dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Pokaż wyniki od 1 do 18 z 18
  1. #1

    Domyślnie

    Wylałem strop (terriva) tydzień temu. Przez pięć dni polewałem rano i wieczorem. 2 dni temu przestałem. Czy nie za krótko lałem? Ile się powinno?

  2. #2

    Domyślnie

    Pielęgnacja betony minimum 10 dni polega nie tylko na polewaniu ale również na przykrywaniu w takie upały jak teraz, co z twego polewania gdy strop po chwili będzie suchy.

    Pozdrawiam

  3. #3

    Domyślnie

    Cholera!!! A czy skoro już przestałem lać, to po ew. ponownym rozpoczęciu nic się tam nie stanie??? Przykrywać nie przykrywałem, ale lałem tyle, że wieczorem jeszcze po spodniej stronie pustaków stropowych było mokro.

  4. #4

    Domyślnie

    Nie wpadaj w czarną rozpacz-nic się nie stanie.Na drugi raz będziesz mądrzejszy o tematielęgnacja betonuMario

  5. #5

    Domyślnie

    Czy przykrywanie w upał jest niezbędne? Czy podlewanie rano i wieczorem wystarczy? Ja zalewam terivę jutro i chcę być mądry przed...

  6. #6

    Domyślnie

    Jeżeli przykryjesz mokry beton nie będzie wysychał,zdąży zaabsorbować wodę która jest potrzebna do prawidłowego wiązania.Można przykryć folią,papierem(kiedyś stosowano maty ze słomy,przeważnie zimą).Beton nie będzie się również nagrzewał(niepotrzebne naprężenia)Mario

  7. #7

    Domyślnie

    Dzięki Mario, a co w drugą stronę tzn. jeśli zacznie dość mocno padać. Też przykrywać?

  8. #8

    Domyślnie

    jeżeli bardzo świeży bezwarunkowo-brzydkie ślady jeżeli starszy zaoszczędzisz na wodzie(licznk)Mario

  9. #9

    Domyślnie

    Już teraz wszystko jasne, dzięki!

  10. #10

    Domyślnie

    I tak trochę popękał, i to już pierwszego dnia, kiedy polewała go jeszcze ekipa. Ciekaw jestem czy sobie odpuścili, czy po prostu powodem był upał. Gary zalewane były rano (B-20-ką) a wieczorem już były spękania, drobne ale jest ich sporo. Przez następne 2 dni lałem strop 5-6 razy dziennie (ja + opłaceni Ukraińcy). Dzisiaj sprawę załatwia deszcz

    Czy te spękania (kilkadziesiąt rys o szer. ok. 0,5 mm i dł. ok. 0,5 m) mają jakiś negatywny wpływ na wytrzymałość stropu? Czy to tylko estetyka?

    PS. Przykrywanie stropu, szczególnie 1-go (najważniejszego) dnia, kiedy nie można jeszcze po nim chodzić, to czysta fikcja. Trzeba by miec do tego dźwig...

  11. #11

  12. #12

    Domyślnie

    Spoko, przy budowie następnego domu na pewno nie dam się wrobić w B-20-kę A się wahałem między B-15 i B-20! W projekcie nie miałem nic o klasie betonu na strop, więc na wszelki wypadek wziąłem mocniejszy... Następnym razem będę też zalewał na wieczór.


  13. #13
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... NAJPOŻYTECZNIEJSZY FORUMOWICZ od ZAWSZE Avatar Frankai
    Zarejestrowany
    Jan 2002
    Skąd
    Południowa Wielkopolska
    Posty
    8.524

    Domyślnie

    Ja miałem takiego pecha, że jak mi wylali strop, to przyszła straszna ulewa. Jadąc na budowę na zakończenie tegoż widziałem oczyma wyobraźni jak beton przecieka przez wszelkie szpary. Jedynym problemem jak się okazało były drobne wypłukania kamyszka w wierzchniej warstwi. Do tej pory nic innego "nie wyszło" a to było 2 lata temu. Beton jest odporniejszy i od głowy i od naszej psychiki.

  14. #14

    Domyślnie

    A tak w ogule, to beton zwykły (czyli bez dodatków szybkowiążących) uzyskuje 70% wytrzymałości po 21 dniach.

  15. #15
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100)
    Wojtek M.

    Zarejestrowany
    Nov 2001
    Kod pocztowy
    38-420
    Posty
    111

    Domyślnie

    Cement około 48 godzin wiąże w procesie egzotermicznym, tzn. wydzielając ciepło - wtedy polewanie wodą jest najważniejsze i ma na celu schłodzenie betonu, a tym samym wydłużenie czasu wiązania. Po 72 godzinach zasadnicze wiązanie cementu jest zakończone i wtedy można go nieznacznie obciążać. Po 7 dniach cement jest już praktycznie związany i można go obciążyć na 75%. Pełną wytrzymałość beton uzyskuje po 28 dniach. Pracuję w Geofizyce i zajmuję się prowadzeniem badań stanu zacementowania otworów wiertniczych (poszukiwania ropy i gazu).

  16. #16

    Domyślnie

    Zalewałem strop 2 razy - nad garażem B20 oraz nad częścią mieszkalną. Za pierwszym razem beton jest bez jakichkolwiek pęknięć. Zalewając 2-gi raz poprosiłem o atest B20. Chyba się przestraszyli bo przywieźli w ocenie murarza najlepszy beton B20 jaki w życiu widział. Niestety na betonie pomimo nadmiernego polewania pojawiły się drobne ryski.

    Jeszcze o polewaniu... Nadmierny zapał w tym względzie może spowodować zalanie wełny w chałupie( już o tym pisałem swego czasu). To większy problem niż drobne ryski na stropie, a więc z rozwagą panowie! Pamiętajcie o tym że należy dobrze wyprofilować nalany beton. Tak żeby woda nie spływała w środek ściany 3 warstwowej. (mowa o profilowaniu stropu lanego, monolitycznego).

    A tak w ogóle to moja zalana, biedna wełna jest już OK. Zostawiłem szparkę wentylacyjną i spełnia swoją rolę należycie.

  17. #17
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... NAJPOŻYTECZNIEJSZY FORUMOWICZ od ZAWSZE Avatar Frankai
    Zarejestrowany
    Jan 2002
    Skąd
    Południowa Wielkopolska
    Posty
    8.524

    Domyślnie

    Karlos_m - bo ścianę 3-warstwową lepiej robić w dwóch rzutach: 1-konstrukacyjna, 2-ocieplenie+osłonowa

  18. #18
    Lider FORUM (min. 2800) NAJPOŻYTECZNIEJSZY FORUMOWICZ od ZAWSZE Avatar kgadzina
    Zarejestrowany
    Jul 2002
    Posty
    3.883

    Domyślnie

    Ryski w betonie tylko częściowo mają związek z polewaniem betonu. Tak naprawdę wywoływane są przez tzw. naprężenia wczesnoskurczowe, które z kolei warunkowane są rodzajem i ilością cementu w mieszance betonowej. Im więcej cementu tym większy skurcz i oczywiście szersze i gęściej występujące rysy. Natomiast polewanie betonu wodą też należy przeprowadzać umiejętnie. Oznacza to, że NIE WOLNO lać zimnej wody na rozgrzany od słońca beton. Skutek wtedy jest taki jak z kostką lodu wrzuconą do gorącej herbaty - trzeszczy i pęka. Oczywiście skala i tempo pękania kostki lodu jest inna niż betonu, ale zasada ta sama - nagła zmiana temperatury powoduje odkształcenie termiczne, a że beton jest gorący i ulega schłodzeniu to się kurczy i niestety pęka.
    W świadomości budowlańców (i nas samych niestety też) ten fakt nie jest skutecznie zarejestrowany i dlatego przydarzają różne tego rodzaju problemy. Rada na to jest taka:
    1) albo polewać ciepłą (tak, tak!) wodą (to trochę trudne),
    2) albo polać wcześnie rano i przykryc beton folią lub tekturą (lepiej nie robić tego po południu lub wieczorem w upalny dzień gdy beton właśnie jest mocno nagrzany, bo efekt "kostki lodu" murowany!
    3) albo zaraz po związaniu betonu nalać tyle wody, żeby sama szybko nie odparowała (czyli ok. 2 - 3 cm) i pozostawić to tak na tydzień (ale to wymaga podwyższenia wszystkich obrysów)
    4) albo odtańczyć taniec deszczu i modlić się, żeby przez tydzień lało bez przerwy.

    Pomijając metodę nr 4 reszta jest do zrobienia na budowie tylko trochę wprawy

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony