dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10
  1. #1
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania
    abcde22

    Zarejestrowany
    Sep 2007
    Posty
    4

    Domyślnie Powoli zbliżam sie do powaznego załamania nerwowego

    Nie ma chyba drugiej tak nieuczciwej grupy zawodowej jak tzw. fachowcy od szeroko pojetego Budownictwa.
    Niejaki pan J.(na dzień dzisiejszy jeszcze nie moge podać nazwy firmy) zajał sie kompleksowym wykonczeniem mojego domu.
    Z jednej strony wykonał pewną cześc pracy ale trwało to niemiłosiernie długo, obecnie musze płacić poraz drugi za poprawki. Pana J. wyrzuciłem poniewaz przychodził ze swoimi pracownikami siedzieć a nie pacować ,do tego pewnej chwili sobie krzknał 5 razy wiecej niz było w umowie poniewaz on jak to stwierdził długo musiał u mnie siedzieć.
    Druga czesc histori jest związana z fachowcami przez niego poleconymi i sciągnietymi, teraz okazuje sie ze wszystko nie działa a oni wyskakują z gębą ze działało w chwili montażu i niechca przyjść. Kontakt z jednego pomieszczenia zaswieca swiatło z innym!!!, Woda z ogrzewania sie gdzieś wlewa i nie wiadomo tak naprawde gdzie!!! Płace innym "fachowca" za wizyte a oni nie są w stanie mi pomóc bo jak twierdzą nie oni robili ta instalacje.
    Nie mówmy o umowach poniewaz one tak naprawde są guzik warte przy naszym systemie sadownictwa.
    Jeszcze jakoś trzyma mnie to ze ten dom nie jest na kredyt bo gdybym jeszcze musiał to wszystko spłacac latami to nie wiem co bym zrobił ze sobą.

  2. #2

    Domyślnie

    Szczerze współczuję bo sama męczyłam się przez pół roku z firmą przy jednym kominku. Też o mało nie załamałam się. Pisałam już o tym więc nie chce się powtarzac.Może porozmawiaj z rzecznkiem praw konsumenta, może cos doradzi. Trzymaj się,
    Moj dom to moja przestrzen.
    Jakim cudem większość mieszka jednak w solidnie zbudowanych i wykończonych domach skoro ekipy które napotykam są do niczego ?

  3. #3

    Domyślnie

    wiem z własnego doświadczenia, że poprawki po kolejnych wykonawcach to "normalka"
    dobrze jest jeśli na poprawkach się kończy, gorzej jak są poprawki poprawek itd
    myślałam, że tylko ja mam taki los z wykonawcami
    ...a potem miała jeszcze dłuższą rzęsę, trup pachniał jesienią, czarną kawą, grzybami i nonsensem...szkoda, twój talent to mogło być wiele szterlingów Inge Bartch...

  4. #4

    Domyślnie

    Nie wiem czemu wkładasz wszystkich wykonawców do jednego worka
    Dom masz zbudowany, wszyscy byli tacy?
    Posłuchaj co wykonawcy mówią o "cwanych" inwestorach" od których nie mogą doprosić się zapłaty za solidnie wykonaną pracę.
    Wybierając wykonawcę, zawsze rozmawiam z kilkoma, nigdy nie decyduję się bez zastanowienia. Dotychczas "nacięłam się" na jednego nieuczciwego, był to ten, który najwięcej gadał.
    Mieszkamy od 21.04.2008 !

  5. #5

    Domyślnie

    Mam podobne dośwadczenia, umawianie się z glazurnikami, którzy najpierw przesuwaja terminy, a potem potem nie odbierają telefonów. czekam na kolejna ekipę, która podejmie się położenia glazury, oglądam jej prace, omawiamy szczegóły i ...znowu czekamy, bo wiadomo - terminy. Ekipa ma wejść na budowę w piatek, potem jednak w poniedziałek, w poniedziałek przyjeżdża sam szef, ogląda wszystko jeszcze raz/?/ by powiedzieć , że zaczną od środy, przy czym sam nie będzie nadzorował , będzie jego szwagier, ale glazurnicy na pewno będą Ci, których prace oglądaliśmy. Szwgier może zacząć i owszem ale dopiero od nastepnego piątku, po czym przyznaje sę ,że właśnie rozpoczyna działalność i że ma zupełnie inną ekipę glazurników. W tej sytuacji chcemy obejrzeć ich prace i... tu sie telefon urywa...
    Parkieciarz polecił nam ekipę, przyszli i owszem , bo okazało się że ich glazurnik ma "trochę" wolnego i chętnie dorobi. Koszmar, nerwowy szef , wiecznie ponaglający i pracowników i inwestorów,
    podczas rozmów odnośnie zlecanych prac można było zwątpić kto tutaj zleca robotę /po co tak robić, tak będzie lepiej czyli łatwiej i od razu ściana gładka/, jeden wielki koszmar, zrobili dolna łazienkę, górną zaczęli i ... już nie mieli ochoty jej dalej robić. Myśle, że glazurnik był potrzebny już na innej inwestycji, jemu to było na rękę, bo był z całą ekipą, a u nas sam, szef nie miał czasu dowozić jedzenia, odwozić do domu.
    Oglądaliśmy wiele prac glazurników, prace były różne , i piękne łazienki /równiutko docięte płytki, pięknie oszlifowane , równe ułożenie/ i takie, że dziwiłam się , że można taka pracę pokazać. Podobno to były złe płytki,brrr.

    Naprawdę nikomu nie życzę remontowania domu....
    a jeżeli ktoś remontuje, to życzę anielskiej cierpliwości
    i doszkalania się w tematach budowlanych.
    U nas łazienki nadal w trakcie realizacji

    pozdrawiam
    szpilka

  6. #6
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania
    TYTUS1965

    Zarejestrowany
    Nov 2007
    Posty
    2

    Domyślnie

    Witam i szczerze współczuje. Jestem takim facetem , który wykonuje takie prace. Moje zdanie jest takie: Pajaca łatwo poznać po wyglądzie i tzw. gadce.
    Krótko mówiąc, podziękować cwaniakowi. Po wybraniu fachowca, trzeba dać mu do wykonania jedno pomieszczenie, najlepiej garaż, pralnia, kotłownia, itp. Wykonanie tej pracy solidnie i sprawnie, warunkuje dalszą współpracę. Płać pieniądze uczciwie i wymagaj solidnej roboty. Oglądanie tzw. roboty po cudzych chałupach G... daje. Fachowcem nie jest ten, któremu udało się zrobić cos dobrze. Fachowiec to ten, który umie właściwie rozwiązać napotkane problemy. Jeśli masz jakieś pytania (co do tych usterek) zadaj pytanie tytus65@interia.eu Postaram się coś podpowiedzieć. Przepraszam za słownictwo, szczerze współczuje. Z Poważaniem Paweł W.
    Paweł W...

  7. #7

    Domyślnie

    abcde22 czy ty może jesteś z Bydgoszczy ,bo chyba mieliśmy tego samego elektryko-hydraulika .? Szczerze współczuję.

  8. #8

    Domyślnie

    Cytat Napisał Eunika
    abcde22 czy ty może jesteś z Bydgoszczy ,bo chyba mieliśmy tego samego elektryko-hydraulika .? Szczerze współczuję.
    też bym mogła DUUUUUUżo na ten temat powiedzieć i chyba kazdy kto sie buduje w dzisiejszych czasach
    trzeba było zacząć 2-3 lata temu- kiedy rynek usług budowlanych nie był tak "zepsuty"
    teraz tylko ciągnąć do końca i zapomnieć o tym koszmarku- nie dość że płacisz kupe kasy, to jeszcze sie prosisz....
    Mało kto dotrzymuje słowa, chociaż spotkałam i takich- szkoda że to wymierajacy gatunek....
    ale głowa do góry, kiedyś przecież skończymy, a potem to juz tylko sielanka
    pozdrawiam
    Proton II- już mieszkamy


    http://picasaweb.google.pl/fotoalbum310/NaszaBudowa
    _________________________________
    ostrzegamy przed tartakiem na Ujejskiego
    w Bydgoszczy!!!!!!!!!!!

  9. #9
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania
    TYTUS1965

    Zarejestrowany
    Nov 2007
    Posty
    2

    Domyślnie Odpowiedz na maila

    Przeczytałem i chciałem coś poradzić. Pracuje przy tym z piętnaście lat, na bieżąco wszystko czytam, staram sie to ogarniać. Takich przykładów znam masę. Myslę że ten problem to jakaś ściema żeby cos się działo. Poradziłem wielu i poradzić mogę. Poza wykończeniem domu trzeba jeszcze znać zasady fizyki. Nie wystarczy pęknięcia zalepic gipsem. Trzeba wiedzieć dlaczego pęka i co zrobic żeby więcej nie pękało. O!
    Paweł W...

  10. #10

    Domyślnie

    Współczuję, mam podobnie, ech... nawet mi się pisać nie chce. Jesteśmy na ukończeniu, mieliśmy się przeprowadzać, ale okazało się, że źle przeprowadzona woda do ogródka, wylała się pod posadzkę (na niej ledwo co ułozony parkiet), ściany mokre. Facet nie odbiera telefonu... Tak naprawdę to z czystym sumieniem mogę tylko polecić alarmiarza. Ja już chcę, żeby ten koszmar się skończył...

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony