsze mogę jeszcze załatwić ręczny młot wyburzeniowy ale ta opcja to chyba najmniej podoba mi się bo człowiek narobi się jak... wyburzanie pionowych ścian to średnio widzę. Może od góry lub przewrócić jakiś fragment na piasek i wtedy. Tą są pustaki szalunkowe zalane b25, więc łatwo nie będzie. Miał ktoś doświadczenia przy rozbiórka i może jakieś pomysły podsunąć?
    Ja miałem pęknięcie ściany fundamentowej (w jednym miejscu) murowanej z bloczka betonowego. Zauważyłem to przy 6 warstwie, pękły na pół dwa bloczki, reszta pęknięcia poszła po fudze. Wyciąłem dużą kątówką pęknięte bloczki i te obok nich, wyszła litera V, wmurowałem nowe bloczki a na całości zrobiłem wieniec o grubości dwóch bloczków. Dzisiaj bym tą przerwę zaszalował, zazbroił i wylał razem z wieńcem z jednej gruchy.
    Na Twoim miejscu zrobiłbym tak samo, nie rozbierał całości tylko wyciął dużą kątówką pęknięte miejsca, zaszalował zazbroi i zalał razem z wieńcem. jak będziesz miał wieniec to ściana pod nim może pękać w każdą stronę. Dla pewności odkop w miejscach pęknięcia ławę i sprawdź czy na niej nie ma pęknięć. Tylko pytanie do Ciebie czy możesz sobie pozwolić na dźwignięcie ściany fundamentowej o ok 25cm czyli o grubość wieńca???
    Ostatnio edytowane przez T-omek ; 26-07-2021 o 12:14

  8. #28

    Domyślnie

    Cytat Napisał T-omek Zobacz post
    Ja miałem pęknięcie ściany fundamentowej (w jednym miejscu) murowanej z bloczka betonowego. Zauważyłem to przy 6 warstwie, pękły na pół dwa bloczki, reszta pęknięcia poszła po fudze. Wyciąłem dużą kątówką pęknięte bloczki i te obok nich, wyszła litera V, wmurowałem nowe bloczki a na całości zrobiłem wieniec o grubości dwóch bloczków. Dzisiaj bym tą przerwę zaszalował, zazbroił i wylał razem z wieńcem z jednej gruchy.
    Na Twoim miejscu zrobiłbym tak samo, nie rozbierał całości tylko wyciął dużą kątówką pęknięte miejsca, zaszalował zazbroi i zalał razem z wieńcem. jak będziesz miał wieniec to ściana pod nim może pękać w każdą stronę. Dla pewności odkop w miejscach pęknięcia ławę i sprawdź czy na niej nie ma pęknięć. Tylko pytanie do Ciebie czy możesz sobie pozwolić na dźwignięcie ściany fundamentowej o ok 25cm czyli o grubość wieńca???
    Nie byłby to głupi pomysł, gdyby nie fakt, że ściana jest przesunięta o 5cm. Bo generalnie kojarzę murowane ściany z przerwami na rdzenie. T-omek a Tobie chodziło, że jak już będę miał ten wieniec to już nie ma znaczenia dla konstrukcji, że ściana znowu pęknie, tak? W przypadku Twojego rozwiązania to chyba tylko dźwigiem mógłbym wyprostować takie przesunięcie ale to już chyba za duże koszta wynajęcie takiego dźwigu. Koparki większej też nie chce tam wprowadzać bo mało jest miejsca i nie chce kolejnych szkód, Myślę, że jedynie minikoparka z udarem lub po prostu potnę ścianę na kawałki co 15cm(wiem narobię się) i w tedy planuje to w dwóję podnieść 0,15m x 0,7m x 0,24m. Tylko nie wiem czy damy rady w 2 osoby. Co można zrobić z takim betonem, jak go zagospodarować na działce? Pod garaż? będę miał jeszcze prawdopodobnie młot udarowy

Strona 2 z 2

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony