dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Strona 18 z 434
Pokaż wyniki od 341 do 360 z 8672
  1. #341

    Domyślnie

    aha
    temperaturę obstawiam raczej niewiele wyższą od temp ziemi (mówię o zimie). Bo przy tak małej ilości "cieczy" mocno ona nie podgrzeje środowiska wewnątrz drenażu ? Tym bardziej glikolu czy innego płynu w kolejnej rurze. Do tego powolny przepływ cieczy w drenażu, no i odpowietrzenie drenażu którym temp. będzie umykać. Ale to tylko takie szybkie skojarzenia. A możliwy zakres temp. w oasdniku i samej cieczy w drenażu trza by poszukać.
    Pozdrawiam,
    Michał

    już mieszkamy

  2. #342
    REKORDZISTA FORUM (10 tysięcy postów!) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!!NAJPOŻYTECZNIEJSZY FORUMOWICZ od ZAWSZE Avatar adam_mk
    Zarejestrowany
    Jan 2005
    Skąd
    pustynia
    Kod pocztowy
    32-310
    Posty
    21.424

    Domyślnie

    Chyba więc nie warta skórka wyprawki!
    Oczyszczalni jeszcze nie stawiałem, a te co je znam, to sporo za duże, choć mają mocną nadprodukcję ciepła (miejska! )
    Adam M.

  3. #343

    Domyślnie

    Cytat Napisał HenoK
    Nie wiem, czy bierzesz to pod uwagę, ale rury w drenażu rozsączającym rzadko są w cały przekroju wypełnione cieczą. Przez wiekszość czasy woda (ścieki) jest tylko na dnie. W takiej sytuacji rurka byłaby w powietrzu, czyli pożytek z niej byłby niewielki .
    zgadzam się że rury rozsączające nie będą wypełnione w całości wodą. Ale w tych rurach powinna być temp. wyższa niż gruncie. To pierwszy pożytek. Drugi mam mniej kopania. I tak już nieźle działkę przeryłem bo pompę ciepła zainstalowałem z 210 mb rurek + oczyszczalnia 60 mb rury. Już za bardzo nie mam gdzie kłaść tych dodatkowych 200 mb rury.

  4. #344

    Domyślnie

    Wnioski z naszych dywagacji:
    -jeżeli ktoś jeszcze nie robił oczyszczalni to warto te rurki umieście na 2-1.5 m p.p.t, przysypać piachem na to kamienie, rury drenażowe na gł. 60-80 cm. (2 w jednym. Oszczędność dodatkowego kopania, a i dodatkowa wilgoć z oczyszczalni)
    -jeżeli ktoś nie ma miejsca na dodatkowe kopanie to można spróbować wsadzić do rur rozsączających, nie licząc na dodatkową temp., bo faktycznie temp. może nie być aż tak wysoka, bo zimne powietrze będzie wlatywało przez otwór napowietrzający rozsączalnika.
    -w pozostałych przypadkach nie warto. No chyba żeby wsadzić rury do zbiornika, tam to ze 40 stopni powinno być. Tylko jak to zrobić??????

    zgadzacie się?

  5. #345

    Domyślnie

    Cytat Napisał gregor2
    -w pozostałych przypadkach nie warto. No chyba żeby wsadzić rury do zbiornika, tam to ze 40 stopni powinno być. Tylko jak to zrobić??????

    zgadzacie się?
    Temat już był "roztrząsany", jesli włożysz do osadnikia rury gwc które zabiorą temp. automatycznie "utrudnisz życie" bakteriom które tam mają działać w odpowiednich dla siebie temp..
    Co do reszty, zgadzam się
    Pozdrawiam,
    Michał

    już mieszkamy

  6. #346
    REKORDZISTA FORUM (10 tysięcy postów!) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!!NAJPOŻYTECZNIEJSZY FORUMOWICZ od ZAWSZE Avatar adam_mk
    Zarejestrowany
    Jan 2005
    Skąd
    pustynia
    Kod pocztowy
    32-310
    Posty
    21.424

    Domyślnie

    W pełni popieram dwie ostanie wypowiedzi. Zbiornik zostawiłbym w spokoju a rury tak, jak proponujecie - pod rozsączaniem.
    Adam M.

  7. #347

    Domyślnie

    Witam

    Sytuacja przedstawi sie następująco,
    wymyśliłem sobie aby uczynić sobie GWC pod powierzchnią garazu.





    Powierzchnia pod garażem do wykorzystania to ok. 21 m2
    Grunt to glina
    Powierzchnia mieszkania ok 170 m2

    1. Czy obniżyć ławe do poziomu zaznaczonego na niebiesko uzyskując tym ok 24 m3 czy wystarczy ok 11 m3
    2. czy moge wsypac żwir od fundamentu do funtamentu
    3. czy musze jakos zabezpieczy fundamenty od środka
    4. czy dawac gewlokline na dno
    5. czy 5 cm styro + folia od góry to grubość wystarczajaca
    6. czy rura fi 160 bedzie wystarczajaca do nawiewu i wyciagu (wewnatrz oczywiście nawiercona)
    7. czy to wogóle dobry pomysł aby robic gwc pod garazem ?


    Pozdrawiam

  8. #348
    REKORDZISTA FORUM (10 tysięcy postów!) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!!NAJPOŻYTECZNIEJSZY FORUMOWICZ od ZAWSZE Avatar adam_mk
    Zarejestrowany
    Jan 2005
    Skąd
    pustynia
    Kod pocztowy
    32-310
    Posty
    21.424

    Domyślnie

    Witam
    Podrzucam wnioski z kilku dyskusji na ten temat. To, co pamiętam.
    Szegóły tu gdzieś są. Tak jak i dyskusje.

    GWC pod garażem oznacza, że garaż zostanie odcięty od ciepła ziemi i będzie tracił ciepło przez ściany. Trzeba więc go grzać, aby utrzymać wewnątrz dodatnie temperatury zimą.
    Żwir można wsypać od fundamemtu do fundamentu. Fundamewnt od zewnątz trzeba by ocieplić.
    Oczywiście dawać geowłukninę i na dno i na wierzch.
    5cm styro to za mało na podłogę na gruncie, ale to garaż. Sam zdecyduj.
    Jak cię stać, to zrób klasyczne 10cm styro.
    Piszesz o 170m2. Pomnożone przez 3 daje około 500m3. To byłaby górna granica wydajności. Prędkości strugi, opory rosnące z prędkością, wydajność systemu, itd itp - wszystko wskazuje na około fi 200.
    Pomysł tak samo dobry jak inne. Ma zalety. Raz się tylko kopie dziurę.

    Obniżyłbym tę ławę tak jak jest na niebiesko. 24m3 to dość dobra ilość. TYlko jak ją uzyskać?
    Masz 21m2 powierzchni. Złoże wymienia ciepło z gruntem tylko dnem (tymi 21m2). Budowanie złoża bardzo grubego, pół na pół kamienie z powietrzem, to średnio dobry pomysł. Złoże nie powinno być zbyt grube. Zazwyczaj około 0,7m. Nawet jak dasz 0,8m to wyjdzie 16,8m3 złoża. Dolna akceptowalna wielkość dla ciągłej pracy z niewielkim przepływem.
    Nie ma tam gdzieś jeszcze trochę miejsca?

    Pozdrawiam Adam M.

  9. #349

    Domyślnie

    Ja właśnie jestem po pierwszej części budowy żwirowca, poniżej fotorelacja.
    adam_mk WIELKIE, WIELKIE podziękowania za poświęcony mi czas, za wyrozumiałość i opanowanie.

    Oto miejsce na żwirowiec czyli "plac" pod garażem dwustanowiskowym:

    Dosypywanie ziemi i zgrubne równanie dna żwirowca:

    Zagęszczanie dna i stanowisko do płukania żwiru:

    Ułożona geowłóknina i rozpoczęte zasypywanie:

    Zrobiłem też przepusty przez ściany fundamentowe. Robota okazała się zdecydowanie łatwiejsza niż myślałem ale do pomocy miałem dużą młotowiertarkę udarową z wiertłem 40mm.

    Żwirowiec jest teraz w takim stanie:

    brakuje dużych kamieni do obłożenia dziurawych rur i jeszcze jakieś 4-5 kubików żwiru. Wszystko załatwię do końca przyszłego tygodnia i "po robocie".

  10. #350

    Domyślnie

    Gratulacje, witam w gronie żwirowiaków
    Pozdrawiam,
    Michał

    już mieszkamy

  11. #351

    Domyślnie

    Mice dzięki!
    Ze względu na to, iż miałem bardzo duży problem z kamieniami do obłożenia rur wymyśliłem taki patent:

    Powinno się sprawdzić.

  12. #352

    Domyślnie

    siatka jest z czego ? spore otwory w rurach, oby ciężar wytrzymało jeśli kamienie małe i będa naciskać na samą siatkę. Dlatego ja zrobiłem dużo małych otworów w rurach, ale fakt, że i kamienie do obłożenia rur wybierałem ręcznie największe.
    Pozdrawiam,
    Michał

    już mieszkamy

  13. #353

    Domyślnie

    pedzelito - Pomysł jak dla mnie genialny.
    Jakie dałeś fi otworów w rurze i jakie odległości między nimi?
    Przyłączam się z pytaniem o rodzaj siatki i rozmiar jej oczek.
    pzdr.
    -romwis

  14. #354

    Domyślnie

    od dzisiaj mam GWC bezprzeponowy by WAREBUD ,lezy sobie poza garazem,pierwotnie mial byc pod nim....ale za maly okazal sie garaz...

  15. #355

    Domyślnie

    Cytat Napisał Mice
    siatka jest z czego ? spore otwory w rurach, oby ciężar wytrzymało jeśli kamienie małe i będa naciskać na samą siatkę.
    Hmmm, z czego siatka to ja nie wiem, zwykła plastikowa siatka ogrodnicza. Sprawdzałem siłę nacisku jaka ją przerywa i nie ma możliwościa aby taka wystąpiła w złożu. Trzeba naprawdę się namęczyć tym bardziej że najpierw siatka się bardzo dużo rozciąga a dopiero potem przerywa.

    Cytat Napisał romwis
    pedzelito - Jakie dałeś fi otworów w rurze i jakie odległości między nimi? Przyłączam się z pytaniem o rodzaj siatki i rozmiar jej oczek.
    pzdr. -romwis
    Fi otworów to 6 cm i są wiercone co ok. 15 cm. Wielkość oczka w siatce to 1,5x1,5 cm.

  16. #356

    Domyślnie

    Lookita - daj proszę więcej szczegółów: opis, szkic ewent. fotki z montażu.
    Ja też planuję poza garażem - pod podjazdem, ca. 6mx6m powierzchni.
    dzk i pzdr.
    -romwis

  17. #357

    Domyślnie

    A ja powoli kończę prace nad GWC.
    Najpierw dowieziony został żwir

    potem został zagęszczony

    następnie złoże przykryte zostało geowłókniną i folią

    oraz zasypane piaskiem i zagęszczone

    Jeszcze ułożę styropian i żwirowiec gotowy.
    adam_mk - DZIEKUJE BARDZO!!!

  18. #358

    Domyślnie

    Jaki koszt tego Ci w przewidywaniach wyjdzie?Na jaka powierzchnie -kubature raczej bedzie to przewidziane ?

  19. #359

    Domyślnie

    Cytat Napisał Lookita
    Jaki koszt tego Ci w przewidywaniach wyjdzie?Na jaka powierzchnie -kubature raczej bedzie to przewidziane ?
    W odpowiedzi podeprę sie postem Adama:
    Cytat Napisał adam_mk
    GWC ŻWIROWY:
    1m3 żwiru po przedmuchaniu go strugą powietrza "da" skokiem sporo ciepła a potem "stanie" z powodu wychłodzenia i trzeba regenerować złoże (czekać aż "naciągnie")
    10m3 żwiru rozwiązuje problem dla 100m2 domku na 8 godzin, potem przerwa.
    30-50m3 rozwiązuje ten problem naprawdę skutecznie i przy pracy na 1/2 możliwości pozwala na "pracę ciągłą".
    Ja mam złoże 26m3 więc myślę że dla mojego domu (170m2) będzie ok, oczywiście nie do pracy ciągłej ale do pracy "wystarczającej".
    Koszt ok. 4000 zł.

  20. #360

    Domyślnie

    Po kilkunastu miesiącach zaczęły się konkrety, czyli faza ostatnich wyborów, bo za chwilę rusza budowa...

    Jeszcze 2-3 miesiące temu byłem gorącym zwolennikiem GWC, w roli jaką mu tu się najczęściej przypisuje. Jednak przyszedł czas na dokładne przemyślenie i policzenie wszystkiego (wentylacja, odzysk ciepła, GWC) i już ze wstępnych rozważań wynika, że w przypadku korzystania z wydajnego rekuperatora, termodynamiczny sens GWC do podgrzewania powietrza nawiewanego do domu wydaje się być nieco dyskusyjny.

    Otóż, zakładając, że mamy do dyspozycji wysokosprawny wymiennik przeciwprądowy, praktycznie 100% energii pobranej z gruntu i przekazanej do nawiewanego powietrza, momentalnie wyrzucamy za okno i więc energia ta nie wpływa w żaden sposób na bilans energetyczny domu (fakt ten był już wspomniany w tym temacie, lecz być może uszedł uwadze większości czytających).

    Ta nieco kłopotliwa dla zwolenników GWC sytuacja będzie się zmieniać na korzyść GWC przy malejącej sprawności rekuperatora, a w skrajnym przypadku - kompletny brak odzysku ciepła z wywiewanego powietrza - będziemy mogli powiedzieć, że 100% ciepła pozyskanego z gruntu znajdzie się po stronie zysków energetycznych (o tyle mniej zużyjemy prądu/opału do ogrzania powietrza w domu).

    Rozważmy następujące warianty koegzystencji GWC i rekuperatora zimą:

    1. Wysokosprawny rekuperator + GWC.

    Najbardziej ekonomiczne korzystanie z GWC w obecności wysokosprawnego rekuperatora polegałoby na tym, aby rolę GWC sprowadzić do układu niedopuszczającego do zamarzania wymiennika w rekuperatorze, co polegałoby na utrzymania temperatury powietrza nawiewanego powyżej 0 oC. Jednak tu otwarte pozostaje pytanie czy konieczne do poniesienia nakłady na budowę GWC (choć w tym wariancie można je najbardziej ograniczyć) zostaną w rozsądnym czasie zrekompensowane przez zyski spowodowane brakiem konieczności dogrzewania powietrza przed rekuperatorem.

    2. Przeciętny rekuperator + GWC.

    Tu sens stosowania GWC jest znacznie większy, gdyż przy wydajności rekuperatora na poziomie 50% wyraźnie widać różnicę temperatury powietrza po przejściu przez rekuperator, gdy na wejściu powietrze ma -8 oC w stosunku do +8 oC z zastosowaniem GWC. Ta wersja jest o tyle ciekawa, że inwestując w tani rekuperator o przeciętnej sprawności, zaoszczędzone środki możemy przeznaczyć na GWC przy zapewne zbliżonym efekcie końcowym.

    3. Sam GWC.

    Tu nie ma już żadnej dyskusji - każdy dżul/kilowatogodzina pobrane z GWC to o tyle mniej spalonego węgla lub pobranego prądu do ogrzewania. Układ ten jednak nigdy nie da nam tego co daje rekuperator, a przy temperaturze za oknem powyżej 8-10 oC nie daje nic.

    * * *

    Sam zawsze rozważałem zastosowanie wysokosprawnego wymiennika przeciwprądowego, o sprawności w okolicach 90%. Czy komplikowanie układu przez dodanie do niego GWC ma sens? Dla ogrzewania raczej nie - ale pozostaje jeszcze chłodzenie latem!

    I tu pojawiają się kolejne zagadnienia, których jeszcze dogłębnie nie przeanalizowałem. Ale wstępny szkic rozwiązania jest następujący:

    GWC (rurowy albo cieczowy - a może i jedno i drugie) stosujemy głównie do chłodzenia latem i pod tym kątem go optymalizujemy.

    Zimą staramy się jak najwięcej "zimna" zmagazynować w gruncie. Do tego najlepszy wydaje się wymiennik skonstruowany z rur ułożonych w gruncie na głębokości 1-1.5 m.

    W wersji powietrznej , w okresie zimy rury powietrzne przedmuchujemy powietrzem tak aby zamrozić grunt wokół nich.

    W wersji cieczowej, do której ja się skłaniam, w złożu ułożona jest wężownica z glikolem, która schładza złoże wyprowadzając ciepło np. do innej wężownicy znajdującej się tuż pod chodnikami, podjazdami, dachem, itp. Jednym słowem, ciepło odpadowe możemy wykorzystać np. do utrzymania w stanie rozmrożonym naszych ciągów komunikacyjnych na działce i/lub powierzchni dachowej (bariera termiczna oraz być może zmniejszenie zalegania śniegu na dachu - szczególnie istotne przy dachach płaskich).

    Teren pod którym "gromadzimy zimno" możemy przykryć od góry styropianem, tak aby zmniejszyć nagrzewanie złoża w ciągu wiosny i lata lub jeśli mamy warunki, zamiast w styropian możemy zainwestować w większy obszar i większą głębokość posadowienia wymiennika (na tym etapie nie wiem co ma większy sens)

    Oczywiście, w początkowym okresie wychładzania złoża (lub nawet w całym, jeśli są warunki i mamy wysokosprawny rekuperator), kiedy temperatura jest jeszcze wysoka, można nasz wymiennik wykorzystywać tak jak tradycyjny GWC. Takie wykorzystanie dobrze wpisuje się w potrzeby wysokosprawnego rekuperatora, któremu do poprawnej pracy wystarczy temperatura w okolicach 0 oC.

    W ten sposób po zimie mamy pod powierzchnią terenu zgromadzony "zapas zimna". Zapas ten powinien być stosunkowo duży, jeśli mamy teren wilgotny i udało nam się zamrozić część wody w nim zgromadzonej. Zapas ten będzie czekał na okres lata, w międzyczasie, stopniowo rozładowując się, na pewno wpłynie na to co nad tym zapasem rośnie (pozytywnie lub negatywnie), ale to zupełnie inny temat. Możemy sobie wyobrazić korzystanie z tego zapasu przez inne okresy roku, w wydzielonym pomieszczeniu - spiżarni, jednak kluczową rolę spełni on w okresie letnich upałów.

    Latem odzyskujemy "zimno" z naszego zbiornika. Jeśli wybraliśmy wersję cieczową to w celu wprowadzenia zimna do domu stosujemy wymienniki ciecz/powietrze usytuowane za rekuperatorem. W tym przypadku nasz rekuperator pracuje również latem, spełniając dla doprowadzanego do domu zimna tą samą rolę jaką spełniał zimą dla ciepła dostarczanego przez centralne ogrzewanie - ta możliwość przemawia za stosowaniem do odbioru zimna układu glikolowego.

    Tak wygląda zarys koncepcji, jednak to czy cała inwestycja będzie miała sens ekonomiczny jest dla mnie jeszcze nadal niezbyt jasne. Podsumowując założenia techniczne wersji, która najbardziej mi odpowiada:

    1. Wysokosprawny rekuperator jako korek dla ucieczki ciepła/zimna z domu.

    2. Cieczowy wymiennik gruntowy jako źródło zimna latem, a przy okazji ogrzewający ciągi komunikacyjne i poprawiający warunki pracy rekuperatora zimą.

    3. W domu zainstalowane wymienniki ciecz/powietrze do ochładzania zasysanego powietrza za rekuperatorem i ewentualnie chłodzenia spiżarni w okresie letnim oraz do poprawy warunków pracy rekuperatora zimą - konieczny układ zmieniający ustawienie wymiennika w stosunku do rekuperatora: latem za, zimą przed.

    * * *

    Mam nadzieję, że nie przynudziłem za bardzo, ale wydaje mi się, że warto w tym wątku zastanowić się nad dwoma przedstawionymi wyżej aspektami, czyli:
    - sensem stosowania GWC w obecności wysokowydajnego rekuperatora,
    - GWC głownie do chłodzenia latem.
    Ja na swoje potrzeby ubrałem te zagadnienia w kompletne rozwiązanie przedstawione powyżej, co nie znaczy jednak, że tak jak je tu przedstawiłem będzie w ogóle działać. Sam muszę do tego przysiąść i policzyć, a czasu coraz mniej. Może ktoś pomoże?

    Dla zachęty dopiszę jeszcze, że w moim rozwiązaniu rurki z glikolem ułożone pod chodnikami, podjazdami, dachem itp, które zima służą do rozpraszania ciepła pobieranego z akumulatora zimna, latem mogą służyć jako kolektor słoneczne dla potrzeb CWU lub magazynowania ciepła pod budynkiem

Strona 18 z 434

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony