dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Pokaż wyniki od 1 do 17 z 17
  1. #1

    Domyślnie projekt EDYTA pracownia ARCHIPELAG

    Jeśli ktoś buduje, niech się odezwie.

  2. #2
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania
    [slawek.k]

    Zarejestrowany
    Jan 2003
    Posty
    8

    Domyślnie

    Jestem w trakcie budowy.

  3. #3

    Domyślnie

    A gdzie? My budujemy Edytę III koło Wrocławia.

  4. #4
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania
    [slawek.k]

    Zarejestrowany
    Jan 2003
    Posty
    8

    Domyślnie

    Szkoda, że wasza EdytkaIII znajduje się tak daleko od naszej
    EdytkiII postawionej w Bełchatowie (woj. Łódzkie), można by
    było to i owo podejrzeć jak sobie poradziliście z niektórymi
    elementami budynku. Jestem na etapie stanu surowego otwartego.
    W tym roku chciałbym położyć dachówkę (na razie dach jest odeskowany i pokryty papą), wstawić okna, zrobić tynki, wylewki.
    Napiszcie na jakim etapie się znajdujecie, a tak w ogóle jak posiadacie jakieś zdjęcia domku to prosił bym o przesłanie na
    e-mail, ja oczywiście jak tylko chcecie to oczywiście podeślę.

  5. #5

    Domyślnie

    Bardzo chętnie- l.cieploch@interia.pl.Nie mam zdjęć, na których dom byłby więcej niż tłem, ale teraz sie zmobilizuję i też zrobię. Dom jest z silikatów , mur trzywarstwowy z ceglą elewacyjną. Cokół i obramowania okien z żołtego klinkieru. Dach z dachówki cementowej Unibet brązowej. Okna plastikowe ,kolumny z tej samej cegły. Już go wykańczamy , ale i tak wiele przed nami. Dom jest już ogrzewany , od dwóch dni na budowie są fachowcy zza wschodniej granicy, którzy mają zrobić wylewkę i poszpachlować sufit, który jest z płyt g/k. Sami , siłami rodziny kładlismy te płyty, więc jest co szpachlować. Budując trzymalismy się projektu, poza tym, że w dużym pokoju odkryliśmy strop aż po dach. Pomysł narodził się późno , więc było to dość skomplikowane. Poza tym zamiast toalety jest garderoba powiększona kosztem pierwszego pokoju. Napisz coś o swojej Edycie . Pozdrawiam.

  6. #6
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania
    [slawek.k]

    Zarejestrowany
    Jan 2003
    Posty
    8

    Domyślnie

    No to jesteście daleko w przodzie porównując do stanu mojej Edyty. Cały poprzedni rok nic nie zrobiłem przy niej, ponieważ stawiałem budynek gospodarczy, ale w tym roku muszę podgonić, tak więc czeka mnie sporo pracy. Przeskanowałem kilka zdjęć i zaraz je do Was wyślę. Nie mam ich dużo (ten sam problem co u Was), ale dużo filmowałem kamerą, więc postaram się z tych filmów wybrać trochę ciekawych kadrów.
    U mnie też jest ściana 3-warstwowa (max(20cm) + styropian(8cm) + cegła modularna(12cm)), cokół to 4 warstwy klinkieru(dokładnie widać na zdjęciu), strop monolityczny żelbetowy. Cieśla, który robił mi więźbę, odradził mi stosowanie jętek i zaproponował zastosowanie ramy stolcowej. Kąt nachylenia dachu zwiększyłem o 5 stopni i jestem zadowolony z tej decyzji, bo przy tych 20 st. jak w projekcie dach jakiś taki bardzo płaski.
    Zastanawiamy się z żoną nad kuchnią, zostawić ją otwartą czy może oddzielić ja od salonu jakąś ścianą tak na wysokości pilastra, powiedzcie jak to u Was wygląda. Mam jeszcze takie pytanka:
    - ta sciana silikatowa wewnętrzna to jest 18cm czy 25cm
    - jakie daliście ocieplenie tej ściany i jakie grube

    Ten pomysł braku stropu nad salonem to przyznam odważne posunięcie, ja bym się nigdy na coś takiego nie zdecydował nie widząc gdzieś wcześniej u kogoś. Z niecierpliwością czekam na zdjęcia.

    pozdrawiam

  7. #7

    Domyślnie

    Witam. Ściana nośna jest z bloczków 18 cm. Potem wełna min 10 cm, pustka powietrzna 2 cm i cegła elewacyjna. Kuchnię oddzieliliśmy od pokoju w ten sposób, że pilaster obudowany został tą zama ceglą elewacyjną i teraz wyglada jak kolumnaDo pilastra przylega ścianka z tej samej cegły , która ma wysokość powiedzmy bufetu, na którym będzie leżał blat i siedzac na wysokich stołkach będziemy ten blat traktowali jako stół kuchenny i jednocześnie oddzielenie kuchni od pokoju. Taka wysokość połozenia blatu ma spowodować, ze z pokoju nie będzie widać ewentualnego bałaganu w kuchni.Po drugiej stronie blatu, około 1 metr od przeciwległem sciany stoi druga kolumna z cegły elewacyjnej, w której są dwa otwory na kwiaty doniczkowe.Ścianka, dzieląca kuchnie od pokoju, w miejscu gdzie dochodzi do drugiej kolumny jest na dlugosci około 80-100 cm obniżona w stosunku do tej częsci z blatem o około poł metra, bo tam również będzie włożona skrzynka lub doniczki z kwiatami.
    Nad całą scianką, od kolumny do kolumny , okolo poł metra od sufitu będzie drewniana półka.Od spodu będą w niej trzy halogeny a na połce znów będą kwiaty w doniczkach. Tak to mniej więcej wymyśliłam . W najbliższym czasie postaram się zrobić zdjęcia.
    Sufit, o którym pisałam, nie jest ryzykownym pomysłem, bowiem cały strop jest z drewnianych belek. Innowacja polega tylko na tym, że płyty kartonowe i ocieplenie stropu nie są na wysokosci tych belek, które pozostały odkryte, lecz na wysokości dachu. W efekcie odkryta pozostała też wieźba, czyli te krzyżujace się krokwie, jetki itd.Pomalowane na brązowo, na tle białego sufitu powinny wygladać dobrze.
    Aha , fundamenty zostały wyciągnięte na wysokość 5 warstw bloczków betonowych, które będą zasypane ziemią, aby dom wyglądał tak, jakby stał na wzniesieniu. Przez to schodów, których jeszcze nie ma , nie uda sie zrobić tak jak w projekcie i u Ciebie.
    Podoba mi się ten cokół w kolorze burgunda. W kwestii doboru tych materialów budowlanych i wykończeniowych, które będzie widać, radzę zdać sie na żonę. A propos, kto jest na budowie glównym technologiem i projektantem - ty czy żona? Pozdrawiam.

  8. #8
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania
    [slawek.k]

    Zarejestrowany
    Jan 2003
    Posty
    8

    Domyślnie

    Muszę przyznać ze w głowie mojej żonki rodziła się bardzo podobna wizja oddzielenia kuchni, ale była bardzo mglista i nie zawierała konkretów, ja niestety nie mogę jej w tym pomóc, bo na architekturze to ja się znam, ale mikroprocesorów. Przed rozpoczęciem budowy byłem bardzo zielony w temacie budownictwa
    ale z pomocą Muratora oraz książek poznałem na tyle dobrze ten temat by nie paść ofiarą "fachowców".
    Moja władza na budowie zaczyna wygasać i lada moment to żona będzie głównym ekspertem od kolorów okien i tynków, płytek oraz mebli (szczególnie kuchennych). Jeszcze chciałem wrócić do sprawy tej drugiej kolumny z tymi otworami na kwiaty, jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić, żeby zrobić w niej te otwory powinna mieć co najmniej 55cm długości – dobrze kombinuje?. A ten blat, jakie będzie miał wymiary?
    pozdrawiam

  9. #9

    Domyślnie

    Cześć. Ta druga kolumna ma podstawę kwadratową i boki o szer. dwóch cegieł czyli 48-50 cm. Na górze jest takie okienko, od strony pokoju, w którym będzie stała jakaś doniczka z pnączem. Nie wiem jeszcze dokładnie, jaką szerokość będzie miał blat, ale będzie na tyle szeroki, aby wygodnie mozna było siedzieć przy nim z dwóch stron, czyli chyba ok. 70-80 cm. Długi będzie na długość 7,5 cegły czyli 180 cm a ten obniżony kwietnik, który jest przedłużeniem ścianki i dochodzi do kolumny z kwietnikiem, ma długość 3,5 cegły czyli ok.85 cm. Wiem to tak dokładnie, bo patrzę na zdjęcie , które zrobione zostało przed tynkami i sufitem. W ciągu kilku dni, jak odzyskam skaner, wyślę Ci to zdjęcie i kilka innych, które znalazłam w opinii rzeczoznawcy- potrzebna była do uzyskania kredytu.
    Fachowcy , o których wspominałam, szpachlują właśnie sufit i szybko im to idzie. Pomyślałam, że jeszcze ich wykorzystam do ułożenia przydomowej oczyszczalni ścieków.Koparka mogłaby wjechać na działkę pewnie nie wcześniej niż w kwietniu a oni mogą kopać, jak skończą swoja robotę i nie będzie mrozów- czyli już pod koniec lutego. Do tego czasu mogę nie mieć jeszcze pozwolenia na budowę oczyszczalni ale tak myślę, że skoro nie spodziewam się problemów z tym pozwoleniem, to jaka róznica, czy zamontuję oczyszczalnię przed uzyskaniem pozwolenia czy po. Mam pozwolenie na szambo, ale ono wcale nie byłoby tańsze od oczyszczalni. W jaki sposób macie rozwiazany problem mediów? Na zdjeciu działka wyglada na dużą, wiec chyba nie jest w centrum Bełchatowa. Pozdrawiam.

  10. #10
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania
    [slawek.k]

    Zarejestrowany
    Jan 2003
    Posty
    8

    Domyślnie

    Cześć
    Działka jest 6km od Bełchatowa i owszem, jest duża, ma 26m szerokości i prawie 400m długości. Z prądem i wodą nie miałem żadnych problemów gdyż słup energetyczny stoi na mojej działce a rurociąg z wodą przechodzi 20m od budynku. Dom postawiłem 30m od szosy, tu będzie miejsce na oczyszczalnie ścieków oraz ładny trawniczek, jakieś kwiatuszki, drzewka. Za domem jest około 40m wolnego miejsca i tu chciałbym mieć jakiś ogród warzywny, stoi tu też budynek gospodarczy. Dalej jest las długości około 100m za którym aż do końca mojej działki ciągnie się podmokła łąka
    na której chce wykopać duży staw oraz posadzę wierzbę "energetyczną" która posłuży jako paliwo do kotła.
    Ciekawy jestem czym Wy ogrzewacie dom, jaki kocioł wcisneliście w to małe pomieszczenie gospodarcze. Jeżeli już jestem przy temacie ogrzewania to mam jeszcze kilka pytań: czy macie już jakiś kominek i czy komin w salonie zrobiliście jako odrębny obiekt (dostawiony do ściany) czy stanowi część ściany.
    Żona moja pyta się jakie macie okna tzn. jakiego są koloru i czy są ze szprosami (żona uważa ze taki dom musi mieć okna ze szprosami - a ja twierdze że niekoniecznie).
    pozdrawiam

  11. #11

    Domyślnie

    Cześć!Dom ogrzewany jest gazem płynnym. Zbiornik jest ukryty w ziemi i wystaje tylko taki zielony cylinder o wysokości i średnicy około pół metra. Piec kupiliśmy Wiessmanna- Vitopend 100. Była ostatnio taka reklama: Teraz i ciebie stać na Wiessmanna!!! Jest to najprostrza wersja i znalazłam hurtownię, w której kosztował 2500 zł / w innych od 3100 do 3600 zł/. Jest to piec wiszący dwufunkcyjny i nie zajmuje dużo miejsca. Ponieważ są dwie łazienki, to wymyśliłam, że w drugiej, tej bardziej oddalonej od kotłowni, ciepła wodę podgrzewać będzie przepływowy elektryczny podgrzewacz. W ten sposób nie muszę ciągnąć przez cały dom rurki w ciepłą wodą a komfort jej używania będzie dużo większy, bo nie będę musiała czekać, aż cała zimna woda zleci z rury. Poza tym, gdyby piec się popsuł, lub zabrakło gazu, nie mielibyśmy ciepłej wody do mycia.
    Komin jest w scianie, z tym, ze od strony pokoju wystaje na jakieś 20 cm. Murowany jest osobno. Przed tynkowaniem była nawet widoczna szpara miedzy kominem a ścianą. Jutro, korzystając z okazji, ze maż jedzie do Rzeszowa, jadę z nim i kupimy koło Dębicy wszystkie elementy do rozprowadzenia ciepłego powietrza z kominka, ktorego jeszcze nie ma. Wkład kominkowy będzie prawdopodobnie z Tarnawy- to wpływ lektury forum na nasz dom. Okna są takie jak w projekcie, plastikowe, białe, z tym. że to poprzeczne , białe nie było nazywane szprosami , tylko jakoś inaczej- jak zamawiałam okna, powiedziano mi, ze szprosy będą za cienkie w stosunku do płaszczyzny okna i będą zbyt mało widoczne. Okna otwierają się w środku na dwie części. Finansowo były chyba naszym największym dokonaniem na budowie, bowiem wszystkie kosztowały 7800 zł.
    Napisz coś wiecej o tej wiklinie, czy będzie służyć jako opał?

  12. #12
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania
    [slawek.k]

    Zarejestrowany
    Jan 2003
    Posty
    8

    Domyślnie

    Cześć. Na początku budowy również rozważałem ogrzewanie gazowe bo to jest niesamowita wygoda, ma tylko dwie wady (oczywiście nie dla wszystkich) - to ten szpecący działkę zbiornik z gazem oraz duże koszty eksploatacyjne. Z tym pierwszym można sobie poradzić ukrywając zbiornik w ziemi, natomiast tego drugiego obejść się nie da i dlatego ja, postanowiłem zastosować kocioł na biomasę. W tym celu przeznacze około 30ar. ziemi na uprawę wierzby krzewiastej „Salix Viminalis”. Do tego jak pisałem wcześniej mam trochę lasu więc drewna do palenia trochę będę miał, a jak będzie mało to lasów w moim rejonie nie brakuje więc dokupić zawsze mogę. Oczywiście dogrzewał się będę kominkiem. Te wkłady kominkowe z Tarnawy oglądałem na ich stronie i przyznam że mi się bardzo spodobały, ale pewnie będzie problem z kupieniem ich w moich okolicach.
    W poniedziałek z żonką zrobiliśmy sobie długi spacerek po Piotrkowie Trybunalskim (moje rodzinne miasto), szukając konkretnej oferty okien do naszego domku i na 90% kupimy okna plastikowe "VIDOK" w kolorze "złoty dąb". Cena około 6500zł.
    Pisałaś że że budujecie się koło Wrocławia, a tak dokładniej?
    Pozdrawiam

  13. #13

    Domyślnie

    Cześć! Myślałam, że dużo wiem /w teorii/ o budowaniu ale dla mnie ogrzewanie tą wierzbą to czarna magia. Czy to jest Twój autorski pomysł, czy już sprawdzony? Nie zwróciłam wcześniej uwagi na opracowania na ten temat, ale wydaje mi się to bardzo pracochłonne. Bo albo przed kazdym dołożeniem do pieca trzeba iść i naciać opał, albo mieć miejsce do jego przechowywania. Samo palenie biomasą powoduje też chyba konieczność częstego sprzątania kotłowni. No i najważniejsza wątpliwość, to czy w piecu nie zgaśnie, gdy cała rodzina wyjedzie?
    Gaz rzeczywiscie nie jest tani i na razie, może naiwnie, wyobrażam sobie, że gdy będziemy mieli czas i chęci, będziemy ogrzewać dom kominkiem z DPG, a piec będzie ogrzewał tylko ciepłą wodę użytkową. Natomiast gdy nie będzie komu porąbać drzewa, odkręcę zawór gazu.
    Na razie mieszkam na VII piętrze, więc to są wszystko teorie, a jak będzie w praktyce, zobaczymy.
    Nie wiem, czy Tarnawę łatwo kupić w Waszych okolicach, ale gdy wysłałam meila do producenta z zapytaniem o parę szczegółów, przedstawicielka firmy zaraz oddzwoniła gotowa odpowiedzieć na wszelkie pytania.
    W tej chwili mieszkamy we Wrocławiu a budujemy się w gminie Długołęka, przylegającej do Wrocławia, w okolicach Łoziny. Jest to jakieś 18-20 km od rogatek miasta. Pozdrawiam.

  14. #14
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania
    [slawek.k]

    Zarejestrowany
    Jan 2003
    Posty
    8

    Domyślnie

    Cześć.
    Na ten pomysł z wykorzystaniem wierzby jako opału natknąłem się podczas szukania w internecie informacji o kotłach na paliwa stałe i tu przeczytałem, że oprócz węgla i koksu istnieje coś takiego jak "biomasa", "zielony węgiel", "wierzba energetyczna", "pellets". Nazywane są ekologicznym
    paliwem XXI wieku i jeżeli chcesz o tym poczytać to proponuje zajrzeć tu: http://www.jero.pl/
    Wielu producentów kotłów posiada w swojej ofercie kotły zasilane takim paliwem a mi przypadł do gustu "WARMET-SDS Ceramik" o mocy 14KW, który kosztuje 1900zł + sterownik cyfrowy
    za 650zł, jego zdjęcie możesz zobaczyć na - http://www.kostrzewa.com.pl/warmetsds.htm
    Kocioł ten można łatwo przystosować na olej opałowy montując palnik olejowy, kto wie może kiedyś się to przyda. Na stronie jest też ciekawa tabelka podająca koszty eksploatacyjne w zależności od zastosowanego opału. Miedzy drzewem a gazem płynnym jest 10 krotna różnica na korzyść pierwszego, ale to jest liczone przy cenie drzewa 75zł/t, więc mając własne zasoby drzewa różnica staje się ogromna. Ale cóż, to są tylko cyferki, jak będzie naprawdę przekonam się już wkrótce.
    Zdaję sobie sprawę że będzie mnie to kosztowało dużo pracy fizycznej, bo trzeba będzie raz na 3 lata ściąć wierzbę, przewieść, pociąć na kawałki, wygospodarować miejsce do składowania i suszenia, no i sama eksploatacja czyli palenie wymaga nieporównywalnie większego nakładu pracy.
    Ale powiem Ci, że mnie to jakoś nie przeraża, bo zauważyłem (przy budowie domu), że wysiłek fizyczny wywiera na mnie dobroczynne działanie w przeciwieństwie do siedzenia przed komputerem lub telewizorem.
    Ja też mieszkam w bloku (na 3 piętrze), do sklepu mam kilka kroków, nie martwię się ogrzaniem mieszkania, woda ciepła? - proszę bardzo, odkręcam kran i leci (nie wnikam kto ją nagrzewa, jest i już), ścieki to też nie moje zmartwienie a gaz to mnie interesuje raz na trzy miesiące jak spisuje licznik i płace. Mimo tych wygód, odczuwam, że coraz bardziej czuję się jakoś przyduszony życiem w tej wygodnej klatce i czekam chwili kiedy będę się mógł przeprowadzić do swojego domu a te dodatkowe obowiązki to myślę że nie będą tak bardzo uciążliwe, kto wie może je polubię a na pewno wyjdą mi na zdrowie bo człowiek tak samo potrzebuje ruchu jak jedzenia czy picia.
    A tak z innej "beczki" to jestem ciekawy jak wygląda u Was ta brązowa dachówka, bo my się nie możemy zdecydowac czy brązowa
    czy może ceglasta. Cokół budynku jest brązowy więc dachówka też brązowa?, bardziej nam się podoba ceglasta, proszę poratuj nas jakimś zdjęciem jak to u Was wygląda i jeszcze jedno - dlaczego
    Wybraliście Unibet a nie na przykład Braas'a. Pozdrawiam.

  15. #15

    Domyślnie

    Zdjęcia wysłałam. Nie są artystyczne, bowiem robione były pod kątem wymagań banku. Unibet wybraliśmy za radą kolegi, który prowadzi hurtownie materiałów budowlanych, bo ma wygląd i zalety Braasa, za to gąsiory i inne dodatki są znacznie tańsze niż Braasa. O koszcie pokrycia dachu w znacznej mierze decyduje właśnie koszt tych dodatków a nie m2 dachówek. Architekta, który projektował Edytę III, chyba poniosło przy projektowaniu dachu, bo jest on dość skomplikowany. Nadto Unibet to młoda firma, ktora ma nowe maszyny do dachówek, przez co dachówki mają idealnie takie same kształty,ponoć w długo używanych maszynach formy są juz wyrobione. Dachówki też są nowocześnie barwione w masie, więc powinny "trzymać" kolor. Zauważyłam te dachówki na targach budowlanych we Wrocławiu w 2000 r. i podobały mi się, dlatego szybko dałam się do nich przekonać.
    Myślę, że skoro znajdujesz przyjemność w pracy fizycznej, to szybko dom skończycie. Na budowie jest bardzo dużo prac, które nie są żadna filozofią i mozna je wykonać samemu. Mój mąż chyba nie podziela tego poglądu, kombinuje, jak przerzucić na pracowników, którzy teraz są na budowie prace, które pierwotnie sam zamierzał zrobić. Może to i dobrze, bo oni rzeczywiście są fachowcami- widać to po efekcie ich pracy.
    Wiem, co u Was z piecem, ale chyba nie pisałeś, jak będzie rozwiazany problem ścieków? Pozdrawiam.

  16. #16
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania
    [slawek.k]

    Zarejestrowany
    Jan 2003
    Posty
    8

    Domyślnie

    Cześć
    Zdjęcia obejrzałem (dzięki za podesłanie) i przyznam że ta dachóweczka wygląda bardzo ładnie. Wydawało mi się że brązowa będzie trochę przyciemna i byłem bardziej przekonany do ceglastej, ale teraz po obejrzeniu zdjęć widzę że brąz prezentuje się znakomicie. Porównywałem ceny Unibetu i Braasa i np. gąsiory początkowe Unibetu są dużo tańsze natomiast pozostałe elementy są tylko tańsze nieznacznie. Ciekawi mnie jak rozwiązaliście problem samego czubka dachu, bo ani jedna ani druga firma nie ma w ofercie nakrywki czteroramiennej tylko trójramienną. Ktoś mi mówił,że to się robi z blachy. Jeżeli możesz to podaj ile Was kosztowała dachówka (sam materiał)
    bo ja przeliczałem, to u mnie wyjdzie około 10000zł (łaty, kontrłaty, elementy podstawowe,dodatki, obróbki). Dachówkę zamierzam położyć własnymi siłami z pomocą kolegi, który
    na swoim domku robił to sam i nawet mu to ładnie wyszło. Więc około 3500zł (na tyle wycenił mi dekarz) zaoszczędzę. Mam jeszcze pytanko na temat więźby: czy krokwie „narożne”
    daliście według projektu czyli 10x20 i czy dach był odeskowany i pokryty papą czy daliście folię. Temat ścieków jest jeszcze w powijakach. Na pewno będzie to oczyszczalnia, ale ze względu na wysoki poziom wód gruntowych (około 1m) pewnie będę musiał wykorzystać filtr piaskowy o pionowym przepływie ścieków. Nie wiem też jeszcze z której strony budynku wyjdę ze ściekami, pasuje mi z przodu od strony kuchni ale jest problem bo teren od domu do szosy wzosi się na całej długości jakieś 35cm, więc musiałbym zastosować studzienkę przepompową a to już komplikuje i podraża. Zostaje jeszcze możliwość wyjścia scieków z tyłu budynku, tu już teren ma spadek w odpowiednim kierunku, ale tu z kolei miałem w planie ogródek warzywny. Napisz jak Wy sobie z tym poradziliście.
    Zauważyłem na zdjęciu że zmniejszyliście ilość kanałów wentylacyjnych w kominie do jednego,czy starczy?. Ja zrobiłem 3 kanały, i tak jeden to wentylacja kotłowni, drugi wentylacja kuchni a do trzeciego podłączę okap. Pozdrawiam

  17. #17

    Domyślnie

    Cześć! Dachówki w 2000 r. kosztowały nas około 6.000 zł , dodatki około 5000 zł/nie licząc elementów drewnianych/. Dach miał około 220 m 2 a dekarz m 2 swojej pracy wycenił na 20 zł, co w naszych okolicach było ceną nader atrakcyjną. Nie stosowaliśmy deskowania, położyliśmy folię niskoparoprzepuszczalną. Krokwie mają taki przekrój jak w projekcie. Szczyt dachu / nie pamiętam, jak to się nazywa/, rzeczywiście jest uzupełniony czymś czerwonym, ale nie wiem, czy jest to blacha czy jakieś tworzywo sztuczne. W wolnej chwili mamy pomalować to na brązowo.
    Wyjście rury kanalizacyjnej z domu jest pod drzwiami wejściowymi natomiast drenaż oczyszczalni będzie po prawej stronie domu / stojąc twarzą do frontu domu/.Tam też jest przydomowy ogródek, z tym, ze nad drenażem będą rosły raczej kwiaty niż warzywa. Rura obecnie jest poł metra nad ziemią, zostanie ukryta pod schodami .
    Komin w kotłowni ma dwa otwory wentylacyjne. Jeden będzie wentylował kotłownię, a drugi będzie podłaczony do kuchennego okapu. Zrezygnowaliśmy z trzeciego, bo ten komin był pierońsko drogi a kierownik budowy i sprzedawca wyraqzili opinię, że w kuchni w zupełności wystarczy jeden otwór wentylacyjny podłączony do okapu. Tym bardziej, że kuchnia jest połaczona z pokojem ,w którym również jest przewód wentylacyjny.
    Gorzej, że w drugiej łazience w ogóle nie ma wentylacji, jest tylko okienko.W projekcie, obok tego okienka jest w murze przewód wentylacyjny, ale to zauważyłam dopiero kilka dni temu, a murarze wcale.Prawdopodobnie wyprowadzimy rurkę przez dach zakończoną dachówką z kominkiem. Myślę jeszcze o wyprowadzeniu tej rury w okolicach podbitki i zamontowaniu wymuszonego przepływu powietrza- jak włączam światło , to włacza się wentylacja- ale nie rozgryzłam jeszcze, jak to się robi. Ponieważ i tak musimy dokupić dachówki kominkowe, które będą zakończeniem wentylacji kanalizacji, to może jednak dokupie jeszcze jedną do wentylowania tej drugiej łazienki.
    Murarze właśnie kończą wylewki i całe mieszkanie stało sie nagle zdecydowqanie niższe. Parapety sięgaja nam do połowy uda. Niby wiedziałam, że tak będzie, ale mimo to jestem zaskoczona.
    A propos dachówek, to wydaje mi sie, że ich kolor powinien powtarzać kolor cokołu. Unibet ma dwa odcienie brązu, a Braas chyba więcej. Uważam, ze połaczenie bieli i brązu jest zawsze eleganckie, ale to jest ładne, co się komu podoba. Ważne natomiast wydaje mi się, aby cały dom był w podobnej konwencji. Pozdrawiam, również głownego projektanta, czyli żonę.

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony