dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Strona 2 z 2
Pokaż wyniki od 21 do 24 z 24
  1. #21
    Lider FORUM (min. 2800)
    Bertha

    Zarejestrowany
    Nov 2015
    Skąd
    Dolny Śląsk
    Kod pocztowy
    58-000
    Posty
    3.219

    Domyślnie

    Źwierzątko szczepi się na wszystko: nosówka, parwowiroza, babeszjoza i co tam wet posiada. To raczej profilaktyka. Plus jakieś spraye i obroże - te są dosyć skuteczne. Ponadto przeglądanie psa po spacerze lub co wieczór, zawsze coś może się przyczepić. Innego wyjścia nie ma. Wypraktykowane na kilku psach rasy nordyckiej, dokładniej - hiena faszystowska.
    Coś podobnego do https://www.youtube.com/watch?v=a_T0xJlK_ww

  2. #22
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu...
    d7d

    Zarejestrowany
    Sep 2014
    Posty
    5.259

    Domyślnie

    Cytat Napisał Bertha Zobacz post
    Wypraktykowane na kilku psach rasy nordyckiej, dokładniej - hiena faszystowska.
    Coś podobnego do https://www.youtube.com/watch?v=a_T0xJlK_ww
    Raczej hiena na faszystowskich najeźdźców

  3. #23
    Banned
    dareczek78

    Zarejestrowany
    Mar 2019
    Skąd
    Kłodawa
    Kod pocztowy
    62-650
    Posty
    4

    Domyślnie

    Powiem Tak my mamy dom przy lesie więc tych kleszczy jest sporo. Zarówno są niebezpieczne dla naszego psa jak i dla nas samych nie raz z żoną obszukaliśmy się czy nie mamy kleszczy po leżeniu na hamaku po prostu. Pies miał na początku wiosny 2 kleszcze i poszliśmy go zaszczepic na wszelki wypadek. Teraz ma obrożę przeciw kleszczom, bo kropelki nie działały i już nie widzimy u niego kleszczy. Mamy dużego owczarka niemieckiego długowłosego o na prawde gęstej sierści. Może dlatego krople nie działały na mniejsze psy i koty działają.

  4. #24
    WITAJ, czytaj i pytaj... :)
    gryzilepki

    Zarejestrowany
    Sep 2019
    Skąd
    Terebela
    Kod pocztowy
    96-123
    Posty
    0

    Domyślnie

    Mój Drab wiecznie miał pełno kleszczy, gdzie by nie poszedł to nikt nie złapie tylko on. Nawet trochę się śmiałyśmy z mamą, że wszystkie kleszcze w okolicy zbiera, że uchronić innych. Z reguły trzeba było przynajmniej co drugi dzień go obejrzeć i powyciągać to co się nawbijało. Na cale szczęście niczego nie złapał. Uprzedzając pytania - tak miał obrożę przeciwkleszczową, tak kupowałam kropelki na kleszcze i pchły, tak, miałam też spraye, które miały go zabezpieczać. Nic nie działało.

Strona 2 z 2

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony