dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+

Zobacz wyniki ankiety: Jaki najlepszy sposób na kreta

Głosujących
30. Nie możesz głosować w tej sondzie
  • siatka pod trawnikiem

    14 46,67%
  • odstraszacz dżwiękowy

    3 10,00%
  • odstraszacz chemiczny

    2 6,67%
  • świece dymne, spaliny

    0 0%
  • wyłapanie i wywiezienie poza ogród

    2 6,67%
  • mogą sobie u mnie spokojnie żyć i zjadać pędraki

    9 30,00%
Strona 2 z 67
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 1338
  1. #21

    Domyślnie

    Ostatnio usłyszałem, że sadzi się brzozę. Ale to tylko jedna opinia, więc nie wiem czy bym zaryzykował... No brzoza w sumie ładna jest...

  2. #22

    Domyślnie

    Brzozy sa u rodziców na działce - kreta nie widać.
    Wczoraj w Leroy widziałam płyn Kret - out Może pomaga???

  3. #23
    SYMPATYK FORUM (min. 10)
    gregorus

    Zarejestrowany
    Jan 2002
    Posty
    84
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    31

    Domyślnie

    Hej!
    Na polu, gdzie stoi kilka działek (w tym i moja) jest około 40 małych brzózek... i kretów jest chyba jeszcze więcej ......
    Nie wiem, może te brzózki są jeszcze za małe...
    Gregorus

  4. #24

    Domyślnie

    To może jakieś "podróbki"
    U rodziców są ok 25 letnie.

  5. #25
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu...
    pitbull

    Zarejestrowany
    Jan 2002
    Posty
    5.745

    Domyślnie

    Ludowy sposob:
    Wez napelnone wiadro z szamba i zalej dziury. W tych samych miejscach sie na pewno nie pojawi.
    Wrecz mozna zaobserwowac jego znikniecie z niewiadomych przyczyn ?

  6. #26

    Domyślnie

    Ja też bym zniknął, gdyby mnie szambo w domu zalewało. Co to za przyjemność mieszkać w gó...

  7. #27

    Domyślnie

    Witam- na krecika jest sposób.Posadzić na obrzeżach terenu gdzie łazi kret roślinę , która nazywa się cesarska korona. Na wiosnę bardzo ładnie kwitnie, a jej cebulka(to w ziemi) ma taki smrodzik, którego nie cierpi kret i wynosi się z tego terenu.Na poletku 1 arowym mam takie cztery rośliny i kret paszoł won!

  8. #28

    Domyślnie

    Wydaje mi się , że najskuteczniejszy sposób na gościa jest obecność człowieka. Sprawdzone - nigdy gdy jestem na działce ( przyjeżdżam na urlop ) nie miałem okazji zapoznać się z nim. Wystarczy , że wyjadę i wróce za parę dni a już efekt mam murowany.Może najlepszym sposobem jest po prostu zaprzyjaźnić się z nim ( taką otrzymałem odpowiedź na prośbę w sprawie szerszeni ). Ja osobiście spróbuję bo niem mam innego wyjścia ..

  9. #29

    Domyślnie

    Baba, dzieki za ten wierszyk!
    Przypomnial mi sie zbior opowiadan Bohdana Madeja z opowiadaniem tytulowym. Pyta tego sprzedawce masci ktos: Panie, ale skoro juz mamy tego szczura, to nie lepiej go po prostu obuchem? A ten na to: Owszem, mozna, ale mozna tez zastosowac nowoczesna metede: masc na szczury (cyt. z pamieci).

    Wracajac do tematu. Wprowadzilismy sie do domku, ktorego posesje (domek byl przey ostatni okres praktycznie niezamieszany) ryly krety dosc systematycznie. teraz jednak kretowisko zdarza sie nam bardzo rzadko. Podobno chodzi o to, ze krety wyczuwaja obecnosc ludzi (halasy etc.) i wola sie wyniesc. Aha: nie mamy jeszcze psa, a ten zdaje sie tez dobrze odstrasza. Zwlaszcza jamnik, tylko ze to bydle z kolei samo ryje...

  10. #30

    Domyślnie

    Uważam, że wszelkie metody "eliminacji" kreta polegające na trwałym uszczerbku jego zdrowia bądź śmierci urągają naszej cywilizacji i wyższości człowieka w dzisiejszym świecie...
    Jedyna metoda do zaakceptowania to podział terytorium. Czy to będzie obecność człowieka czy sztucznie wytworzone ultradźwięki (czy regularne dźwięki - jest chyba takie urządzenie w Castoramie - podobne do wiatraka) prowadzące do wytworzenia w "świadomości" kretów przekonania, że jest to obcy teren, to jest to najbardziej (według mnie) etyczna metoda postępowania.
    Zwierzęta są tak samo częścią tego świata jak ludzie (bez nich my zginiemy).
    Może mój post jest bardzo jaskrawy ale szczerze tak myślę !!!

  11. #31

    Domyślnie

    Maco, i dobrze myslisz. Niedawno sie dowiedzialem, ze jeden z naszych (dalszych) sasiadow, lekarz (!) walczyl z kretami w ten sposob, iz wlewal im czy wsypywal cyjanek do dziur. Nie chcialem wierzyc. Opowiadal mi o tym prosty czlowiek, ktoremu sie jednak w pale nie miescilo, ze komus moglo cos takiego wpasc do durnego lba.

  12. #32

    Domyślnie

    Krecik to bardzo pożyteczne stworzonko.
    Nie wiem czy lepiej mieć parę kopczyków, czy zżarty warzywniak przez jakieś robactwo.
    Jeżeli ktoś go nie lubi niech zastosuje metody wypłoszenia, których tu padło sporo - a nie śmiercinośne (a niech przed śmiercią się męczy i zdycha powoli)
    Sama widziałam metodę stosowaną przez sąsiada.
    Połączył wężem rurę wydechową swego samochodu z wejściem do tunelu kreta. I gazował chyba pół godziny!!!!!!
    Nie wydaje wam się to chore???????

  13. #33

    Domyślnie

    proponuje sposób na zlapanie zywego krecika. nalezy na zasypanym odcinku korytarza idącym tuż pod powierzchnią ziemi ułożyc deseczkę z kawałkiem metalu okolo 1 cm ponad tym zawiesić drugi kawalek metalu w taki sposób by ryjący kret podnosząc deske spowodował zwarcie tych metalowych elementów, i uruchomienie dzwonka zasilanego pradem. kret dochodząc do takiej prądowej pułapki wycofa się wyczuwając prad i biegającego działkowicza podnieconego dzwiekiem dzwonka. wtedy nalezy poczekać w miejscu zastawienia pułapki zachowując sie bardzo cicho, wróci po okolo 5 minutach wtedy bez problemu wyjmiemy go z norki. warto wczesniej wybrać kilka miejsc i zasypując korytarze zaobserwować jak często są udrazniane aby wybrac najlepsze miejsca do załozenia pułapek. Ostrożnie z pradem proszę. w miejscu stosowania tej metody kret robił obchody swoch korytarzy 2 razy na dobę, o świcie i w godz 15-17.

  14. #34

    Domyślnie

    Najprostszą pułapką jest kawalek rurki PVC z klapkami(widziałem takie w handlu)wkopuje się toto w korytarz krecik wchodzi a my mu banicję na działkę(teściowej)z tym że ponoć potrafi wrócić do 5km.Mario

  15. #35

    Domyślnie

    Anglicy lubią krety, uczynili je bohaterami kultowych u nich bajek, chyba z powodu miękkiego futerka i jeszcze z powodu niedoczytania Calineczki. A może krety są złośliwe i sie ze swoimi prześladowcami licytują.
    Cesarska korona rzeczywiście działa
    Finiszant

  16. #36

    Domyślnie

    ani czerwone zielsko ani cesarska korona, ani obecność ludzi i jamnika nie pomagą na kreta. Sposob mojego taty to puszki na metelowych prętach. Wiem, wiem wyglada fatlnie, ale za to kreta nie ma

  17. #37

    Domyślnie

    W Muratorze piszą o wiatraczkach i otwartych butelkach wkopanych "po szyjkę".
    Na koniec piszą (10/2001), że włożenie spleśniałych skórek od cytryny skutecznie odstrasza kreta... !

  18. #38

    Domyślnie

    wczoraj rozmawiałem z działkowiczem który rozpoczął wojne z kretami za pomocą świec chemikalii nafty i 100 innych sposobów. do tej pory miał 2-3 nowe kopce na miesiąc, od momentu rozpoczecia tępienia kretów ma 2-3 nowe kopce na dobę. teraz facet musi walczyć.

  19. #39

    Domyślnie

    A znacie może jakiś sposób na nornice ?

  20. #40

Strona 2 z 67

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony